Ekstraklasa (28): Korona – Ruch 1:0
Schodzącego w 78 minucie z boiska Miłosza Przybeckiego, skrzydłowego Ruchu żegnały brawa kieleckiej publiki. Zasłużył sobie na nie marnując w 13 minucie sytuację więcej niż 200-procentową. Mając przed sobą pustą bramkę trafił słupek. – Takiego czegoś nigdy wcześniej ten stadion nie widział – przyznał były gracz Korony, obecnie pracujący w Legii Aleksandar Vuković. Niebieskich z tarapatów ratował wielokrotnie Libor Hrdlicka, ale pokonał go w końcu… jego kolega, Rafał Grodzicki.
Właściwe zmiany
Do pierwszej 11 Korony powrócili Djibril Diaw i Nabil Aankour i to znacząco podniosło jakość zespołu Macieja Bartoszka. Świetny w pojedynkach główkowych Senegalczyk nie pozwolił na wiele Jarosławowi Niezgodzie, parę razy skasował groźne akcje Niebieskich w zarodku. Dzięki Marokańczykowi Korona zyskuje polot i lepiej czują się skrzydłowi, a Miguel Palanca przeciw Ruchowi wyglądał jak profesor. Hiszpan oddał aż 3 groźne uderzenia na bramkę Hrdlicki. Słowak świetnie interweniował także przy próbach Iljana Micanskiego, Nabila Aankoura i Jacka Kiełba.
Bohater Ken
Kiedy zanosiło się, że Ruch nie pęknie Ken Kallaste powalczył o wydawałoby się bezpańską piłkę, ograł jak dziecko Martina Konczkowskiego i z linii końcowej wycofał do Nabila Aankoura, po którego strzale tak niefortunnie interweniował Rafał Grodzicki, że Hrdlicka nie miał kompletnie żadnych szans. – Tak mu szło, że tylko rykoszet mógł nam dać upragnionego gola – przyznał Mateusz Możdżeń, pomocnik Korony. Miał rację.
Ósemka blisko
Wciąż trudno pojąć dlaczego Korona gra o niebo lepiej na własnym stadionie. Na wyjazdach to raczej cień Korony z Kielc, a u siebie widać kolektyw. – Zespół Bartoszka pokazuje zespołowość, a w ofensywie jest świetnie napędzany przez Aankoura – mówi Vuko. Wybuch radości po golu pokazał, że pierwsza 11 i ławka tworzą monolit. Po końcowym gwizdku niemal wszystkich kolegów z zespołu wyściskał Bartosz Kwiecień, widać, że bardzo lubiany w drużynie. Każdy ma swoją rolę do spełnienia i Bartek nie zawiódł. Najważniejsze, że żółto-czerwoni zainkasowali komplet punktów i są już blisko awansu do lepszej ósemki ekstraklasy.
Ekstraklasa – 28 kolejka
10.04.2017, poniedziałek
Korona Kielce – Ruch Chorzów 1:0 (0:0)
1:0 samobójcza Rafał Grodzicki 84 lewą nogą (strzał Nabila Aankoura)
Korona: Borjan – Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste – Możdżeń, Żubrowski (75 Vanja Marković) – Palanca, Aankour, Pyłypczuk (65 Kiełb) – Micanski (78 Abalo).
Ruch: Hrdlicka – Konczkowski, Grodzicki, Helik, M. Kowalczyk – Surma (86 Arak), Urbańczyk – Przybecki (80 Trojak), Lipski, Moneta (64 Pazio) – Niezgoda.
Żółte kartki: Diaw, Borjan (Korona), Urbańczyk, Pazio, Helik (Ruch).
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź).
Widzów: 7479.


