Charakter w czasie próby
Dzień przed spotkaniem 1/8 finału Pucharu Polski na treningu Korony pojawiła się bardzo liczna grupa kibiców i specjalnie przygotowaną oprawą dała piłkarzom do zrozumienia co oznacza rywal taki jak Wisła Kraków. Trapieni problemami kadrowymi żółto-czerwoni od 33 minuty meczu musieli grać w dziesiątkę po czerwonej kartce Jakuba Żubrowskiego, ale nie dali sobie wbić bramki przed około 90 minut, bo dopiero dogrywka przesądziła o losach batalii. Na korzyść Korony!
Bohater numer 1 – Diaw
Jeszcze w sierpniu myślał o odejściu, ale pozostał w Koronie i okazało się, że wraz z Adnanem Kovaceviciem tworzy bardzo solidny duet środkowych obrońców. Skoczny Senegalczyk panował w powietrzu w polu karnym gospodarzy i pokazał, że jest groźny w szesnastce Wisły, kiedy po zgraniu Bartosza Rymaniaka ulokował piłkę w siatce. Potem wrócił do siebie i wybijał ekipie Białej Gwiazdy z głowy nadzieje na przynajmniej doprowadzenie do karnych.
Bohater numer 2 – Gostomski
- Bohaterowi to byli na wojnie – powiedział Maciej Gostomski, który akurat był bohaterem, ale meczu. W Kielcach przeżywa wzloty i upadki, więcej tych upadków, ale w ważnych okolicznościach nie zawiódł, bronił świetnie, a przy stanie 1:0 popisał się kapitalną interwencją wybijając futbolówkę nad poprzeczkę. – Nie zostałem w Koronie po to, by robić atmosferę w szatni, tylko z nadzieją na grę. Taką możliwość mam w Pucharze Polski, a chciałbym znowu zagrać w finale na Stadionie Narodowym – mówi Maciej Gostomski, uczestnik finału PP z 2015 roku, kiedy Lech Poznań uległ Legii Warszawa 1:2.
Przywrócony – Cebula
W trybie nagłym do drużyny seniorów przywrócono Marcina Cebulę i okazało się, że bezzasadne było jego odsunięcie. Nowe władze Korony starają się robić dużo pozytywnych rzeczy w klubie, ale nie ustrzegają się potknięć. Trudno pojąć, dlaczego odstrzelono młodego Piotra Pońskiego i kto za tym stoi. Sytuacja kadrowa żółto-czerwonych jest niezbyt dobra i warto też dogadać się z Aankourem, bo trudno uwierzyć, że Marokańczyk jest kontuzjowany. Po prostu czuje i wie, że został wytypowany do zsyłki… Nie tak się załatwia kwestie personalne.
Ukarany – Możdżeń
Za wypowiedź o sytuacji kadrowej Korony po spotkaniu z Lechem Mateusz Możdżeń trafił na ławkę rezerwowych w Pucharze Polski. Ta kara była zbyt surowa dla drużyny, bo zastępujący Mateusza Fabian Burdenski bezsensownie snuł się po boisku. Ciekawe czym kierował się Gino Lettieri wystawiając Fabiana w pierwszym składzie? Może bardziej by się przydał Koronie II opartej na juniorach w Okręgowym Pucharze Polski, gdzie zespołowi prowadzonemu przez Marka Mierzwę przydarzyła się porażka z Nidą Pińczów 1:2.
Frekwencja…
Dlaczego stosunkowo mało kibiców pojawiło się na tak ważnym spotkaniu Pucharu Polski? To pytanie kierujemy do dyrektora marketingu Korony.
Karol, to już 10 lat…
10 lat temu morderca mieniący się kibicem Wisły Kraków zamordował w Kielcach Karola Piroga. Do dziś nie poniósł za to konsekwencji, można odnieść wrażenie, że ktoś bandytę chroni, a pamięć, mimo, że jak skała nie przywróci do życia syna, brata, kolegę. Pewnie Karol gdzieś z nieba obserwował jak Korona eliminuje Wisłę Kraków z Pucharu Polski. /JKM/ Fot. Kamil Walas
Puchar Polski – 1/8 finału
20.09.2017, środa
Korona Kielce – Wisła Kraków 1:0 (0:0, 0:0, 1:0) po dogrywce
1:0 Djibril Diaw 92 lewą nogą (asysta Rymaniak)
Korona: Gostomski – Rymaniak, Kovacević, Diaw, Gardawski – Burdenski (46 Możdżeń), Żubrowski – Jukić, Cvijanović, Kiełb (79 Cebula) – M. Górski (46 Miś).
Wisła: Buchalik – Cywka, Arsenić, Ivan Gonzalez, Sadlok – Basha (84 Llonch), Victor Perez (70 Jesus Imaz) – Boguski (77 Paweł Brożek), Halilović, Wojtkowski – Bałaniuk.
Żółte kartki: Górski, Żubrowski 2, Kiełb, Rymaniak, Możdżeń (Korona), Perez, Arsenić, Sadlok (Wisła).
Czerwona kartka: Żubrowski (Korona) – 33 za 2 żółte.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 5072.


