Klasa B: Remis Czarnovii
Tomasz Raczyński – ten chłopak ma talent, ale (jeszcze) nie potrafi z niego skorzystać. Pod długich namowach przekonano go do gry w Czarnovii i to on strzelił pierwsza bramkę dla podopiecznych Sławomira Wojtasińskiego w meczu z Granatem Borki w Mniowie. Potem dołożył jeszcze drugie trafienie, a w hitowym starciu klasy B padł remis 3:3. – Jesteśmy na początkowym etapie pracy – przyznał trener odradzającej się drużyny z Kielc.
Na początku był chaos, a schedę po trenerze Marcinie Zychalskim przejął Sławomir Wojtasiński. Legenda Korony Kielce wiedziała, że nie jest to łatwa fucha, ale działacze pomagali mu wzmocnieniami. Najcenniejszym okazał się Tomek Raczyński, niesłychanie zdolny chłopak, który w Mniowie zrobił różnicę. Z takim drygiem do futbolu Tomasz długo w klasie B nie pogra, ale on może pomóc Czarnovii, tak jak Czarnovia jemu. Ulubieniec Pawła Kosmali bawił się w Mniowie z rywalami w kotka i myszkę. Najpierw indywidualna akcja, potem wykończenie fajnej zespołowej kombinacji i było już 0:2. Granat zdołał się jednak pozbierać do kupy, lepiej wyglądał w środkowej strefie i przełożyło się to dalszy przebieg rywalizacji. Gdy wydawało się, że ekipa z Borków wyjdzie na prowadzenie 3:2 cios zadał jej Damian Terelak, kolejny ciekawy grajek w talii Wojtasińskiego. – Remis uważam za sprawiedliwe rozstrzygnięcie – przyznał trener Czarnovii. Pierwszy krok został zrobiony. Fot. Krystian Balicki
Klasa B
Mniów, 26.08.2017, sobota
Granat Borki – Czarnovia Kielce 3:3 (1:2)
Krystian Jas 38, Piotr Ogonowski 64, 73 – Tomasz Raczyński 4, 36, Damian Terelak 68.
Czarnovia: Woźniak – Celiński, A. Rudnicki, G. Kosmala – Berliński, Surdyk (78 Handzelewicz), Kopiec (80 P. Piotrowski), Pedrycz, Terelak (78 Małkowski) – D. Jagodzki (44 Ziach), Raczyński.



