Pietras (Korona II): Trzeba awansować
Damian Pietras znalazł się w 11 Jesieni Kieleckiego Futbolu czwartej ligi świętokrzyskiej. Zawodnik Korony II ma opinię bardzo solidnego, rzetelnie podchodzącego do swoich obowiązków piłkarza. Wiosną celuje z kolegami z rezerw w awans do trzeciej ligi i chcę się pokazać, tak by zauważył go trener pierwszej drużyny żółto-czerwonych, Maciej Bartoszek. – Robię wszystko co w mojej mocy – zapewnia Pietras.
Dlaczego Korona II awansuje?
Damian Pietras: Mamy za sobą świetnie przepracowane przygotowania, dysponujemy silną kadrą i przy wsparciu zawodników z ekstraklasy jesteśmy w stanie awansować.
Jesteście skazani na ten awans?
Zrobimy co się da, by go osiągnąć. Lepiej grać ligę wyżej, na fajniejszych stadionach, płytach, przeciw silniejszym rywalom. Z drugiej strony ta czwarta liga świętokrzyska nie jest tak zła, jak niektórzy postrzegają. Zdrój, Wisła Sandomierz, Neptun Końskie sporo oferują i w trakcie rozgrywek zdarza się sporo ciekawych spotkań.
Zawodnicy z pierwszej drużyny będą mieli ochotę poświęcać się w czwartej lidze?
Jak już kogoś nam przekazuje sztab szkoleniowy do dyspozycji to nie po to, by odbębniał. W czwartej lidze gra się inaczej niż w ekstraklasie, trzeba więcej biegać, lecz jak zawodnik jest dobry to się przystosuje. Nam na pewno pomagają gracze z ekstraklasy.
Od którego z nich najwięcej się nauczyłeś?
Fajnie grało się z Dimą Wierchowcowem, bardzo doświadczonym futbolistą, który w reprezentacji Białorusi mierzył się z najlepszymi zawodnikami w Europie. Widać było u niego dużą jakość. Dobrze w rezerwach wypadł także między innymi Zbyszek Małkowski, bramkarz z doświadczeniem w ligach Holandii i Szkocji.
Co ci się najbardziej podoba i nie podoba w czwartej lidze świętokrzyskiej?
Mamy do rozegrania dużo meczów, dzięki temu, że w lidze występuje 18 zespołów. Wiosna powinna być atrakcyjna dla kibiców, bo zanosi się na pasjonującą walkę o awans pomiędzy nami, Wisłą Sandomierz i Zdrojem Busko. Jesienią z tymi przeciwnikami stoczyliśmy ciekawe potyczki. Z Wisłą skończyło się bezbramkowym remisem, choć i my, i oni mogliśmy zainkasować komplet punktów. W Busku szybko objęliśmy prowadzenie, wygraliśmy 2:1. Wisła i Zdrój mają jakość i na pewno mierzą w awans. Liczę, że rywalizacja zostanie przesądzona na naszą korzyść jeszcze przed ostatnią kolejką.
Zadajesz sobie pytanie, jak daleko masz do pierwszej drużyny Korony?
Zadaję.
I jak brzmi odpowiedź?
Nie znam jej. Robię wszystko, by dostać się do zespołu Macieja Bartoszka. Trenowałem tam przez miesiąc po zakończeniu rundy jesiennej w czwartej lidze i marzy mi się załapanie do jakiejś meczowej osiemnastki w ekstraklasie. Pracuje bez przerwy nad sobą i mam nadzieję, że osiągnę taki poziom, że zagram w pierwszym zespole Korony. Po to się trenuje i gra w rezerwach.





