Bologna obserwuje Żubra
Jakub Żubrowski już w poprzednim sezonie dał się poznać z bardzo dobrej strony w ekstraklasie. W kolejnym pomocnik Korony gra jeszcze lepiej i poważnie interesują się nim kluby z Polski i zagranicy. O wychowanka kieleckiego klubu zabiegał Michał Probierz z Cracovią, chętnie widziałaby go w swoich szeregach Jagiellonia. Na spotkania z udziałem urodzonego w Szczecinie 25-latka obserwatorów wysyłają ekipy z najwyższych klas rozgrywkowych Rosji i Włoch, choćby Bologna.
Ludzie z Bolonii wnikliwie przyglądali się Kubie wiosną, na przykład w obu meczach z Legią, skaut Rossoblu zajrzał też niedawno na spotkanie Korona – Cracovia. Na razie to tylko obserwacje, ale zainteresowanie polskimi piłkarzami na Półwyspie Apenińskim rośnie. Bolonię prowadzi słynny Roberto Donadoni, kiedyś selekcjoner reprezentacji Italii, który jako piłkarz z AC Milan sięgnął po 18 trofeów, a z kadrą Włoch wywalczył brąz na Euro 88, brąz na MŚ 1990 i srebro na MŚ 1994. Klub z Bolonii Donadoni przejął w październiku 2015. Najbardziej znani zawodnicy z obecnego składu Rossoblu: Vasilis Torosidis, Mattia Destro, Andrea Poli, Ladislav Krejci. Bologna 7 razy zdobywała mistrzostwo Włoch, ostatnio bardzo dawno bo 1964 roku, dwukrotnie Puchar Italii, na arenie międzynarodowej może się pochwalić wiktoriami w turnieju Mitropa Cup (1932, 1934, 1961) i UEFA Intertoto Cup 1998. W tych ostatnich rozgrywkach w finale bolończycy dwukrotnie ograli Ruch Chorzów (1:0, 2:0). Na szlaku międzynarodowym mierzyli się także z Gwardią Warszawa (PZP, odpadli) i Zagłębiem Lubin (Puchar UEFA, awansowali). 400-tysięczna Bolonia to piękne miasto, pełne zabytków, a spod okupacji niemieckiej w kwietniu 1945 wyzwolił je 2 Korpus Polski. Może uroki ośrodka z Niziny Padańskiej pozna Kuba Żubrowski… Fot. Kamil Walas



