Damian Chrzanowski prosto z Londynu
Tak barwnej postaci jak Damian Chrzanowski ostatnio brakuje piłce nożnej w naszym regionie. GKS Nowiny bez byłego reprezentanta Polski juniorów walczy o awans do czwartej ligi, ale wszyscy w klubie tęsknią za Chrzanem. Obecnie przebywa on w Londynie, gdzie ciężko pracuje, by zarobić na swoje, zbliżające się szybkimi krokami wesele. Korzystając z okazji Damian składa najlepsze życzenia świąteczne czytelnikom Kieleckiego Futbolu.
Co Damian Chrzanowski porabia w stolicy Anglii?
Damian Chrzanowski: Pracuje sobie na siłowni w housekeepingu i zarabiam na wesele.
Masz kontakt z futbolem?
Tylko wirtualny, jestem 7 miesięcy po ciężkiej operacji barku i dopiero przed dwoma tygodniami zacząłem delikatne treningi na siłowni. Codziennie biegam i mogę się pochwalić, że schudłem 5 kilo. Nie ukrywam, że brakuje mi kopania futbolówki. Robiłem to 19 lat i trudno ot tak zrezygnować. Jak będę gotowy, ktoś zadzwoni to postaram się pomóc. Może GKS Nowiny, choć chłopaki świetnie sobie radzą w okręgówce i niebawem będę świętować awans. Czwarta liga, teraz już znacznie mocniejsza to minimum dla Nowin. Martwią mnie z kolei słabe loty świętokrzyskich zespołów w trzeciej lidze.
Kibicujesz jakiejś angielskiej drużynie?
Zdecydowanie Manchester City. W Anglii ogromną popularność piłki nożnej czuje się na każdym kroku i pora w najbliższym czasie wpaść do jakiegoś pubu na mecz.
Wspomniałeś o świętokrzyskiej piłce, a więc poruszmy temat Korony? Cieszy, że pojawił się w klubie nowy właściciel?
Korona od dawna potrzebowała takiej zmiany. Z tego co widzę klub biorą ludzie z pasją, nazwiskami, a pierwszy ich krok wróży bardzo dobrze. Widać, że zależy im na kibicach, a powrót zorganizowanego dopingu Młyna to konieczność. Uważam, że fani Korony to ścisła krajowa czołówka.
Nie wybierasz się do Kielc na spotkanie młodzieżowego Euro Polska – Anglia?
Akurat wtedy przyjeżdżam do rodzinnego miasta i postaram się zdobyć bilety na ten hitowy mecz. Obstawiam 2:1 dla Polski. Dzięki pierwszej reprezentacji nasza piłka jest coraz lepiej postrzegana za granicą, także na Wyspach. O naszej lidze Anglicy mają mniejsze pojęcie, co wynika ze słabych wyników polskich klubów w europejskich pucharach. Wierzę, że lepsze nadejdą, bo ekstraklasa krok po kroku idzie do przodu. W końcu z niej wywodzi się Robert Lewandowski, o którym Carlo Ancelotti i Diego Maradona mówią, że to najlepszy środkowy napastnik na świecie. Lewy to gość nie z tej ziemi, ale nie możemy zapominać o naszych innych świetnych zawodnikach – choćby Kamilu Gliku, Kamilu Grosickim, czy Łukaszu Piszczku. W rankingu FIFA zajmujemy wyższe miejsce niż Anglia, gdzie w piłkę pompuje się kolosalne środki.




