Okręgówka: Gród Ćmińsk – Granat Skarżysko 0:1
- W bólach, w mękach rodzi się nowa drużyna Granatu Skarżysko – krzyczał wręcz do swoich podopiecznych po wygranym w dramatycznych okolicznościach meczu z Grodem w Ćmińsku trener Mariusz Arczewski. Gol Mariusza Grzejszczyka w doliczonym czasie dał wygraną Granatowi w tym dość specyficznym meczu. Gospodarze zrobili wszystko by sięgnąć po punkt, choć nie oddali żadnego celnego strzału i nie wykonali żadnego rzutu rożnego.
Dobra robota
Gród i Granat mają w tym sezonie zupełnie inne cele, w innych warunkach pracują także obaj szkoleniowcy – Artur Jagodziński i Mariusz Arczewski. Zespół z Ćmińska trenuje dwa razy w tygodniu i nie da się ukryć, że wielu zawodników póki co nie prezentuje poziomu choćby okręgówki. Ktoś grać jednak musi, a w meczu z Granatem w postawie Grodu widać było rękę Jagodzińskiego. Gospodarze bronili się w miarę sensownie, ale brakowało im umiejętności, a może bardziej myślenia by zagrażać bramce teamu Arczewskiego. – Głowa do góry – krzyczał do swoich ludzi Jagodziński, gdy wykopywali futbolówkę na oślep. Bo nawet wybijać trzeba umieć, a z przodu przez większość gry bezczynnie biegał Daniel Benigier. Raz gdy dostał fajne podanie i biegł w kierunku bramki rywala zawahał się i zatrzymał. – Jak biegniesz to do końca, nie zatrzymuj się – skomentował trener Grodu. Z wypracowywaniem sytuacji podbramkowych problem miał również Granat. A to zabrakło strzału, to złe dośrodkowanie, zepsute podanie. – Walczymy do końca – powtarzał z ławki Arczewski, zachęcał swój zespół i się doczekał upragnionego gola.
Młodzież ze Skarżyska
To nie jest Granat z czasów Ireneusza Pietrzykowskiego, nie ci piłkarze, nie ta klasa. Nie można jednak młodzieży ze Skarżyska odmówić ambicji, a trener Mariusz Arczewski żyje niczym coach z Bundesligi. Arczewskiego wręcz rozpiera energia, widać, że cieszy go to zajęcie. Granat cały mecz próbował przełamać ofensywę Grodu, oddał 27 strzałów, z czego 10 celnych, ale nie stwarzał zbyt wielu tak zwanych setek. Tej drużynie brakuje dwóch, trzech starszych, doświadczonych zawodników. Nie brakuje jej jednak serca do futbolu i to, przy wyraźnej pomocy jednego z graczy Grodu, już w doliczonym czasie zostało nagrodzone. Trzy punkty w bólach to też trzy punkty.
Klasa okręgowa
1.04.2017, sobota
Gród Ćmińsk – Granat Skarżysko 0:1 (0:0)
Mariusz Grzejszczyk 90+1
Gród: Krzysztof Krumplewski – Wojciech Węgrzyn, Dawid Adach, Wojciech Żołowicz, Tomasz Frączyk – Przemysław Zmysłowski (83 Mateusz Brzdąk), Karol Kubicki (60 Bartłomiej Socha), Kamil Frączyk, Mateusz Wieczorek (77 Patryk Pietronik), Cezary Trojan (65 Mirosław Słoń) – Daniel Benigier.
Granat: Przemysław Michalski – Bartosz Ozan, Krzysztof Chatys, Artur Polakowski, Karol Rogoziński – Artur Kuliński (78 Cyprian Suligowski), Kamil Kosela, Robert Orlikowski (46 Mariusz Grzejszczyk), Mateusz Łukasiewicz (68 Piotr Grzejszczyk) – Krzysztof Rzeszowski (89 Jakub Lisowski), Tomasz Szmalec.
Żółte kartki: Adach, Wieczorek, Socha, Benigier (Gród), P. Grzejszczyk, Suligowski (Granat).
Sędziował: Krzysztof Żeber.
Widzów: ponad 80.
Mecz w liczbach
|
Gród |
|
Granat |
|
0 |
gole |
1 |
|
0 |
strzały celne |
10 |
|
2 |
strzały niecelne |
10 |
|
1 |
strzały zablokowane |
7 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
0 |
rogi |
10 |
|
4 |
kartki |
2 |
|
19 |
faule |
23 |
|
0 |
zagrania ręką odgwizdane |
1 |
|
1 |
spalone |
1 |
CYTATY
Zawodnik Granatu o piłce: - Ale jebana skacze.
Arczewski: - Jak dochodzisz do pressingu to ma być z jajem.
Kibic: - Bramkarz jest za ciężki, panie sędzio.
Arczewski: - Coś takiego trzeba dołem grać, to se sami wpierdolą.
Arczewski do bocznego, który zwrócił mu uwagę o przeklinanie: - Ma pan rację, zgadzam się z panem.
Jagodziński o zawodnikach: - Czemu oni nic nie widzą.







