4 liga: Lubrzanka – Nowiny 0:1
Niby beniaminek, ale z kilkoma ponadprzeciętnymi jak na czwartą ligę piłkarzami, z Przemkiem Cichoniem i Łukaszem Góralem w polu, Pawłem Mechem w bramce czyli GKS Nowiny stawił się w Kajetanowie na zaległy mecz z Lubrzanką. Akcja z 44 minuty tercetu Góral – Szewczyk – Olearczyk przesądziła o zwycięstwie gości, nowego lidera rozgrywek. Po spotkaniu z funkcji trenera Lubrzanki zrezygnował Dariusz Świetlik.
Obserwując Lubrzankę
W pierwszej części gospodarze starali się rozgrywać piłkę od tyłu, nieźle nią operowali, ale praktycznie nic z tego nie wynikało. Osamotniony Michał Bracha z przodu dwoił się i troił, ale nie ma na świecie zawodnika, który potrafi sam sobie dograć z rogu czy wolnego i jeszcze strzelić gola. Strata bramki zburzyła plany gospodarzy, a stanowczo za późno na boisku pojawił się Patryk Kumor. Po przerwie Lubrzanka wyglądała jakby grała bez środka pola i niewiele wykorzystywała też flanki do przeprowadzania akcji zaczepnych. Mimo, że to goście w przekroju meczu grali wyraźnie lepiej i dojrzalej pod koniec dzięki atakom rozpaczy zespół z Kajetanowa był bliski doprowadzenia do remisu.
Oceniając Nowiny
Piłkarze innych zespołów czwartej ligi mówią, że beniaminek operuje prostymi środkami. Pytanie po co miałby się bawić w jakieś koronkowe akcje, skoro to tylko czwarta liga. Mając w środku pola Łukasza Górala i Przemysława Cichonia wysunięty napastnik i skrzydłowi mogą liczyć na prostopadłe podania. Duet rozgrywających fajnie też uruchamia flanki i w Kajetanowie GKS Nowiny pokazał Lubrzance jak powinna wyglądać, przynajmniej w pewnym stopniu gra bocznych obrońców, którzy często przechodzili połowę przeciwnika i stwarzali przewagę liczebną. Do gości można się było czepiać o to, że nie dobili Lubrzanki, nie istniejącej po przerwie w środku pola. Nie zapominajmy też o dwóch kapitalnych interwencjach Michała Żyły w bramce gospodarzy.
Góral – piłkarz meczu
Łukasz Góral rozprowadził bramkową akcję w mistrzowskim stylu – prostopadłym pasem do Dominika Szewczyka, a ten świetnie dorzucił do Jakuba Olearczyka, który dokonał finalizacji głową. Góral w Kajetanowie robił różnicę, ba wygrał nawet główkę z Tichomirem Czeneszkovem.
Cichoń pod lupą
Przemek Cichoń nawet jak znajduje się w słabszej formie to i tak się wyróżnia w tej klasie rozgrywkowej. W Kajetanowie były wielokrotny reprezentant Polski juniorów, dwukrotny mistrz Turnieju Grudniowego na pewno nie grał słabo, choć zaliczył kilka niecelnych podań, ale swoją robotę wykonał. Jego doświadczenie, kultura gry przydaje się w newralgicznych momentach. Adresaci celnych podań Przemka: Góral 5, Ślefarski 4, Boszczyk 3, Król 3, Szewczyk 3, Olearczyk 2, Stefański 2, Krzymieński 1, Mech 1 – wskazanie, że Cichy, który nie przegrał w Kajetanowie żadnego pojedynku główkowego pracował w każdym sektorze boiska.
Żółta z ławki
Sam siebie przeszedł Łukasz Gągorowski, gracz GKS Nowiny, który zobaczył żółty kartonik siedząc na ławce rezerwowych. Jeden z najpopularniejszych piłkarzy regionu świętokrzyskiego zobaczył ją za komentowanie orzeczeń arbitra. To był jedyny kartonik w tym meczu. Nawet Adam Mickiewicz nie wymyśliłby takiego scenariusza.
Cytat dnia
- E, tamtych jest więcej niż naszych – sympatyk Lubrzanki po kolejnej udanej akcji GKS Nowiny.
4 liga
6.09.2017, środa
Lubrzanka Kajetanów – GKS Nowiny 0:1 (0:1)
Jakub Olearczyk 44 głową (asysta Dominik Szewczyk).
Lubrzanka: Żyła 6 – Bożęcki 5, Zawierucha 6, D. Piwowarczyk 6, Mi. Cedro 4 (73 Moskal) – Gajos 4 (71 Jagodzki), A. Foks 6 (46 Kumor 5), B. Bęben 5, Zwierzyński 4 – Czeneszkov 3 (67 B. Salwa), Mi. Bracha 5.
Nowiny: Mech 6 – Boszczyk 6, Stefański 5, Kwiatek 7, Król 6 (81 A. Kasprzyk) – Cichoń 6 (90 K. Bujak), Ślefarski 7, Góral 7 – Krzymieński 5 (74 W. Niebudek), Olearczyk 7 (78 Wojtal), Szewczyk 6.
Żółta kartka: Gągorowski (Nowiny) z ławki rezerwowych.
Sędziował: Maciej Mądzik – bardzo dobrze.
Widzów: około 80.






