Niemcy 20 lat czekają na złoto Euro
13 lipca 2014, Rio de Janeiro. Po 24 latach oczekiwania piłkarska reprezentacja Niemiec sięga po złoto mundialu. W finale podopieczni Joachima Loewa wygrywają z Argentyną po bramce Mario Goetze z dogrywki i cieszą się ze swojego czwartego triumfu (poprzednie 1954, 1974, 1990). Cały kraj ogarnia szaleństwo, a po długim świętowaniu kibice stawiają sobie kolejny cel – powrót na tron w Europie. Ostatni raz mistrzostwo Starego Kontynentu nasi zachodni sąsiedzi zdobyli w 1996 roku, potem na Euro dwukrotnie nie wyszli z grupy, w 2008 zatrzymali ich w finale Hiszpanie, a w 2012 w półfinale w Warszawie Włosi.
Niemieckie problemy
Warszawa ostatnio wywołuje niezbyt dobre skojarzenia u Niemców, bo przecież niedługo po zdobyciu złota na mundialu w Brazylii polegli na Stadionie Narodowym z Polską 0:2 (gole Arkadiusza Milika i Sebastiana Mili). Mistrzowie globu mieli problemy w eliminacjach Euro 2016, lecz i tak finiszowali na pierwszej lokacie w grupie. O ile zaraz po wygranym finale MŚ 2014 z Argentyną sami Niemcy uważali się za faworyta francuskich ME to teraz niżej oceniają siłę armady Loewa. Od pamiętnego boju z Maracany ponieśli aż pięć porażek: Argentyna 2:4 (towarzyski, dom), Polska 0:2 (eliminacje ME, wyjazd), USA 1:2 (towarzyski, dom), Irlandia 0:1 (eliminacje ME, wyjazd), Francja 0:2 (towarzyski, wyjazd). To napawa niepokojem, a widać jak na dłoni, że mistrzowie świata mają problemy w defensywie. Trudno to zwalać tylko na karb nieobecności Philippa Lahma, który zrezygnował z gry w kadrze po swoim największym życiowym sukcesie. Podobnie postąpił Per Mertesacker z Arsenalu, który stracił motywację do reprezentowania kraju. Inni czołowi piłkarze Loewa trapili się z innymi bolączkami – kontuzje, słabsza forma. Normalne jednak, że po zwycięstwie w mundialu u zawodników następuje syndrom rozprężenia. Loew liczył się z tym i wierzy, że na Euro we Francji drużyna odzyska w stu procentach swojego ducha. Na pewno do kadry niw wróci Lahm, który woli oglądać turniej przy grillu w telewizji. – Musimy sobie radzić bez Philippa – podkreśla selekcjoner Niemców, który z drużyną narodową wywalczył cztery medale w czterech wielkich turniejach.

20 lat minęło
Przed 20 laty Niemcy wcale nie uchodzili za głównego faworyta Euro w Anglii, na które udali się mając w pamięci świeżą ranę z mundialu w USA, gdzie doznali bolesnej porażki w ćwierćfinale z Bułgarią. Mimo tej klęski Berti Vogts został na stanowisku selekcjonera, a w czempionacie Starego Kontynentu nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Lothara Matthaeusa. Okazało się, że legendę miał kto zastąpić, a turniej życia rozgrywał Matthias Sammer, który zdobył zwycięskiego gola w ćwierćfinale z Chorwacją. W półfinale Niemcy trafili na przeszkodę nie lada, Anglię z duetem napastników Shearer – Sheringham, Seamanem, Adamsem, Plattem, Gascoigne, McManamanem. Na Wembley obie ekipy stworzyły widowisko marzeń, na gola Shearera szybko odpowiedział Stefan Kuntz, a od szesnastej minuty do końca dogrywki kibice już nie zobaczyli bramek. Do konkursy rzutów karnych, w których nerwy zawiodły Garetha Southgate’a. Awans do finału Niemców przypieczętował Andreas Moeller, jeden z bohaterów tamtej imprezy. W boju o złoto Czesi prowadzili dzięki bramce Patrika Bergera z karnego, ale losy odwrócił Oliver Bierhoff. Obecny menedżer reprezentacji Niemiec 30 czerwca 1996 wszedł na murawę w 70 minucie za Mehmeta Scholla i pokonał Petra Koubę w 74 i 95 minucie (złoty gol). Od tego triumfu upłynie niebawem 20 lat. W 2000 roku na finałach ME Niemcy zajęli ostatnie miejsce w grupie (Rumunia 1:1, Anglia 0:1, Portugalia 0:3), w 2004 przedostatnie (Holandia 1:1, Łotwa 0:0, Czechy 1:2). Już za kadencji Loewa nasi zachodni sąsiedzi mogą się pochwalić finałem na Euro 2008 (Polska 2:0, Chorwacja 1:2, Austria 1:0, Portugalia 3:2, Turcja 3:2, Hiszpania 0:1) i półfinałem na Euro 2012 (Portugalia 1:0, Holandia 2:1, Dania 2:1, Grecja 4:2, Włochy 1:2). Dla ekipy Bundesrepublik liczy się tylko tytuł mistrzowski, a apetyt na triumf w Euro powiększył wygrany mundial.
W ślady Schoena
W 1972 roku team RFN do złota ME poprowadził Helmut Schoen, w 1980 tej sztuki dokonał Jupp Derwall, 16 lat później Berti Vogts. Loew pragnie dorównać Schoenowi, mistrzowi świata w roli trenera AD 1974. Obecny selekcjoner kadry Niemiec to wybitnie ambitny człowiek. Nie przejmuje się problemami, zawsze szuka nowych rozwiązań i potrafi wyciągać wnioski z niepowodzeń. Ciekawy materiał poglądowy dały mu eliminacje i towarzyskie starcie. – Porażki uczą – przyznaje i nie wypada mu nie przyznawać racji. Jeden piłkarz odchodzi z drużyny narodowej, drugi przychodzi w jego miejsce, normalne. Niemcy mają parę miesięcy na przygotowania do wielkiej imprezy, a choć w ich kraju ostatnio przybyło pesymistów, to z czasem proporcje się zmienią. Wszak to zespół, który potrafi grać w turniejach najwyższej rangi. Jaromir Kruk.





