Wielkie marki na Szczepaniaka
Dawny stadion Korony przy ulicy Szczepaniaka w Kielcach: AEK Ateny - 11 tytułów mistrza Grecji, 15 krajowych pucharów, 2 Superpuchary Grecji, jeden Puchar Ligi, uczestnictwo w Lidze Mistrzów; Banik Ostrawa – 3 razy mistrz Czechosłowacji, raz mistrz Czech, 3 razy Puchar Czechosłowacji, raz Puchar Czech, w Europie m.in. półfinalista PZP 1979. Takie firmy zagrały dzięki Binkowski Resort na nieco zapomnianym obiekcie sparing.
W Baniku wracającym do czeskiej elity zabrakło kontuzjowanego Milana Barosa, a za najbardziej znanego w składzie Radima Kucery można uznać Tomasa Zapotocnego, byłego piłkarza choćby Slovana Liberec (mistrz Czech 2006), Udinese, Besiktasu Stambuł (mistrz Turcji 2009). Stosunkowo młoda ekipa z Ostrawy oparta na młodych zawodnikach to zupełnie inna półka niż odradzający się AEK Ateny. Manolo Jimenez w sparingu z Banikiem dał pograć na przykład Chorwatowi Marco Livaji (wcześniej Inter Mediolan, ostatnio Las Palmas), Arnorowi Traustasonowi (reprezentant Islandii, wcześniej gwiazda Rapidu Wiedeń), Hugo Almeidzie (57-krotny reprezentant Portugalii, ulubieniec fanów Werderu Brema i Besiktasu Stambuł), Dmytro Chygrynskiemu (bohater transferu z Szachtara Donieck do Barcelony za 25 mln euro). Znanych nazwisk można wymienić jeszcze dużo więcej, a obecna kadra AEK prezentuje się naprawdę imponująco. Wicemistrzowie Grecji pokazali klasę wygrywając z Banikiem 3:1, a ich forma rośnie. Przed sobą mają arcyważny dwumecz kwalifikacji Ligi Mistrzów z CSKA Moskwa. – Nie jesteśmy bez szans – zapewnia Uroz Cosić, obrońca AEK, w Empoli kolega Łukasza Skorupskiego i Piotra Zielińskiego. Serbski piłkarz jest kuzynem dobrze znanego w Kielcach Nikoli Mijajlovicia. Potyczce zespołów z Aten i Ostrawy uważnie przypatrywał się świeżo upieczony asystent Gino Lettierego, Sławomir Grzesik. – Kawał dobrej piłki – przyznał. Grzesikowi należy się uznanie za to, że chce się rozwijać, a okazji do obejrzenia porządnego spotkania czy treningu nie traktuje niczym zła koniecznego. Władze Korony podjęły dobrą decyzję dając mu pracować przy Lettierim, który dopiero uczy się ekstraklasy. A taki klub jak Korona dużo może skorzystać na przyjazdach do Kielc teamów klasy i renomy AEK. Miasto zarabia dzięki świetnej działalności Binkowski Resort, nasz prestiż w piłkarskiej Europie rośnie, a najlepsze bomby wybuchną w przyszłym roku, przed finałami MŚ w Rosji. Obecnie w Kielcach są znakomite warunki do zgrupowań, treningów, rozgrywania meczów kontrolnych. Mogą to potwierdzić reprezentacja Anglii U-21 i AEK Ateny. /JKM/ Fot. Wajda Foto




