Okręgówka – lekcja pokory
Teoria teorią, a życie piłkarskie, życiem – tak w telegraficznym skrócie można podsumować to co działo się w minioną środę na boisku lidera świętokrzyskiej klasy okręgowej. Kamienna Brody w potyczce z ostatnią ekipą tabeli męczyła się do 42. minuty, kiedy to worek z golami udało się rozwiązać Mateuszowi Gajewskiemu. – Z pewnością wielu kibiców naszej drużyny spodziewało się wyniku oscylującego w graniach dwucyfrówki. Przed meczem byłem innego zdania – powiedział Marcin Wróbel, trener Kamiennej.
- Piłka nożna ma to do siebie, iż lubi pisać różne scenariusze. Futbol uczy pokory. To banał, ale do każdego przeciwnika trzeba podchodzić z pokorą i wielkim szacunkiem. Wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwe spotkanie mimo, iż Wicher zajmuje ostatnią pozycję w tabeli. Mieliśmy świadomość tego, że rywal nie wyjdzie na nas wysoko, bo taka taktyka okazałby się zapewne samobójstwem. Zagrali defensywnie, szukając swoich szans w kontratakach – mówił trener Wróbel, który zdecydował się na kilka zmian w podstawowej 11, względem poprzedniej konfrontacji. – Nie ukrywamy, że męczyliśmy się, co nie zmienia faktu, iż mieliśmy mecz pod kontrolą. Szansę otrzymali zmiennicy, ci którzy do tej pory mniej grali. Mamy mocną kadrę i każdy chce walczyć o to, by wybiec na murawę w pierwszym składzie – dodał.
Za kilka tygodni nikt nie będzie pamiętał o stylu. W świadomości fanów Kamiennej pozostaną jedynie 3 punkty, które faworyt zainkasował. – Czy gdybyśmy wygrali 8:0 mielibyśmy więcej oczek na koncie? Nie. Cieszymy się z bilansu. Wygraliśmy i to jest najważniejsze – podkreśla opiekun Kamiennej, który chwalił występującego na prawej stronie obrony Jakuba Pragę. – To młody zawodnik, który z pewnością otrzyma jeszcze nie jedną okazję do zaprezentowania swoich umiejętności. Zasługuje na to. Podobnie jest z każdym naszym graczem. Jeszcze sporo meczów przed nami, dlatego należy umiejętnie szachować siłami. Mamy coraz więcej minut w nogach – zaznaczył Wróbel. RAFAŁ ROMAN
Klasa okręgowa
23. kolejka (3 maja)
KAMIENNA BRODY – WICHER MIEDZIANA GÓRA 3:0 (1:0)
1:0 Mateusz Gajewski (42), 2:0 Piotr Frańczak (59), 3:0 Kamil Wochniak (85)
Sędziował: Krzysztof Żeber (Ostrowiec Św.)
KAMIENNA: Dymanowski – Kozera, Świątek, Kardas (77. Jagieła), Praga, Gajewski (55. Jedlikowski), Dziewięcki (70. Wochniak), Sado, Mąka, Frańczak, Soboń (60. Dąbrowski). Trener: Marcin Wróbel.
GKS NOWINY – GKS RUDKI 3:0 (3:0)
1:0 Karol Bujak (19)-karny, 2:0 Łukasz Gągorowski (32), 3:0 Jakub Olearczyk (39)
Sędziował: Patryk Sowiński (Sandomierz)
RUDKI: Rafalski — R. Dawidowicz, Zakrzewski, B. Wiecha, Świstak (76. Tomaszewski), K. Wiecha Ż, Treska, Bednarski, Ł. Kowalski, D. Dawidowicz (65. E. Wiecha), Borowiec. Trener: Marcin Kośmicki.
GRÓD ĆMIŃSK – STAR STARACHOWICE 0:4 (0:2)
0:1 Mariusz Fabjański (29), 0:2 Mariusz Fabjański (36)-karny, 0:3 Mariusz Fabjański (54)-karny, 0:4 Kamil Stawiarski (90)
Sędziował: Albert Bińkowski (Skarżysko)
STAR: Poński — Sieroń, Kania, Spadło, Drabik (82. Sęga), Nowocień, Kosztowniak, Chodniewicz Ż, Fabjański (62. Stawiarski), Gołyski, Madejski Ż (82. Nawrot Ż). Trener: Zdzisław Spadło.


