CLJ: Korona – Wisła Kraków 3:1
Korona w tym sezonie wygrała z Wisłą Kraków w Pucharze Polski i ekstraklasie, a w ślady seniorów bardzo chciała pójść juniorska ekipa Marka Mierzwy. Młodzi żółto-czerwoni wyjątkowo zmobilizowani co prawda pierwsi dostali gola, ale zareagowali znakomicie i na przerwę schodzili prowadząc 3:1. Wynik nie uległ już zmianie, a kibice, którzy przyszli obserwować narybek Korony nie mogli czuć się zawiedzeni. Nie da się nie zauważyć, że trener Marek Mierzwa wykonuje kapitalną pracę.
Po końcowym gwizdku Mierzwa zaczął wyliczać, z ilu ważnych graczy nie mógł skorzystać. To nie jest tak istotne, jak fakt, że ci, na których postawił z Wisłą pokazali się z dobrej strony, a niektórzy z bardzo dobrej. Początkowa faza stała pod znakiem panowania Białej Gwiazdy prowadzonej przez Mariusza Jopa, uczestnika finałów MŚ 2006 i ME 2008, 9-krotnego uczestnika Turnieju Grudniowego (79 goli). Goście robili co chcieli na lewej flance Korony, gdzie nie układała się współpraca Wojsy z Dawidem Szałasem. Stracony gol zadziałał jednak mobilizująco na kielczan i nastąpiło przebudzenie. Przede wszystkim Korona zaczęła grać agresywniej w środku pola i szybciej w ataku. Szałas wyrównał po asyście Artura Piroga, a po chwili zrobiło się już 2:1. Długie podanie króla strzelców Grudniowego 2016, Piotra Pierzchały, Artur Piróg poszedł na przebitki, do końca i mimo, że jeden z rywali próbował go zatrzymać ręką nie zatrzymał się. Finalizacja akcji profesorska, wymierzony precyzyjny strzał i radość podopiecznych Marka Mierzwy. W 40 minucie kolejnego gola dla Korony zdobył Mateusz Bartosiak, stało się to po kornerze egzekwowanym przez Kunata. Po zmianie stron przewyższająca warunkami fizycznymi gości Korona kontrolowała przebieg rywalizacji i bramki już nie padły. Wygraną młodych koroniarzy widział na żywo prezes kieleckiego klubu, Krzysztof Zając. Może warto włączyć jakiegoś małolata do składu na mecz Ekstraklasy, nawet po to by sobie posiedział na ławce i wcześniej potrenował z seniorami. Kilku jest naprawdę wartych polecenia. – W kilku fragmentach nasza gra wyglądała bardzo dobrze. Duże zaangażowanie, realizowanie założeń taktycznych zaowocowało zdobyciem kompletu punktów. Bramka stracona wyniknęła z niewłaściwego ustawienia lewej strony. Odnieśliśmy ważne zwycięstwo, ale chłopcy muszą jeszcze mocniej pracować i eliminować swoje braki – przyznał Marek Mierzwa (uczestnik wszystkich edycji Grudniowego), zadowolony po triumfie nad naprawdę mocnym zespołem.
Oceniamy zawodników Korony (skala 0-10)
Damian Krążek 6
W drugiej połowie zabił emocje wygrywając pojedynek sam na sam z zawodnikiem Wisły. Przed przerwą miał problemy z wprowadzaniem piłki do gry, ale można go usprawiedliwić, bo powrócił po przerwie spowodowanej kontuzją.
Bartosz Kunat 6
Asysta przy 3:1, bardzo dobrze wykonany rzut rożny. Solidny występ.
Piotr Pierzchała 7
Jeden z najbardziej perspektywicznych zawodników w tej drużynie. Znakomite warunki fizyczne, niezłe długie podanie, przyzwoity w inicjowaniu akcji zaczepnych.
Mateusz Bartosiak 6
Niezły mecz uświetnił strzeleniem bramki.
Michał Dziubek 7
Kandydat na ciekawego defensywnego pomocnika. W meczu z Wisłą odegrał znaczącą rolę w środku pola, przechwycił sporo bezpańskich piłek, potrafił wypełnić tak zwaną próżnię. Jeśli będzie mocno pracował nad sobą, szczególnie w sferze mentalnej może zajść daleko.
Piotr Ryba 6
Wypadł nieźle, starał się pomagać także kolegom z bocznych sektorów.
Dawid Szałas 6,5
Początek słabiutki, ale strzelił gola na 1:1 i się ogarnął. Niesamowity gaz, powinien zdobyć drugą bramkę, lecz niepotrzebnie podawał do… nikogo. Były zawodnik Legii ma coś w sobie, przykład Kamila Grosickiego działa na wyobraźnię.
Artur Piróg 8
Man of the match. Asysta przy bramce na 1:1, na 2:1 poszedł sam jak czołg, a akcję zakończył z precyzją Roberta Lewandowskiego. Papiery na poważny futbol, byleby głowa nadążała za nogami.
Wiktor Długosz 6,5
Widać postęp w defensywie, znakomicie czuje się w grze kombinacyjnej.
Paweł Rogula 5,5
Starał się bardzo, szukał gry, lecz tego dnia niewiele z tego wynikało.
Bartosz Gawlik 6
Też rokuje nadzieje na pozycji środkowego obrońcy.
Pozostali grali zbyt krótko, by ich oceniać.
14.10.2017, sobota
Centralna Liga Juniorów
Korona Kielce – Wisła Kraków 3:1 (3:1)
0:1 Adrian Grzybek 18 (asysta Plewka)
1:1 Dawid Szałas 20 (asysta Piróg)
2:1 Artur Piróg 29 (asysta Pierzchała)
3:1 Mateusz Bartosiak 35 (asysta Kunat)
Korona: Krążek – Kunat, Pierzchała, Bartosiak (46 B. Gawlik), Wojsa (83 W. Brożyna) – Mi. Dziubek, P. Ryba (67 D. Wołowiec) – D. Szałas (75 Matuszewski), A. Próg, W. Długosz – Rogula.
Wisła: Loranc – Morys, Jeziorski (46 Stawowy), Świątko, Żółkoś – Wyjadłowski, Laskoś, Skórski (46 Malski), Grzybek (60 Hanzlik) – Wróblewski, Plewka.

Żółte kartki: Kunat, W. Brożyna (Korona), Żółkoś (Wisła).
Sędziował: Karol Iwanowicz (Lublin).
Widzów: ponad 100.
Mecz w liczbach
|
Korona |
|
Wisła |
|
3 |
gole |
1 |
|
5 |
strzały celne |
4 |
|
9 |
strzały niecelne |
4 |
|
6 |
strzały zablokowane |
4 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
3 |
rogi |
7 |
|
2 |
kartki |
1 |
|
25 |
faule |
14 |
|
0 |
zagrania ręką odgwizdane |
0 |
|
2 |
spalone |
3 |



