Murawski: Italia mi służy
Radosław Murawski po przenosinach z Piasta Gliwice do US Palermo wywalczył sobie mocną pozycję nowym zespole. W tym sezonie rozegrał 7 meczów w Serie B (na 7 możliwych), 4 w wyjściowym składzie, 1 gol oraz 2 mecze w Coppa Italia, 1 w wyjściowym składzie, 1 gol. Statystyki uczestnik UEFA Euro U-21 2017 ma naprawdę niezłe, a marzy mu się w swoim pierwszym sezonie w Italii awans do Serie B. Gdzieś tam z tyłu głowy jest także kadra seniorów Adama Nawałki.
Serie B to zupełnie inny świat niż polska ekstraklasa?
Radosław Murawski: We Włoszech są dużo cięższe treningi, a mecze szybsze i intensywniejsze. Uważam, że przenosząc się z polskiej ekstraklasy do Serie B poczyniłem poważny krok do przodu. Ktoś powie, można było poczekać na Serie A, ale tak prosto się mówi. Dostałem propozycję z klubu, który chce szybko wrócić do elity, gram regularnie i na każdym treningu, w każdym meczu walczę o ugruntowanie swojej pozycji w składzie.
Dobrzy piłkarze grają w Palermo?
Jest się od kogo uczyć. Brazylijczyk Coronado szokuje mnie swoimi umiejętnościami, Macedończycy Trajkovski i Nestorovski też robią różnicę, a ogólnie piłkarze Palermo są zaawansowani technicznie. W Italii, która mi służy naprawdę ogromny nacisk kładzie się na taktykę i pracujemy nad pewnymi elementami non stop. Nie ma przeproś. Trener dużo tłumaczy, instruuje i jak jest jakieś ćwiczenie zawodnik musi je wykonać dobrze.
Więc to nieprawda, że w Serie B dominuje defensywny futbol?
My walczymy o awans, więc wypada grać ofensywnie. Z Pro Vercelli było nam ciężko, bo rywal się bronił i korzystał z okazji do kontr, co robił dobrze. W Serie B występuje mnóstwo znakomitych piłkarzy, indywidualności i często spotkania są bardzo żywiołowe, wymiany ciosów też nie należą do rzadkości.
Tobie chyba trener daje dużo swobody w ofensywie?
Nakazuje mi się włączać do akcji ofensywnych, uderzać z dystansu, improwizować. W Piaście miałem zadania głównie defensywne, w Palermo jest inaczej i dzięki temu lepiej czuje się i odnajduje na boisku.
Jak ci idzie nauka języka włoskiego?
Coraz lepiej. Jak szkoleniowiec nie mówi zbyt szybko to większość rozumiem. W naszej drużynie jest czwórka Polaków, rozmawiamy dużo ze sobą, nie mamy problemów z dogadaniem się z kolegami z Bałkanów, Norwegiem, ale wiemy, że trzeba opanować włoski. To pomoże w odpowiednim funkcjonowaniu w zespole.
Radka Murawskiego zabrakło w Turnieju Grudniowym w Kielcach przed rokiem, zabraknie i teraz. Chyba jednak o kieleckich trójkach nie zapomniałeś?
W żadnym wypadku i cieszę się, że mam tylu kibiców w Kielcach. Szczególnie pozdrawiam Pawła Kosmalę, jego zespół MMW Szalunki oraz klub, którym się zajmuje – Czarnovię Kielce. Wiem, że Czarnovia gra w polskiej Serie B, ja we włoskiej. Mogę obiecać, że ufunduje koszulkę Palermo dla jakiegoś młodego utalentowanego chłopaka. No i oczywiście życzę uczestnikom Turnieju Grudniowego jak najlepszej zabawy i wielu emocji. /JKM/ Fot. US Palermo / Wajda Foto 




