Wójt Łagowa o futbolu
Piłkarze ŁKS Łagów pod wodzą trenera Pawła Jaworka w poprzednim sezonie osiągnęli największy sukces w historii klubu zajmując czwarte miejsce w rozgrywkach czwartej ligi świętokrzyskiej. Doceniają to władze gminy, a wójt popiera rozsądną politykę na jaką postawili w ŁKS prezes Grzegorz Siwoń i wiceprezes Marek Brudek. Nie ma w niej mowy o sprowadzaniu armii najemników o zaburzonym ego, ale graczy z charakterem, z naciskiem na miejscowych.
Sukces ŁKS Łagów, bo za taki można uznać wysoką lokatę w czwartej lidze was zaskoczył?
Paweł Marwicki, wójt gminy Łagów: Piłką w klubie zajmują się pasjonaci, którzy zarządzają nim ze zdrowym rozsądkiem. Wszystko jest należycie poukładane, a u trenera Jaworka zawodnicy czynią systematyczne postępy. My jako gmina staramy się wspierać jak tylko możemy ŁKS i widzimy, że pieniądze są mądrze wydawane. Nie szastając nimi cały czas klub idzie do przodu i w dalszej perspektywie nie unikamy myślenia o trzeciej lidze.
Z taką infrastrukturą jak obecnie trudno byłoby sprostać wymogom wyższej klasy rozgrywkowej. Zmieni się coś?
Poszerzymy boisko, pojawi się nowa nawierzchnia z prawdziwego zdarzenia. To kwestia czasu, pół roku, może rok, ale sprawy zostały już przesądzone.
Czyli niebawem będzie można zaglądać na stadion z prawdziwego zdarzenia?
Stadion to za duże słowo, ale na pewno nie powstydzimy się naszego obiektu. Jak mówiłem, cały czas ŁKS Łagów idzie do przodu, kładzie się coraz większy nacisk na szkolenie młodzieży i nie można wykluczać, że któryś z chłopaków z gminy w przyszłości zaistnieje w futbolu na wyższym poziomie. Zapał Jaworka udziela się wszystkim wkoło.
Jaworek jest uważany za jednego z lepszych szkoleniowców młodego pokolenia w regionie świętokrzyskim. Zdziwi się pan, jak on trafi za jakiś czas do klubu minimum z drugiej ligi?
Nie zdziwię się, bo słyszę praktycznie tylko superlatywy na jego temat. On i piłkarze pięknie promują gminę i aż mi troszkę głupio, że nie byłem na żadnym spotkaniu ŁKS. Nadmiar zajęć, wiadomo, lecz wypada w najbliższym sezonie się pojawić i zobaczyć jak chłopaki grają. Na pewno cały czas będziemy pomagać klubowi i jego działacze są zawsze mile widziani w gminie.
Znajduje pan chwilę by obejrzeć dobrą piłkę w telewizji?
Oczywiście. Nie stwierdzę nic odkrywczego jak powiem, że fascynuje mnie osoba młodego żonkosia, czyli Leo Messiego, który czaruje kibiców na całym świecie. Jego występami żyją ludzie w różnych zakątkach kuli ziemskiej. My nie możemy się powstydzić naszej pierwszej reprezentacji z niesamowitym Robertem Lewandowskim, a cały polski futbol dynamicznie się rozwija. Powstają nowe stadiony, boiska, poprawia się infrastruktura i na pewno w Łagowie nie zamierzamy się przyglądać temu bezczynnie. Piłka to wspaniały nośnik reklamy i promocji, a także rozrywka i sens życia wielu. /JKM/ Fot. Karol Barwicki




