4 liga: Korona II – Lubrzanka 0:0
Po co są rezerwy? Po to by korzyść z tego czerpała pierwsza drużyna? Jaki jest więc sens trzymać w nich niektórych zawodników, nie rokujących na przyszłość zbyt długo. Żaden. Kolejny nieudany występ Korony II, zakończony szczęśliwym remisem mecz z Lubrzanką utwierdził, że pewne sprawy trzeba natychmiastowo zmienić. Korona II tym razem oddała więcej celnych strzałów niż przeciw Zdrojowi, bo aż 2, ale momentami kibiców oglądających poczynania kandydata do awansu do trzeciej ligi bolały zęby…
Profesor Gryz
40-letni Szymon Gryz z Lubrzanki, nota bene wychowanek Korony Kielce był najlepszym aktorem spotkania rozegranego 3 maja na stadionie przy ulicy Szczepaniaka. Technika – nienaganna, podania – precyzyjne, myślenie, spokój. Ten profesor gdy trenował w Koronie nie miał takich warunków jak dzisiejsza młodziez. Rówieśnikom Gryza brakowało prawie wszystkiego – ładnych boisk, fajnego, kolorowego obuwia, tatuaży, ale nie brakowało pasji. Gdybanie nie ma sensu, ale taki Gryz posiadając menedżera mógł zaszedłby w piłce znacznie dalej. Najgorsze, dla obecnego pokolenia dzieciaków Korony jest to, że większość z nich nie dorówna profesorowi z Lubrzanki. Na dzisiejszą młodzież żółto-czerwonych nie ma nawet kto krzyknąć, po meczach, także przegranych duża jej część ulatnia się do domów, dziewczyn, innych rozrywek. Brakuje jej chciejstwa, głodu sukcesu. Takie pokolenie? To nie do końca właściwe wytłumaczenie. Za przygotowanie zawodników do drużyny rezerw odpowiada cały pion klubowych trenerów. Mnóstwo z nich zasiada na trybunach przy ulicy Szczepaniaka i ogląda mecze rezerw. Ciekawe czy widzą skalę problemu… Szkoda wielu talentów, których nie ma kto (nie chce?) szlifować i czasami nawet opierzyć. A potem trzeba oglądać takie zakalce jak w wykonaniu Korony II z Lubrzanką. Dużo młodszym graczom od Gryza powinno być wstyd, że taki starszy pan nawet nie musiał za dużo biegać, by wykonać swoją robotę. Gospodarze po prostu wyszli na boisko, coś tam próbowali kopnąć piłkę i nie za bardzo wyszło, bo padł bezbramkowy remis.
Oceniając Koronę II
Jedyny poważny kandydat do zespołu Macieja Bartoszka, Michał Smolarczyk nie otrzymał zbyt wielu podań od kolegów, musiał się cofać na swoją połowę by przejąć piłkę. Bez wsparcia Smoła nie był w stanie wiele zdziałać, ale i tak bardzo się starał. Bramkarz – jeden duży błąd pod koniec. Boczni obrońcy – brak dośrodkowań, błędy techniczne. Środkowi obrońcy – solidnie, choć Pietras zaczął słabo. Środek pomocy – słabiutko, nic konstruktywnego. Skrzydła – kiepsko, najlepszy Wojtal, ale zmieniony w przerwie. Z przodu Borczyński dwa przebłyski, ale też błędy techniczne, Smolarczyk – jego celny strzał obronił Żyła. Ze zmienników szkoda Wiktora Długosza, który wszedł, zrobił fajną akcję i po chwili doznał poważnej kontuzji (życzymy powrotu do zdrowia). Ogólnie dramat i trzeba jak najszybciej podjąć konkretne kroki w zakresie szkolenia młodzieży, bo, nie oszukujmy się - to kuleje. Rezerwy to drużyna, do której trafiają zawodnicy po obróbce, także charakteru z młodszych kategorii wiekowych.
Obserwując Lubrzankę
Solidny trzon zespołu – w bramce Michał Żyła, środek obrony – Gryz i Patryk Zawierucha, defensywny pomocnik Tichomir Czeneszkov, nieźli napastnicy. Szkoda, że Tomek Miernik zostawił w domu celownik, bo miał okazję dwukrotnie skarcić gospodarzy. Młodzi chłopcy z Lubrzanki niechciani w Koronie ogrywali podopiecznych Pawła Czaji. Minusy – słabość w dośrodkowaniach i mało prób strzałów z dystansu. Pamiętajmy jednak, że Korona II na tle Lubrzanki to są zawodowcy, którzy biorą za grę, próby trafiania w piłkę, udane i nieudane kasę. Taki Żyła bawi się w futbol i cieszy się, że zachował po raz piąty w rundzie czyste konto. Michał nie może się pochwalić jak młodzian z bramki rezerw żółto-czerwonych farbowanymi włosami… Im szybciej małolaty się ogarną, wezmą za siebie tym lepiej dla nich.
Wnioski dla Korony
Korona, także w kontekście rezerw potrzebuje prawdziwej pracy, chęci, pasji, by nie trwonić talenty, których nie brakuje chłopcom w wieku 10, 11, 12 lat. Dlaczego rozwój adeptów futbolu hamuje się w lwiej części przypadków w miarę upływu lat? Może rozwiązanie na to znajdzie prezes Krzysztof Zając, bo trzeba dodać, że w Koronie pracuje grupa fajnych szkoleniowców, niestety zdominowanej przez Republikę Kolesiów.
Bracha w liczbach
W meczu z Koroną II Michał Bracha: strzały 3 (1 celny, 2 niecelne), podania celne 6, podania niecelne 3, straty 6, odbiory 1, dryblingi udane 2, faulował 2, faulowany 1. Główki wygrane – przegrane 1-0.
4 liga
3.05.2017, środa
Korona II Kielce – Lubrzanka Kajetanów 0:0
Korona II: Łodej 5 – Korcz 3, Bednarski 6, Pietras 6, Kolasa 4 (69 Kwiatek) – Słaby 3, Uniat 4, Stachura 4, Wojtal 5 (46 Koszela 4) – Borczyński 4 (46 Długosz, 55 Sornat 3), Smolarczyk 5.
Lubrzanka: Żyła 6 – Bożęcki 6, Gryz 7, Zawierucha 6, Mi. Cedro 6 – Wołowiec 6, Czeneszkov 6, A. Foks 5 (74 Olekszyk), Skrzyniarz 5 (72 Zwierzyński) – Miernik 5 (88 Bochniak), M. Bracha 5 (90+3 Moskal).
Żółte kartki: Pietras, Bednarski (Korona II).
Sędziowali: Mateusz Łosiak (główny) + Katarzyna Chrzanowska, Wojciech Błach (liniowi).
Widzów: około 150.
/JKM/ Fot. Karol Barwicki





