Niemieckie za wysokie progi
Ofensywny pomocnik Kai Havertz (rocznik 1998) rozegrał już 28 meczów w Bundeslidze i strzelił 4 gole. Interesują się nim m.in. Manchester City i Arsenal. Stoper Luca Kilian (1999) puka do składu seniorów Borussii Dortmund. Lewy obrońca Jan-Niklas Beste (1999) już siedział na seniorskiej ławce BVB. To tylko 3 wybrane przykłady z kadry Niemiec U-19, która swój triumf w eliminacyjnym turnieju ME w Polsce przypieczętowała wygraną z biało-czerwonymi 2:0.
Dariusz Dźwigała zmontował na I rundę kwalifikacji całkiem fajną ekipę, a można zaryzykować stwierdzenie, że za parę lat dwóch, może trzech z jego podopiecznych przebije się do się do pierwszej reprezentacji Polski. Biało-czerwoni po zwycięstwach z Irlandią Północną 2:1 i Białorusią 3:0 byli już w II rundzie, ale potyczka z Niemcami pokazała, że czeka ich dużo pracy by dorównać do najlepszych. U nas mówi się o profesjonalizmie, ale nasi zachodni sąsiedzi pokazują na czym to polega. W Polsce sztab niemieckiej kadry U-19 liczył… 19 osób, w tym dwóch nauczycieli, by młodzi piłkarze nie mieli zaległości w nauce. DFB ma umowę z ministerstwem i nie zaniedbuje się żadnych detali. – Czasami dziwię się, że koledzy przed meczem mówią, że z tymi, tamtymi to będzie trudno wygrać – przyznaje Marcin Bułka, golkiper kadry U-19, na co dzień zawodnik Chelsea Londyn. On akurat z mentalnością problemu nie ma, ale z innymi bywa różnie. Inaczej się szkoli młodzież w Polsce, gdzie wciąż za dużo układów, układzików w klubach (widać to choćby w Koronie Kielce), inaczej w Niemczech. 19-letni Niemcy mają na starcie przewagę nad swoimi rówieśnikami w Polski i grają jako małolaty w lepszych rozgrywkach. Trzeba jednak dodać, że za kadencji Zbigniewa Bońka w PZPN zrobiono wiele dobrego, choćby Centralną Ligę Juniorów, ale sam prezes nie sprawi, że nagle pojawi się u nas wielu klasowych szkoleniowców. To, że ktoś zapłaci za jeden czy drugi kurs nie uczyni go trenerem, a sam papier o niczym jeszcze nie świadczy. W Niemczech sprawy mają się inaczej, system funkcjonuje nie tylko z nazwy i efekty widać po wynikach drużyn reprezentacyjnych. Kadra U-19 Meikela Schnoweitza nie chce być gorsza od zespołu U-21 Stefana Kuntza, który w tym roku triumfował w młodzieżowym Euro w Polsce. – Przed nami fajne cele, złoto na Euro U-19, potem mundial U-20 – zapowiada Kai Havertz, na którym nie robi wrażenia zainteresowanie angielskich gigantów. Nie podnieca się tym, wykonuje swoje zadania na boisku. W Zabrzu w obecności prawie 6 tysięcy widzów Polacy starali się jak mogli, ale gołym okiem widać było, że ustępują Niemcom. Wyprowadzenie piłki, sposób jej przyjmowania, organizacja gry, i tak dalej, i tak dalej. Bardzo dobrze w naszym zespole spisywali się bramkarz Marcin Bułka i środkowi obrońcy – Oskar Repka z Karlsruhe i Adam Chrzamnowski z Lechii Gdańsk, ale z przodu podopieczni Dźwigały byli bezradni. Goście przewyższali ich szybkością, zdecydowanie lepiej operowali piłką i zanotowali mało głupich strat. Bramki dla nich były kwestią czasu i w końcu padły, Bułkę pokonali Jan-Niklas Beste w 68 minucie i Arne Maier 81. Do marca Polacy mają sporo czasu by popracować nad pewnymi elementami, żeby zniwelować dystans do najlepszych, tak by spróbować powalczyć o awans. Z każdej z 7 grup z II rundy do finałów ME U-19 Finlandia 2018 awansują tylko zwycięzcy.
Tabela grupy I rundy eliminacji
|
1 |
Niemcy |
3 |
9 |
14-2 |
|
2 |
Polska |
3 |
6 |
5-3 |
|
3 |
Irlandia Północna |
3 |
1 |
2-9 |
|
4 |
Białoruś |
3 |
1 |
1-8 |


