11 Wielkanocna Kieleckiego Futbolu
Rapa Nui, wyspa (Wielkanocna) na południowym Oceanie Spokojnym zaprosiła ekipę Kieleckiego Futbolu na pokazowy mecz o Puchar Poczucia Humoru. Naszych wybrańców poprowadzi trener Dariusz Świetlik z asystentami Grzegorzem Kunderą i Rafałem Romanem, a na egzotyczną wyprawę zostanie zabranych 22 zawodników. Już teraz podajemy wyjściową jedenastkę, bo tak zażyczyli sobie organizatorzy przedsięwzięcia. Będzie w niej aż czterech słynnych fotoreporterów.
11 Kieleckiego Futbolu
Milan Borjan – bramka
Ożywił ekstraklasową Koronę, brawurowy i odważny styl gry przysporzył mu mnóstwo zwolenników w Kielcach. Reprezentant Kanady, a urodzony w Chorwacji Serb to nietuzinkowy facet i fajnie byłoby gdyby został w Koronie na dłużej. Wygrać rywalizację o miejsce między słupkami w bramce KF pomogła mu żona legendarnego Przemka Banasika. Banan został zamknięty w złotej klatce, nie ma już kontaktu ze znajomymi, lecz na Rapa Nui pojedzie jako rezerwowy. Z Agą oczywiście. Agę serdecznie pozdrawiamy w imieniu kibiców polskiej piłki.
Bartosz Rymaniak – prawa obrona
Fan portalu Weszło i Vadisa Odjidji-Ofoe z Legii. W Cracovii nie spełniał oczekiwań, przeniósł się do Korony, gdzie też miał być piątym kołem u wozu, a został jednym z najlepszych zawodników. Rymanowi wróży się karierę dziennikarską, ale po zakończeniu kariery ma ponoć zostać dyrektorem przedszkola. Warto przypomnieć, że prawy obrońca żółto-czerwonych ma w swoim dorobku jeden występ w reprezentacji Polski seniorów. I co, nie jest kozak?
Piotr Kucza – stoper
Taki Michał Pazdan mediów sportowych. Fryzurą i spojrzeniem odstrasza wielu, nie bawi się w tańce, tylko operuje konkretami. Nie potrafi określić temperatury chorego bez termometru i umie postępować z Grzegorzem Wajdą. W Legionowie musiał zamknąć swój słynny lokal, bo codziennie oblegały go tabuny małolatek z różnymi propozycjami. Kiedyś miał zespół muzyczny, długie włosy, ale zmienił życiową trasę. Pod jego ręką kują się talenty zdolnych fotopstryków, takich jak Kasia Mielnik czy Karol Barwicki. Zanim Polska przeżyła Pazdanomanię przeszła Kuczomania. Niestety, dzisiejsze pokolenie, w którym coraz więcej chłopców chodzących w spodniach w rurkach niewiele o tym wie.
Grzegorz Wajda – stoper
Gdy słyszysz Juventus myślisz Wajda. Gdy widzisz w sklepie Nutellę myślisz Wajda i jej nie kupujesz, albo po zakupie jej nie spożywasz. Grześ nagle stał się specem od odżywiania i przeciwnikiem Nutelli, choć wcina ją regularnie z naleśnikami. Jeżeli kobieta zmienna jest, to co napisać o Wajdzie? On nie pasuje do żadnych schematów, a walcząc słownie budzi przerażenie ruchami szczęką i ma się wrażenie, że zęby mu wypadają z jamy ustnej i do niej wpadają. Nie lubi obłudy, wredniactwa, nie cierpi, gdy w samochodzie wypada uszczelka i wieje przez szybę. Nie ma zmiłuj z nim, a jego humor zależy przede wszystkim od gry Juventusu. Cieszmy się, że żyjemy w ciekawych czasach z Messim, Ronaldo i Wajdą.
Kamil Walas – lewa obrona
Futbolowy geniusz, który nie radzi sobie z presją, a za duży wpływ na niego mają związki z kobietami. Szybko się zakochuje, a przed meczem Lubrzanka Kajetanów – Sparta Kazimierza Wielka podpadł trenerowi Świetlikowi. Myślał by kto, taki szczyl, a chciał zrobić zdjęcie drużynie prowadzonej przez genialnego szkoleniowca z Bodzentyna. Kamil od paru dni nie myśli już o pięknych paniach, tylko pragnie się zrehabilitować Świetlikowi i zagrać dla niego. Jak wejdzie na wysoki poziom to na lewej obronie stać go na grę na poziomie Roberto Carlosa. No, chyba, że dozna kontuzji, jak na Grudniowym 2016.
Daniel Kawczyński – prawe skrzydło
Nie wyszło mu pojednanie polsko-arabskie na ulicach Marsylii, ale mimo straty komputera i nie tylko nie przestał kochać ludzi. Fantastycznie uzdolniony specjalista social-mediów dużo nauczył się we Francji od Grzegorza Wajdy, ale różni się bardzo od niego stylem ubierania. Koszule w kwiaty pozwalały mu na skuteczny podryw w Kazachstanie. W Czarnogórze zdobywał szczyty, a jego pracę na rzecz futbolu docenili szejkowie i zaprosili Daniela do Dubaju. To jego naturalne środowisko, ale pewnie Kawce brakuje jazgotu Grześka Wajdy, który na Euro we Francji ciągle gdzieś się spieszył.
Karol Barwicki – defensywny pomocnik
Człowiek od czarnej roboty. Przede wszystkim fantastyczny, genialny, wyjątkowy fotoreporter, nie ma lepszego od robienia zdjęć przyrodzie w tym kraju. Barwa uchwyci start motyla do lotu, żuka toczącego kulkę z gówna, kumkającą żabę, czy bzykające się lisy. Wrażliwy na piękno, z duszą artysty potrafi wykonać najtrudniejsze życiowe zadania. Na boisku byłby jak Steven Gerrard, jeżeli Kucza dałby mu zadanie do wykonania to rywale mogą być pewni, że kości zatrzeszczą. A w Budapeszcie od listopada tęsknią za Karolem w klubie disco, gdzie piękne Węgierki śliniły się na widok przystojniaka w charakterystycznej bluzie.
Marcin Dziarmaga – ofensywny pomocnik
Gdyby Marcinowi chciało się chcieć dyskusja o tym kto jest lepszy – Leo Messi czy Cristiano Ronaldo straciłaby sens. Genialne umiejętności piłkarskie, przegląd pola, technika, drybling, strzał z dystansu, gdy Andrzej Strejlau opowiadał o Marcinie czuł podniecenie niczym nastolatek po pierwszym pocałunku z panną (z ślinką). W tym roku z jego powodu wkurzył się Marcin Dorna, gdy dowiedział się, że Dziarguś jest o dekadę za stary na młodzieżówkę. Selekcjoner kadry U-21 podłamał się z jego powodu, a media pisały o Miliku, Zielińskim, Linettym. Trzeba poszanować wybór Marcina Dziarmagi, który nie postawił za szczenięcych lat na futbol, bo po prostu nudziło go strzelanie goli i sprawianie przykrości ośmieszanym przeciwnikom. Ciekawsze rzeczy dzieją się na baletach u Sadzki, a po paru piwkach Dziarguś, czyli Pitbul (tą ksywkę wymyślił Łukasz Załuska) daje popisy żonglerki czy sztuczek w stylu Edgara Davidsa.
Mateusz Pyrka – lewe skrzydło
Mateusza zdenerwował Miłosz Przybecki, który w kapitalnym stylu na pustą bramkę Korony trafił w słupek… Gdy zawodnik Ruchu Chorzów nawet nie śnił o takim partoleniu Pyrka zadziwił Wojewódzki Dom Kultury i nie pocelował tuż sprzed linii bramkowej między słupki. Potem tłumaczył się złym kątem odbicia światła, ale kibiców czwórek to nie interesowało, oni pokochali Mateusza miłością szczerą. Radom też uwielbia Pyrkę, bo podróżuje niczym Toni Halik, nie przejmując się, że jacyś napinacze coś tam smęcą na jego temat. Mateusz w rodzinnym mieście mieszkał na ulicy Kasprowicza, ale nazwa ma się zmienić na Podróżnika Pyrki. Chłopak może zrobić karierę w każdej dziedzinie pod warunkiem, że ureguluje swój stosunek do Nutelli. W Bośni i Hercegowinie złapał plusa, bo nie dyskutował z Wajdą, tylko go słuchał. Wrócił do Polski i ostrzegł szwagra.
Michał Smolarczyk – atak
Zdrowe chłopisko ze smykałką do strzelania goli. Na jego trafienia w ekstraklasie czekają całe Kielce, piękni i młodzi, starsi i brzydsi, robotnicy i prawnicy, gospodynie domowe i panie przedszkolanki. Po przejściu do Korony szaleje w czwartej lidze, zdobywa gole jak Diego Maradona. Zmienił fryzurę, nie poznaje, być może przez nią wszystkich znanych fotoreporterów, ale i tak na pewno mu nie odbiło. Piszą o nim wiersze, oto jeden z nich: Ziomeczki, ziomeczki, strzelam w czwartej lidze brameczki, ale ciągle jest ich mało, by na ekstraklasę wystarczało. Lecz bramkarzy pokonywać nie przestanę, dopóki szansy od Bartoszka nie dostanę. Kibice mnie kochają i na moje trafienia w elicie czekają.
No to czekamy na ruch trenera Bartoszka, tak lubianego w Kielcach!!!
Paulo Dybala – atak
Kandydat na najlepszego piłkarza świata za parę lat. O nim nie ma co się rozpisywać, polecamy obejrzeć mecz Juventusu. Człowiek, którego kocha Grzegorz Wajda.
Rezerwowi
Przemysław Banasik – Maciej Ludwinek, Michał Pazdan, Bartosz Kwiecień, Karol Snarski – Kamil Grosicki, Jerzy Nachman, Szymon Gryz, Maciej Gierada – Karol Armata, Iljan Micanski.
Dariusz Świetlik – pierwszy trener
Facet, który z Lubrzanki zrobił klasowy zespół. W obronie ulubieńcy Kajetanowa grają niczym Juventus. W osiągnięciu sukcesu pomogło mu unikanie mediów i fotoreporterów. Pan Darek nie lubi błysku fleszy i dziennikarskich padalców, tylko wyniki chronią go przed odwetem czwartej władzy.
Grzegorz Kundera – asystent trenera
Zaufany człowiek Świetlika, który ceni jego trafne wskazówki. Duży zasób słów pomaga mu robić atmosferę w szatni. Do organizacji urodzin zawodników niezastąpiony.
Rafał Roman – asystent trenera
Jego konflikt z Bartkiem Kwietniem wygasł, bardziej wyolbrzymiły go media. Rafał przewiduje wydarzenia boiskowe z wyprzedzeniem dwóch, trzech minut i dziwne, że z jego potencjału jeszcze nie korzysta polski futbol.
Inni członkowie sztabu
Robert Sadza - masażysta
Paweł Grabowski – fizjoterapeuta
Mateusz Żelazny / Grzegorz Figarski – oficerowie prasowi








