Pogrom Zdroju w Połańcu
- Byle lepsi, nie ulega to wątpliwości – przyznał rzeczowo Ireneusz Pietrzykowski, trener Zdroju Busko, który w meczu na szczycie czwartej ligi świętokrzyskiej uległ w Połańcu Czarnym 0:4. Gospodarze wykazali się niemal stuprocentową skutecznością i nie dali się wykazać Konradowi Majcherczykowi. – Dostaliśmy gonga na samym początku – mówił Pietrzykowski, a już w 3 minucie prowadzenie miejscowym dał Maciej Witek.
Wiele osób ostrzyło sobie zęby na hit, ale po przyzwoitym okresie, zaraz po trafieniu Macieja Witka Zdrój dostał drugi cios. – Szkoda zmarnowanej okazji Filipa Rogozińskiego. Za raz po tym zrobiło się 2:0 – przyznał Pietrzykowski, który nie był przyzwyczajony do takiej sytuacji w tym sezonie. Czarni w drugiej odsłonie dołożyli jeszcze dwie bramki i potwierdzili, że opinie o ich sile, choćby z obozu Hetmana Włoszczowa nie były przesadzone. To poważny kandydat do awansu, kolektyw z kilkoma indywidualnościami, choćby Paweł Bażant, wybrany do 11 kolejki numer 3 przez Kielecki Futbol.
4 liga
26.08.2017, sobota
Czarni Połaniec – GKS Nowiny 4:0 (2:0)
Maciej Witek 3, Damian Skiba 25, Piotr Kamiński 75, Mateusz Załucki 90 karny.
Czarni: Janowski – Krępa, Załucki, Witek, Bażant – Tetlak (75 Cecot), Ryguła – Muniak (75 Trytek), Skiba (70 Gilar), Miazga (60 Stypa) – Kamiński (87 Bandziarowski).
Zdrój: Majcherczyk – Radwański, Kula, Kolasa – Jasiak (46 Pietras), Sinkiewicz, Sztuk, Stachura, Rogoziński (46 Słaby) – Zaręba (75 Ciepliński), Ł. Zawadzki.



