Damian Chrzanowski odkrył bramkarski talent
NAWAŁKA OBSERWUJE
Damian Chrzanowski w Grudniowym do bramki Sportingu wskoczył nagle. W II rundzie focha strzelił Alex Shram i Chrzanu (jeszcze przed zaręczynami z Patrycją Lis) musiał go zastąpić. Zachował czyste konto w potyczce z Atletico Bocianek wygranej 2:0 i popisał się w nim kilkoma świetnymi paradami. Po ostatnim występie w II rundzie, zakończonej niepowodzeniem biało-zielonych Damian nie spodziewał się, że wróci między słupki.
W Grupie VIP imienia Krzysztofa Retlikowskiego bramki Sportingu strzegł Paweł Toboła, radził sobie bardzo dobrze, lecz w trzecim meczu doznał kontuzji. Zastąpił go oczywiście Damian, który w ćwierćfinale dał prawdziwy pokaz, broniąc uderzenia ekipy MMW Szalunki nawet twarzą. Remis 0:0 oznaczał, że trzeba było wykonywać karne. W konkursie trzy karne zamienił na gole, jeden raz jego intencje wyczuł Paweł Mech. W obronach Chrzanowski przyćmił Mecha, swego czasu uważanego za spory talent i dwukrotnie zatrzymał przeciwników. Sporting dotarł do półfinału VIP-ów gdzie uległ 1:2 Niburskiemu (dwa trafienia Łukasz Górala). Pozostał niedosyt, ale do Adama Nawałki dotarły informacje o wyczynach Chrzanowskiego. Wojciech Szczęsny, Artur Boruc, Łukasz Fabiański, Przemysław Tytoń muszą uważać na nowego konkurenta z Kielc. A Patrycja na pewno pomoże Damianowi w osiągnięciu optymalnej formy na czerwiec.









