Niżnik jak Lewandowski
Ktoś wpadł na kiepski pomysł by trójkę sędziowską gonić z Ostrowca pod Smyków (około 90 kilometrów), a może przewidywał, że zobaczą piękną bramkę Piotra Niżnika z wolnego. Obrońca Polonii Białogon uderzył z około 30 metrów, futbolówka jeszcze odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Był to jego gol numer 5 w sezonie w klasie B. Polonia wygrała z KS Smyków 3:1. – Spotkanie całkowicie pod naszą kontrolą – przyznał trener Polinii, Karol Drej.
Polonia dominowała od początkowych minut, a przed przerwą udokumentowała to trafieniami Szymona Chrabąszcza, najpierw po centrze Damiana Siudy z rożnego, potem po dośrodkowaniu Dariusza Krzyśka. – Powinniśmy prowadzić wyżej – mówi Karol Drej. Po zmianie stron błysnął świetnie dysponowany Piotr Niżnik, któremu na dobre wychodzą wspólne treningi z Arturem Siudą. Środkowy obrońca Polonii przymierzył z wolnego jak Robert Lewandowski. Po tym golu stan euforii gości nie minął do samego końca meczu i Smyków stać było na uzyskanie honorowego gola.
Klasa B
15.10.2017, niedziela
KS Smyków – Polonia Białogon 1:3 (0:2)
Wiktor Zbróg 90 – Szymon Chrabąszcz 14, 34, Piotr Niżnik 65 wolny.
Polonia: Gębski – Tyzo (75 Kulik), Foksa, Niżnik, Damian Siuda – D. Krzysiek (65 D. Skrzypiec), A. Siuda, Grzegorczyk, Verlingieri, Chrabąszcz (70 Lasocki) – Matysek.



