Ekstraklasa (34): Korona – Wisła Kraków 3:2
Korona nie robi sobie jaj z kibiców w grupie mistrzowskiej ekstraklasy i poważnie podchodzi do każdego przeciwnika. Doskonale to świadczy o piłkarzach i trenerze, który wie, że kończy niebawem swoją misję w Kielcach. Szkoda, bo udało mu się zrobić coś fajnego, coś, co chce się oglądać, a takie spotkania jak z Wisłą Kraków elektryzują publiczność. Niestety, głównym, negatywnym bohaterem potyczki okazał się kiepski arbiter z Koszalina, Łukasz Bednarek.
O ile jeszcze przy stanie 1:2 nie dyktując rzutu karnego dla gości za rękę Bartosza Rymaniaka rozjemca mógł się wytłumaczyć, to już mniej z przyznania jedenastki Koronie (tu się należała żółta kartka za wymuszanie dla Macieja Górskiego), a jeszcze bardziej z drugiej żółtej i czerwonej Ivana Gonzaleza. Przy golu na 2:2 wcześniej faulowany przez Górskiego był Łukasz Załuska, ale takie sytuacje w piłce zdarzają się często i się je puszcza. Bednarek czuł się niepewnie, bo nawet chciał dać kolejny żółty kartonik za jeden faul Arkadiuszowi Głowackiemu, ale jak zobaczył, że byłaby to już czerwień wyjął rękę z kieszeni bez napomnienia. Nie da się ukryć, że arbiter sędziował słabo, ale przecież gdzieś się musi uczyć. Sam mecz mógł się podobać widowni, ciągle coś się działo, iskry aż leciały, nie brakowało fajnych akcji, strzałów, parad golkiperów, goli, no i oczywiście kontrowersji. Ile dla fanów Korony znaczy zwycięstwo z Białą Gwiazdą nie trzeba tłumaczyć. Po raz pierwszy od dłuższego czasu kibice skandowali po końcowym gwizdku imię i nazwisko trenera. Praca Macieja Bartoszka została doceniona, zasłużył na to i troszkę żal, nie mieści się w wizji obecnych właścicieli klubu. Może jednak pasować do planów Pogoni Szczecin, albo Jagiellonii Białystok, bo tak ćwierkają dobrze poinformowane wróble. Bartoszek w Kielcach na pewno nie zostawi spalonej ziemi. Fot. Karol Barwicki.
P.S. Mecz rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem z powodu awarii prądu.
Ekstraklasa – 34 kolejka
17.05.2017, środa
Korona Kielce – Wisła Kraków 3:2 (1:2)
0:1 Petar Brlek 6 lewą nogą (asysta Ondrasek)
1:1 Radek Dejmek 18 głową (asysta Grzelak)
1:2 Krzysztof Mączyński 29 prawą nogą zza pola karnego (asysta Dejmek, obrońca Korony)
2:2 Mateusz Możdżeń 54 prawą nogą (asysta Grzelak)
3:2 Jacek Kiełb 57 karny prawą nogą (za faul Ivana Gonzaleza na Górskim)
Korona: Borjan – Rymaniak, Grzelak, Dejmek, Kallaste – Możdżeń, Żubrowski – Pyłypczuk (46 Kotarzewski), Aankour (55 Cebula), Kiełb (80 Vanja Marković) – Górski. Na ławce: Pesković, Kwiecień, Mrozik, Smolarczyk.
Wisła: Załuska – Cywka, Głowacki, Ivan Gonzalez, Spicić – Mączyński, Llonch (63 Bartosz) – Boguski (80 Stilić), Brlek, Małecki – Ondrasek (70 Uryga). Na ławce: Miśkiewicz, Bartkowski, Paweł Brożek, Laskoś.
Żółte kartki: Żubrowski, Górski, Borjan (Korona), Mączyński, Głowacki, Ivan Gonzalez 2, Ondrasek,. Małecki (Wisła).
Czerwona kartka: Ivan Gonzalez (Wisła) – 66 za 2 żółte.
Sędziował: Łukasz Bednarek (Koszalin).
Widzów: 9911.





