Grudniowy: Solarius – 1/8 finału
Zmienników im nie potrzeba, bez nich radzą sobie świetnie. Opierający się na wysokim pressingu i niesamowitym wybieganiu Solarius był uważany za jednego z głównych kandydatów do triumfu w Grudniowym 2016, a zakończył przygodę już w 1/8 finału, choć nie przegrał żadnego spotkania. W konkursie karnych z Bang III pomylił się tylko Krystian Milcarz i znów trzeba było stanowczo za szybko opuszczać SP 1 na Bocianku.
Z Solariusem gra się bardzo ciężko. Bracia Milcarz mogliby brać udział w maratonach, triathlonach, bo oni nigdy się nie męczą. Z reguły rzucają się na przeciwnika niczym wygłodniałe wilki i nie dają mu oddechu. Wykorzystują każdą okazję do oddania strzału, a w obronie potrafią się skupić. Andriy Korol prezentuje inny styl, wychodzą mu nieszablonowe zagrania, a przy Milcarzach jest zmuszony coś pobiegać. Z Bangiem III, w 1/8 finału Solarius już tak dobrze nie wyglądał, jakby istniała jakaś niewidzialna bariera w pokazaniu tego co umie. W karnych skończyło się jak zwykle, bo takie konkursy team braci M. przegrywa regularnie. Żal tych sympatycznych, nietuzinkowych chłopaków, bo tworzą drużynę, która gra dla własnej przyjemności, bez żadnego zaplecza ludzkiego, ale na trwałe zapisała się w dziejach Grudniowego. W każdym z pięciu startów docierała do fazy pucharowej, a z 80 spotkań przegrała zaledwie 7.
Solarius – 1/8 finału (8-6-0, 38-19)
Tomasz Milcarz 23, Andrij Korol (Ukraina) 9, Krystian Milcarz 6.
Solarius w Grudniowych
|
2016 |
1/8 finału |
14 |
30 |
8 |
6 |
0 |
38-19 |
19 |
|
2015 |
3 miejsce |
18 |
36 |
10 |
6 |
2 |
43-25 |
18 |
|
2012 |
ćwierćfinał |
15 |
43 |
14 |
1 |
0 |
48-20 |
28 |
|
2011 |
ćwierćfinał |
16 |
42 |
13 |
3 |
0 |
48-14 |
34 |
|
2010* |
3 miejsce |
17 |
34 |
11 |
1 |
5 |
48-36 |
12 |
W 2010 pod nazwą CPSY. W latach 2013-2014 nie grali.




