4 liga: Prezenty na otwarcie
Przed meczem było pięknie. Poświęcenie boiska w Kajetanowie, ksiądz, prominentni goście tacy jak Szczepan Skorupski, Henryk Milcarz, Artur Kudzia, Robert Kozieł, Wojciech Chłopek, Konstanty Kamionka, Marek Radek, Sławomir Pastuszka, Sławomir Krawczyk, Tomasz Biskup, Andrzej Król, do tego spiker z prawdziwego zdarzenia – Krzysztof Węglarczyk. Wypełniona kibicami trybuna, brakowało wyłącznie zwycięstwa Lubrzanki, a nikt nie wyobrażał sobie wpadki z Nidą.
Idzie nowe
Lubrzanka to ciekawy klub. Czasami bywa obiektem drwin, ale rodzina Foksów robi dużo dobrego dla piłki nożnej w małym ośrodku. W ich klubie wystąpiło swego czasu kilku naprawdę ciekawych zawodników, z Krzysztofem Sobierajem na czele. Organizacyjnie Lubrzanka cały czas idzie do przodu, a dowodem tego jest nowy obiekt, z obiecującą płytą (szkoda, że nie wykonano drenażu), budynkiem gospodarczym i trybunami. Zenek Foks ma swoje wady i zalety, lecz nikt nie powie, że mu nie zależy na futbolu i ukochanej Lubrzance.
Śpiący rycerze
Nawet na poziomie czwartej ligi pewnych kwestii nie da się oszukać. Jak się nie trenuje regularnie wychodzi to potem na zielonej murawie. Duża dawka spotkań w sierpniu musiała się odbić paru piłkarzom Lubrzanki czkawką i przeciw Nidzie niektórzy prezentowali się jak śpiący rycerze. Goście sami pewnie dziwili się, że tak swobodnie mogą operować piłką i mieli miejsce do rzucania prostopadłych podań. Defensywa Dariusza Świetlika prezentowała się tragicznie, a po przerwie fatalny błąd popełnił chwalony za poprzednie występy Damian Piwowarczyk i zrobiło się 0:2. Ożywienie w szeregi Lubrzanki wnieśli zmiennicy – Patryk Kumor i Tomasz Miernik, ale zryw okazał się spóźniony, a zgasił go strzałem z rzutu wolnego Łukasz Mika. Z taką grą jak z Nidą zespół z Kajetanowa nie ma szans z żadnym rywalem z czwartej ligi. Trener Świetlik ma nadzieję, że jego ekipa zapadła tylko w sen podczas tego jedynego meczu. – Nie stać nas na rozdawanie tylu prezentów – przyznał opiekun Lubrzanki.
Trener z AZ
Szkoleniowiec Nidy, Paweł Wijas na ławce w Kajetanowie zasiadł w sprzęcie… AZ Alkmaar. Sam nie ukrywa sympatii do tego klubu i pewnie chciałby przenieść co nieco z holenderskiego futbolu do Pińczowa. Wiadomo, nie ten materiał, ale na tle Lubrzanki ekipa z Pińczowa wyglądała przyzwoicie. Najpierw dwa razy pojedynki sam na sam wygrał golkiper Nidy, a potem przyjezdni bezwzględnie wykorzystali błędy obrony miejscowych. Gracze Lubrzanki momentami chcieli zostawić gościom autostradę do swojej bramki. Gdy zrobiło się nerwowo w Nidzie pokazał się Łukasz Mika. Mika to Mika, robi różnicę i na pewno zapamięta poświęcenie obiektu w Kajetanowie. Sam strzałem z wolnego poświęcił jedną z bramek.
Mecz w liczbach
|
Lubrzanka |
|
Nida |
|
2 |
gole |
4 |
|
6 |
strzały celne |
6 |
|
5 |
strzały niecelne |
2 |
|
5 |
strzały zablokowane |
3 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
6 |
rogi |
4 |
|
1 |
kartki |
1 |
|
8 |
faule |
9 |
|
1 |
zagrania ręką odgwizdane |
1 |
|
1 |
spalone |
6 |
Liczby Damiana Piwowarczyka (Lubrzanka)
72 – procent podań celnych (31-12)
8 – przechwyty
5 – główek wygranych (jedna przegrana)
4 – straty
4 – przerwane akcje rywala
2 – zablokowane strzały Nidy
0 – dryblingów udanych
4 liga
30.08.2017, środa
Lubrzanka Kajetanów – Nida Pińczów 2:4 (0:1)
Michał Gajos 66, Tomasz Miernik 75 - Piotr Gajda 23, 48, Michał Krzak 51, Łukasz Mika 80 wolny.
Lubrzanka: Żyła – Bożęcki, Zawierucha, Piwowarczyk, Mi. Cedro (46 Orliński) – Gajos, A. Foks (85 S. Salwa), B. Bęben (90+2 Moskal), Zwierzyński – Czeneszkov (71 Patryk Kumor), Mi. Bracha (65 Miernik).
Nida: Zyguła – Kempkiewicz, Zygan, Szafraniec, Motyl – Ciacia (88 P. Łuszcz), Krzak (63 Skowera) – Wołczyk (76 Nogacki), Mika, Karasek (78 Brzezoń) – Gajda (81 Kowalczyk).
Żółte kartki: A. Foks (Lubrzanka), Zygan (Nida).
Sędziował: Krzysztof Piekarski – wzorowo.
Widzów: około 150.






