Hajto: Trzeba wierzyć do końca
Tomasz Hajto to komentator, którego jedni nie znoszą, a inni uwielbiają. Były reprezentant Polski zawsze mówi co myśli, jest szczery do bólu i widzi, czego nie dostrzega wielu dziennikarzy. Na UEFA Euro U-21 po dwóch meczach w grupie nasz zespół ma jeden punkt, ale mimo tego zachował jeszcze szanse na awans do półfinału. Hajto, choć krytykuje polską ekstraklasę, a może raczej stwierdza jaka ona jest naprawdę słaba jeszcze nie stracił nadziei.
Ilu polskich dzieciaków marzy teraz, by grać w piłkę jak Paweł Dawidowicz?
Tomasz Hajto: Nie ma co się znęcać nad tym chłopakiem, bo to nie jego wina, że ktoś go wystawia w drugim meczu od pierwszej minuty. Na siłę chcemy udowodnić, że się nadaje do takiej imprezy, ale od pół roku nie kopał piłki. Jakiś potencjał ma, ale nie rozumiem dlaczego spada na niego odpowiedzialność prowadzenia gry w kadrze U-21.
Kogo byś wyróżnił z polskiego zespołu za mecz ze Szwecją?
Bednarek nieźle, Linetty nieźle, Frankowski się starał, Moneta wypadł korzystnie w pierwszej połowie, ale mieliśmy za dużo słabych punktów by wygrać.
W czym Szwedzi górowali nad biało-czerwonymi?
Organizacja gry, przemieszczanie się po boisku, gra na jeden kontakt. My nie umieliśmy doskoczyć do pressingu, zawsze byliśmy spóźnieni. Jak trzech doskoczyło to czwarty się spóźniał. Zobacz, jak zawsze Szwedzi wychodzili spod pressingu.
W zespole Dorny siedmiu zawodników w wyjściowym składzie z polskiej ekstraklasy, u Szwedów ośmiu z ich elity. Ich liga jest lepsza, lepiej szkoli?
To świadczy o tym, że nasza liga jest słaba. Powtarzam to cały czas. Fajne stadiony, super pokazuje się ją w dwóch telewizjach, mamy przepiękne stadiony, fenomenalnych kibiców, ale to nie przekłada się na poziom, bo jak. Nie będę mówił o szkoleniu, bo powiedzą, że Hajto kogoś atakuje. Wygląda to źle.
Biało-czerwoni zachowali szanse na awans. Damy radę?
Jestem Polakiem, więc wierzę zawsze do ostatniej możliwości, tej matematycznej. Realnie nie wiem co się musi wydarzyć.
W spotkaniu z Anglią trener Dorna powinien dokonać zmiany w składzie?
Na boisku mieliśmy siedmiu, czy ośmiu piłkarzy z ekstraklasy. Oni sobie powinni sami wszystko poukładać, są na tyle doświadczeni. Nie ważne co zrobi Dorna, wszystko leży w nogach i głowach piłkarzy. Zapraszam do Kielc w czwartek. Polska – Anglia.




