UEFA Euro U-21 – dzień drugi
Polscy kibice docenili dobrze im znanego z seniorskich finałów ME 2016 Renato Sanchesa. Piłkarza Bayernu Monachium, który we Francji strzelił kadrze Adama Nawałki gola publika w Bydgoszczy przywitała burzą oklasków. Gwiazdor pojawił się na boisku późno, bo trener go oszczędza po przebytym zapaleniu ucha, ale występ uświetnił cudowną asystą w stylu Andrea Pirlo i przypieczętował wygraną Portugalii 2:0.
Kibice w Bydgoszczy (10724) i Gdyni (8269) mogli zobaczyć kawałek świetnego, technicznego futbolu, nieznanego im z siermiężnej ekstraklasy. Serbowie z zawodnikami Liverpoolu, Benfiki, Werderu Brema, Eintrachtu Frankfurt, Lechii Gdańsk (w bramce Vanja Milinković-Savić) postawili się aktualnym wicemistrzom Europy U-21, ale nie potrafili żadnej z licznych okazji zamienić na gola. Portugalia byłą skuteczniejsza i zaczęła imprezę wygraną. Znacznie wyższe zwycięstwo zanotował inny przedstawiciel Półwyspu Iberyjskiego, Hiszpania. Athletic Bilbao, Arsenal, Sporting Gijon, Eintracht Frankfurt, Valencia, Alaves, Barcelona, Atletico Madryt, AC Milan, Malaga, Real Madryt – przynależność klubowa gości, których wystawił w pierwszej 11 Albert Celades robi wrażenie, a jeszcze większy podziw wzbudzają umiejętności Hiszpanów. Cudowne trafienie Saula Nigueza, hat-trick i genialna postawa Marco Asensio, i można by się tak dalej zachwycać, ale nie wolno zapominać o kilku ciekawych piłkarzach z Macedonii. Ekipa z Bałkanów postawiła na ofensywny futbol, szaleli momentami David Babunski (przeszłość w szkółce Barcy), Marjan Radeski, ale nikt nie trafił w najważniejszy prostokąt. Milej się jednak patrzy na młodą Macedonią, niż wiele polskich drużyn, bo ich zawodnikom piłka przeszkadza w grze. /JKM/ Fot. Grzegorz Wajda



