Uśmiech Surdyka – bezcenne
Uśmiech Wojtka Surdyka – bezcenne. Za wszystko inne zapłacisz kartą. W trakcie meczu Czarnovia Kielce – ULKS Łączna (7:2) skrzydłowy ekipy Sławomira Wojtasińskiego parokrotnie się uśmiechnął, najszerzej po asyście z rogu do Grzegorza Kosmali i po końcowym gwizdku. Nadwaga nie przeszkodziła Wojtkowi w pokazaniu paru fajnych zagrań i najstarsi kibice Czarnovii pękali z dumy. Bo seniorzy kochają Surdyka.
Mimo nadwagi Surdyk parę razy przyspieszył i poczęstował kolegów niezłymi podaniami. W całym meczu zagrał na 78 procent podań celnych (22-6), dołożył do tego 3 odbiory, 2 przechwyty, 2 straty, oddał strzały: jeden celny, jeden niecelny, jeden zablokowany. Wojtek nie toczył zbyt wielu pojedynków główkowych (1 wygrany), nie wdawał się w dryblingi. Surdyk może poprawić dużo w swojej grze, bo tkwią w nim pewne rezerwy. Ważne, by słuchał co mówi do niego trener, nie obrażał się, bo po udanych spotkaniach Czarnovii w klasie B jego uśmiech jest naprawdę bezcenny.


