Bokserski weekend w Fightklubie
W nocy z piątku na sobotę prosto z Belasco Theater w Los Angeles pojedynek Christiana Gonzaleza z Romero Duno o wakujący pas WBC Youth Intercontinental w wadze lekkiej. Bezpośrednio po tym starciu druga zawodowa walka bodaj najgorętszego obecnie nazwiska w kobiecym boksie, Claressy Shields, a w późne sobotnie popołudnie hit weekendu – Jack Culcay vs Demetrius Andrade o pas WBA World w superpółśredniej. Znakomity pięściarski weekend na żywo w Fightklubie!
Culcay vs Andrade o pas WBA World (na żywo sobota, godz. 18.00)
Jack Culcay walczy przed własną publicznością, bo choć urodził się w Ekwadorze, od dawna mieszka (Darmstadt) i praktycznie całą swoją zawodową karierę walczy w Niemczech. Zaczynał ją w 2009 roku, od tamtej pory pojawiał się w ringu 23 razy, a w walkach tych poniósł zaledwie jedną porażkę. „Golden Jack” od lat zdobywa pięściarskie szczyty, w niedalekiej przeszłości był czempionem WBA Intercontinental, mistrzem Europy oraz posiadaczem tymczasowego pasa WBA w wadze superpółśredniej. Teraz będzie miał okazję sięgnąć po pas regularny. Culcay w swoich ostatnich walkach wygrał z Jeanem Carlosem Pradą, Dennisem Hoganem i Maurice’em Weberem, w każdej z nich zdobywając/broniąc tytuł interim WBA World.
Jeśli o Culcayu można powiedzieć, że to kolekcjoner tytułów, o tyle Demetrius Andrade dopiero pracuje na swój dorobek, nazwisko i… być może przyszłe pasy. 29-letni Amerykanin stosunkowo niedawno wygrał walkę z Dario Fabianem Puchetą o wakujący tytuł WBO International, nieco wcześniej sięgnął po pas WBO World pokonując Vanesa Martirosyana, a później obronił go w starciu z Brianem Rosem. Po raz ostatni pojawił się w ringu w czerwcu ubiegłego roku kiedy to w świetnej walce znokautował Williego Nelsona. „Boo Boo” w całej karierze stoczył już 23 pojedynki, wygrał wszystkie, aż 16 z nich kończąc przed czasem. W światowych rankingach okupuje bardzo wysokie miejsca, a chce być w nich… jeszcze wyżej. Sobotnia walka będzie jego ringowym debiutem poza Ameryką. Czy debiutem zwycięskim? Jack Culcay vs Demetrius Andrade w najbliższą sobotę od 18.00 na żywo w Fightklubie
Gonzales vs Dno o pas WBC Youth Intercontinental (na żywo piątek/sobota, godz. 4.00)
I Gonzalez, i Duno to bardzo młodzi zawodnicy, którzy dopiero stawiają tak naprawdę pierwsze poważne kroki na zawodowych ringach. Obaj mają po 21 lat, wielkie możliwości i podobny bilans pojedynków. Gonzalez stoczył do tej pory szesnaście walk i nie znalazł w nich pogromcy. Co ciekawe, Amerykanin prezentuje jak na wagę lekką imponujące uderzenie kończące – aż czternaście swoich pojedynków kończył bowiem przed czasem. W ubiegłym roku pojawiał się w ringu aż cztery razy, żaden z przeciwników nie stanowił jednak dla niego poważniejszej przeprawy. Być może takową będzie w nocy z piątku na sobotę pochodzący z Filipin Duno? „Ruthless” to były mistrz swojego kraju i czempion WBC Asian Boxing Council, a jego dotychczasowy bilans to 12-1. Nigdy nie walczył jednak poza swoją ojczyzną, walka w Los Angeles będzie więc nie tylko debiutem na amerykańskiej ziemi, ale w ogóle premierowym starciem poza Filipinami. Czy 21-latek poradzi sobie z presją i pokusi się o sprawienie niespodzianki? Czy jednak faworyzowany Gonzalez zwycięży po raz siedemnasty w karierze i udowodni, że przyszłość wagi lekkiej już niedługo może należeć do niego?
Shields vs Szabados o pas NABF (premiera sobota, godz. 6.00)
Prosto z MGM Grand Detroit wielkie bokserskie widowisko w kobiecym wydaniu. W walce wieczoru Amerykanka Claressa Shields zmierzy się z pochodzącą z Węgier Szilvią Szabados. Stawką tego pojedynku będzie pas NABF w wadze średniej, a jego zdecydowaną faworytką mająca na koncie… zaledwie jedną zawodową walkę Shields. Premierowo w Fightklubie w najbliższą sobotę o 6.00. Claressa Shields na zawodowych ringach dopiero zdobywa pierwsze pięściarskie szlify, niewielu jest jednak sceptyków, którzy wieszczą, że w niedalekiej przyszłości nie będzie ona dominowała w wadze średniej. Amerykanka to bowiem niezwykle utytułowana pięściarka – dwukrotna amatorska mistrzyni świata i przede wszystkim złota medalistka Igrzysk Olimpijskich w Londynie i Rio de Janeiro. Po ostatniej z tych imprez zdecydowała się przejść na zawodowstwo, ma zresztą już za sobą oficjalny debiut. W listopadzie ubiegłego roku pewnie pokonała Franchon Crews, w sobotę również będzie zdecydowaną faworytką. Jej rywalka, Szilvia Szabados, ma w dorobku już dwadzieścia trzy walki, aż osiem z nich kończyło się jednak jej porażkami. Mało prawdopodobne, aby po gali w Detroit mogła zapisać sobie na koncie zysków kolejną wiktorię. Serca do walki Węgierce odmówić nie sposób, czysto pięściarskie umiejętności leżą jednak zdecydowanie po stronie Amerykanki, dlatego o niespodziankę w tej walce będzie niezwykle trudno.


