Słowacka klapa
Zaczęło się cudownie, golem Patryka Lipskiego po 54 sekundach, a potem wróciły koszmary z dorosłego Euro 2012. Tym razem w rolę Franciszka Smudy wcielił się trener polskiej młodzieżówki, Marcin Dorna, który spieprzył po mistrzowsku mecz ze Słowacją. Porażka 1:2 to w największym stopniu jego wina, bo będziemy się upierać, że dysponujemy niezłą personalnie kadrą U-21. UEFA Euro U-21 jeszcze trwa i Dorna musi naprawić swoje błędy i wywalczyć 3 punkty ze Szwecją.
Inauguracyjny mecz Polski na UEFA Euro U-21 2017 wywołał ogromne zainteresowanie, a biało-czerwoni mogli liczyć na normalny, nie januszowy doping. Po strzeleniu gola nasi się cofnęli i oddali pole dobrze wyszkolonym Słowakom. Starali się, przegrali, ale nie ma co na nich wylewać pomyje. Ci dziennikarze, którzy najpierw pompowali balon, a teraz nie zostawiają suchej nitki na naszej drużynie najlepiej niech się zamkną, bo zespołowi Dorny, a szczególnie wystraszonemu trenerowi przyda się rzeczowa krytyka i konstruktywne wnioski.
Oceniamy Polaków za Słowację
Jakub Wrąbel 3
Miał współudział przy pierwszym golu Słowacji (piłka poszła mu po rękach), potem parę razy wypluwał piłkę, w drugiej odsłonie mógł sobie wbić swojaka. Zachowywał się jak golkiper… z siatkówki i ze Szwecją powinien zasiąść na ławce rezerwowych.
Tomasz Kędziora 4,5
Asysta przy trafieniu Patryka Lipskiego, dobry początek, potem zgasł.
Jarosław Jach 4
Starał się jak mógł, wygrywał dużo główek, ale nie pomógł nam w sytuacjach golowych Słowacji.
Jan Bednarek 4
Nie podejmował ryzyka, grał bojaźliwie, plus to wygrywane pojedynki główkowe.
Paweł Jaroszyński 3,5
Kilka momentów, ale generalnie z jego strony żadne zagrożenie dla Słowaków.
Paweł Dawidowicz 3,5
Pozycja defensywnego pomocnika nie dla niego, jakby sam szukał gry w okolicach gdzie operowali stoperzy. Mógł zdobyć gola na 2:2 (poprzeczka), ale z jego występu zapamiętamy mnóstwo prostych strat.
Karol Linetty 5
Brał grę na siebie, łatał dziury, choć momentami nie potrafił się odnaleźć w chaosie zaproponowanym przez Marcina Dornę. Szkoda jego świetnej okazji na 2:1 (strzał obok słupka).
Przemysław Frankowski 3,5
Początek obiecujący, zmarnowana okazja w drugiej części, fatalne dośrodkowania.
Patryk Lipski 4
Tylko strzelony gol zawyża notę. Sporo niecelnych podań, nie spełnił oczekiwań, a może za dużo się od niego wymaga. Od dłuższego czasu nie gra w klubie, a w tak ważnym meczu wyszedł w pierwszym składzie. Gdzie tu logika?
Bartosz Kapustka 2
Najsłabsze ogniwo. Szkoda patrzeć jak tak wielki talent gaśnie na naszych oczach… Nie ma sensu jechać z Bartkiem na całego, sztaby pierwszej reprezentacji i młodzieżówki powinny się zastanowić jak mu pomóc, doradzić, bo nie gra w klubie i to widać…
Mariusz Stępiński 4
Wygrywał główki, lecz nic z tego nie wynikało. Dorna nie umie wykorzystać jego atutów, a po Mariuszu widać jego klubowe problemy z Nantes.
Łukasz Moneta 2,5
Przy dobrych wiatrach mógł się pokusić o asystę. Lepszy tylko od Kapustki, generalnie za dużo kłopotów z przyjęciem piłki.
Jarosław Niezgoda / Krzysztof Piątek – grali zbyt krótko
Marcin Dorna 1
Trener taktycznie oblał egzamin, a obnażyły go choćby próby adresowania długich piłek do niskiego Przemka Frankowskiego. Piłkarze nie wiedzieli co mają robić na murawie, a z ławki nie płynęły do nich żadne sensowne przekazy. Na szczęście przed Polską kolejne mecze i Dorna może się zrehabilitować.
Oceniali Jaromir Kruk / Mateusz Pyrka
Zdjęcia Kasia Mielnik / Wajda Foto








