KSZO – Motor 2:2 czyli hit
Końcowy gwizdek sędziego, po remisie 2:2 wielu piłkarzy KSZO i Motoru leży parę minut nieruchomo na murawie. Z wyniku fantastycznego widowiska zafundowanego kibicom w Ostrowcu Świętokrzyskim cieszy się… Garbarnia Kraków, która znajduje się w najlepszej sytuacji i jest faworytem batalii o awans do drugiej ligi. Tak naprawdę takie kluby jak KSZO, Motor czy Garbarnia zasługują na znacznie więcej niż trzecia liga, ale że tam są to wynika z ich winy…
Dwa ciosy
Goście dopingowani przez około 800 fanów zaczęli od mocnego uderzenia. Najpierw Marcin Michota fantastycznie w okienko, po nim niefortunna interwencja Kamila Sołtykiewicza i po kwadransie było 0:2. Konsternacja, lecz zespół Andrzeja Wiśniewskiego walczył i przede wszystkim grał w piłkę. Cudów między słupkami bramki Motoru dokonywał Paweł Socha, były zawodnik Korony Kielce.
Persona – prawdziwa persona
Jak w formie znajduje się Tomasz Persona KSZO jakość gry zespołu znacznie się podnosi. Dobrze wyszkolony technicznie, błyskotliwy chłopak miał udział przy dwóch trafieniach gospodarzy przed przerwą. Najpierw obsłużył prostopadłym podaniem Łukasza Jamroza, a 7 minut później jego strzał dobił Hubert Tylec. 2:2 przed przerwą nie spodziewał się nikt po kwadransie, ale młody zespół KSZO udowodnił, że ma charakter.
Radość Garbarnii
W drugiej połowie kibice przeżyli sporo emocji, ale bramki już nie padły. W końcówce obie strony zaryzykowały, bez rezultatu i remis w hicie ustawił w najlepszej sytuacji Garbarnię. O forowanie tego klubu Świętokrzyski ZPN prowadzący rozgrywki posądza Marcin Sasal, trener Motoru, który ze względu na karę nie mógł prowadzić drużyny w Ostrowcu. – Jak można na takie spotkanie wyznaczać arbitra z Krakowa? – pytał retorycznie Sasal, który po spotkaniu spiął się pod szatnią z ludźmi z Ostrowca. Nie najlepsze świadectwo wystawił ŚZPN były arbiter, dziś obserwator, który w nieciekawym stanie bełkotał coś w kierunku cholera wie kogo, a słyszeli to i miejscowi i przyjezdni piłkarze, trenerzy i działacze. Kiedy wreszcie przestanie się tolerować jawne pijaństwo w takim gronie? Słaby piłkarsko region świętokrzyski jeszcze bardziej psuje sobie reputację.
Lepszy świat
Dużo kibiców, żywiołowy doping, gole, emocje – KSZO i Motor w hicie udowodnił, że ich miejsce jest wyżej niż na czwartym poziomie rozgrywkowym. Piłkarsko na pewno wielu uczestników szlagieru poradziłoby sobie w lepszej lidze, a niektórzy grali w ekstraklasie. KSZO (25-2): Łukasz Jamróz 14-2, Klaudiusz Łatkowski 11-0. Motor (76-7): Paweł Kaczmarek 22-1, Artur Gieraga 17-2, Kamil Oziemczuk 17-3, Kamil Stachyra 9-1, Kamil Majkowski 8-0, Julien Tadrowski 2-0, Paweł Socha 1-0. Liczby nie wymagają komentarza, ale kto wie, czy tym teamom nie przyjdzie się potykać ze sobą w tej klasie w kolejnym sezonie. Szkoda, bo obiekty oba posiadają na ekstraklasę.
Rywale kandydatów do awansu
Motor (28 meczów / 56 punktów)
Karpaty Krosno (d)
Unia Tarnów (d)
Orlęta Radzyń Podlaski (w)
Resovia (w)
Garbarnia (26/55)
Wierna Małogoszcz (w)
Avia Świdnik (d)
KSZO (w)
Podlasie (d)
Karpaty (d)
Unia (d)
KSZO (27/53)
Spartakus (w)
Garbarnia (d)
Wierna (w)
Podlasie (d)
Stal Rzeszów (w)


