E (7): Korona – Sandecja 1:0
Michał Gliwa, słupki, poprzeczki, nieskuteczność, arbiter, Tomasz Brzyski. Przede wszystkim takie czynniki złożyły się na to, że Korona nie rozgromiła w Kielcach Sandecji Nowy Sącz. Komplet punktów jednak podopieczni Gino Lettierego zainkasowali, a taki cel stawiano przed nieco zmienionym podczas reprezentacyjnej przerwy zespołem. – Nie mam nawet co po takim meczu powiedzieć – przyznał były koroniarz, lewy obrońca Sandecji, Tomasz Brzyski.
Brzyski nie powinien dotrwać do końca spotkania, bo w 37 minucie zatrzymał ręką piłkę na linii bramkowej po strzale Ivana Jukicia. Koronie należał się rzut karny, piłkarzowi Sandecji czerwona kartka, lecz gwizdek Daniela Stefańskiego milczał. Gospodarze dopięli swego zaraz po zmianie stron. Michael Gardawski zrobił wiatrak z Lubosa Kubania i dograł piłkę do Elii Soriano. Brat 8-krotnego reprezentanta Włoch lewą nogą przymierzył tak, że Michał Gliwa musiał wyciągać piłkę z siatki. Golkiper Sandecji skapitulował tylko raz, a sam pewnie zdziwił się jak dwustuprocentową, może trzystuprocentową okazję w 83 minucie marnuje Maciej Górski. Łukasz Kosakiewicz obsłużył go perfekcyjnym podaniem, ale najpierw interweniował Gliwa, a po chwili nawet nie z pół metra rezerwowy atakujący Korony obił słupek. Korona wygrała i trudno zrozumieć narzekających na jej postawę kibiców, bo dominacja gospodarzy była nie do podważenia. Wiele akcji żółto-czerwonych też się mogło podobać, a drugie zwycięstwo z rzędu przesunęło zespół Lettierego w górę tabeli. Budowa ekipy trwa, ofiary ewolucji też muszą być, ale niektórzy piłkarze stają się nimi na własne życzenie. Obecne władze klubu pokazują, że w Koronie nie będzie miejsca na opieprzanie się, pozorowanie i na pewno jeszcze wiele posunięć nie spodoba się kibicom. Póki co tragedii nie ma, 11 punktów to całkiem przyzwoity dorobek.
Liczba meczu – 2
Tyle razy czyste konto zachował w tym sezonie Zlatan Alomerović. Bramkarz Korony nie dał się pokonać w Gdyni (0:0 z Arką) i teraz z Sandecją (1:0).
Ekstraklasa – 8 kolejka
9.09.2017, sobota
Korona Kielce – Sandecja Nowy Sącz 1:0 (0:0)
1:0 Elia Soriano 49 lewą nogą (asysta Gardawski)
Korona: Alomerović – Rymaniak, Kovacević, Diaw, Kallaste – Żubrowski, Możdżeń – Gardawski (76 Kosakiewicz), Kiełb (85 Burdenski), Jukić – Soriano (66 Górski).
Sandecja: Gliwa – Kubań, Szufryn, Kraczunow (46 Cetnarski) – Dudzic (58 Korzym), Piter-Bucko, Baran, Danek – Piszczek (46 Trochim), Kolew.
Żółte kartki: Żubrowski, Jukić (Korona), Kubań (Sandecja).
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 7750.






