4-13: Dublerzy nie zawiedli
W Końskich obawiano się meczu z Naprzodem, bo w zespole Neptuna zabrakło pauzujących za kartki Dominika Szymkiewicza i Karola Armaty. Mimo poważnych osłabień ekipa Waldemara Szpiegi zagrała dobre zawody i zremisowała z Naprzodem Jędrzejów. Podziału punktów na szczycie nie wykorzystał Zdrój Busko, który nie zdołał pokonać Lubrzanki w Kajetanowie. W Pińczowie wygrali za to Czarni Połaniec.
Czerwono na Lubrzance
W Końskich Neptun miał swoje okazje, Naprzód też. – To było naprawdę dobre widowisko, a obie drużyny chciały wygrać – przyznał Janusz Cieślak. Przed objęciem prowadzenia przez gości Marcin Taler z Neptuna obił poprzeczkę. Zespół Szpiegi doprowadził do remisu 1:1 zaraz na początku drugiej odsłony, a piłkę do siatki skierował Krzysztof Pach, na którego można liczyć w trudnych chwilach. – Jestem zadowolony z gry – Cieślakowi wtórował Szpiega. Taki sam rezultat jak w Końskich padł w Kajetanowie, ale tam nie obyło się bez kontrowersji. Goście uważali, że należały im się dwa karne, a na pewno jeden. Zawodnicy Lubrzanki obili słupek, bramkarza Konrada Majcherczyk, stwarzali groźne okazje nawet grając w dziesięciu po czerwieni Damiana Piwowarczyka (słusznej). Potem siły się wyrównały, bo dwie żółte, a w efekcie czerwoną kartkę ujrzał Michał Stachura. To też nie podobało się ekipie z Buska. Okazało się jednak, że drugi kartonik pomocnik Zdroju zobaczył za komentarz pod adresem sędziego, na który nie powinien sobie pozwolić. Na trudnym boisku Lubrzanki remis należy uznać za rozstrzygnięcie sprawiedliwe, a w Kajetanowie kawał dobrej roboty wykonuje Dariusz Kozubek. Ten trener to nadzieja dla Patryka Kumora, chłopaka ze sporym talentem, który ostatni się zagubił i nawet nie pojawiał na treningach. Może Kozubek do niego przemówi, bo szkoda, żeby zdolny małolat został stracony dla futbolu. On sam jednak musi parę kwestii zrozumieć.
Trener na trybuny
W Pińczowie sędzia Adrian Leszczyński posłał na trybuny Piotra Mazurkiewicza, trenera Czarnych Połaniec. – Nie powiedziałem nic złego bocznemu, dlatego byłem zdziwiony wyproszeniem mnie z ławki. Ten występ sędziemu nie wyszedł, uważam zresztą, że w województwie świętokrzyskim arbitrzy prezentują fatalny poziom – podsumował Mazurkiewicz. Leszczyńskiego z kolei chwalił Paweł Wijas, opiekun Nidy, a miał tylko jedno zastrzeżenie. – Z mojej oceny rzut karny, po którym Czarni zdobyli bramkę im się nie należał, ale trudno – mówi Wijas. Nie tylko on złapał się za głowę w doliczonym czasie, kiedy rewelacyjną interwencją na linii bramkowej wykazał się Mateusz Załucki. Dzięki desperackiej interwencji zatrzymał futbolówkę na linii bramkowej i uratował zwycięstwo Czarnym. Wcześniej Załucki pewnie wykorzystał jedenastkę.
Niebudek jak Piszczek
W GKS Nowiny z konieczności Wojciech Niebudek zagrał na prawej obronie, jak Łukasz Piszczek w kadrze Polski i nie zawiódł. Małe to jednak pocieszenie dla niego, bo beniaminek znowu przegrał. Długo zanosiło się, że rozbije Hetmana, ale świetnie bronił Damian Dyras. Po strzeleniu gola (pięknego, z ponad 30 metrów) podopieczni Jacka Pawlika skupili się na obronie i nie pozwolili Nowinom na wiele. Kolejna porażka stawia pogarsza położenie trenera Mariusza Ludwinka, ale beniaminek ma coraz więcej kłopotów kadrowych. Jednym z poważniejszych okazuje się kontuzja Łukasza Górala, na którego podania z środka pola mogli liczyć napastnicy. Siła GKS opiera się na pięciu, sześciu zawodnikach, a jeśli oni przeżywają kryzys formy to musi się odbić na wynikach. No, i trzeba pamiętać, że zespół z Nowin to beniaminek.
Powtórka z rozrywki
Nidzianka znowu prowadziła (wskutek błędu golkipera Wiernej), tym razem w Małogoszczu, ale ponownie wróciła do Bielin bez punktów. W drugiej połowie nie wytrzymała naporu Wiernej i trzeba było się pogodzić z powtórką z rozrywki. – Nidzianka grała bardzo ambitnie, głównie laga do przodu, a myśmy sobie w zasadzie sami strzelili gola. Po przerwie Wierna zareagowała i swoją dominację podkreśliła wbiciem przyjezdnym dwóch goli.
Obrona tylko z nazwy
Nie da się wygrać, a nawet zremisować jak się gra tak w obronie jak Pogoń w spotkaniu z Łysicą. Już do przerwy w Staszowie było 0:3, skończyło się 2:5. Trener Paweł Czaja nawet nie wiedział jak to skomentować. Łysicę do wygranej poprowadził znakomicie dysponowany Dariusz Kowalski, który miał udział przy niemal wszystkich trafieniach, a sam uzyskał dwa. W Morawicy błyszczał Jakub Jaśkiewicz, autor dwóch trafień dla Partyzanta. Spotkania nie dokończył Daniel Koncewicz, któremu pani sędzina pokazała czerwony kartonik. W Łagowie lepszy w kopaninie w trudnych warunkach okazał się zespół prowadzony przez Pawła Jaworka, choć Unia zrobiła wszystko by sięgnąć choćby po punkcik. Sytuacja drużyny z Sędziszowa staje się nie do pozazdroszczenia. /JKM/ Fot. Krystian Balicki
4 liga – 13 kolejka
21.10.2017, sobota
Neptun Końskie – Naprzód Jędrzejów 1:1 (1:1)
Krzysztof Pach 27 – Tomasz Puchrowicz 14.
Neptun: Herda – Dutkiewicz, Rechowicz, A. Maciejewski, Ł. Skalski – P. Gardynik (65 E. Supierz), Sroka, Taler (70 Sztandera), Piwowar – Pach, Zieliński
Naprzód: Pałaszewski – M. Maciejewski, Szymoniak, Puchrowicz, Ł. Kaczmarek – Osiński, Pawłowski – Kowalczyk, Maniara (81 Gilewski), F. Nawrot – Fryc.
Lubrzanka Kajetanów – Zdrój Busko 1:1 (1:0)
Karol Zwierzyński 20 – Damian Pietras 47.
Lubrzanka: Żyła – Bożęcki, Zawierucha, D. Piwowarczyk, Zwierzyński – Gajos (65 Moskal), A. Foks, B. Bęben (76 Kozubek), Orliński – Czeneszkov, Michał Bracha.
Zdrój: K. Majcherczyk – Radwański, Kula (90 Chudecki), Pietras – Jasiak (58 Ciepliński), Sinkiewicz (70 Sztuk), M. Stachura, Rogoziński – Malec (90 Czupryński), Ł. Zawadzki, Zaręba.
GKS Nowiny – Hetman Włoszczowa 0:1 (0:0)
Sebastian Walasek 55.
Nowiny: Mech – W. Niebudek, Kwiatek, Stefański, Kasprzyk (70 Ł. Gągorowski) – Ślefarski, Cichoń, Wojtal (80 Krężołek) – Krzymieński, Olearczyk, Szewczyk.
Hetman: Dyras – G. Małek, M. Wroński, M. Małek – Walasek, Orzeł, Michałek, R. Wroński, Rajek – Matuszewski, Rajczykowski.
Kamienna Brody – Alit Ożarów 1:1 (0:0)
Grzegorz Zięba 90 – Kamil Bełczowski 65.
Nida Pińczów – Czarni Połaniec 0:1 (0:0)
Mateusz Załucki 65 karny.
Nida: Zyguła – Ciacia, Kowalczyk, Szafraniec, Motyl – Krzak (55 Karasek), Skowera – Gajda (74 Nogacki), Mika (78 Kempkiewicz), Dudzik – Wołczyk.
Czarni: Janowski – Krępa, Załucki, Witek, Bażant – Tetlak – Skiba (77 Trytek), Miazga (66 Ryguła), Gilar (42 Stypa, 90 Meszek) Muniak – Kamiński (45 Gębalski).
Wierna Małogoszcz – Nidzianka Bieliny 2:1 (0:1)
Karol Gągorowski 62, Marcin Kołodziejczyk 80 – Cezary Banakiewicz 45+2.
Wierna: Gugulski – M. Malinowski, Mi. Bała, Mi. Kołodziejczyk, Foksa – Krzeszowski, D. Czarnecki, Trybek (55 Bugno), Ma. Kołodziejczyk, K. Gągorowski (90 Borowski) – Kraus (81 Miśta).
22.10.2017, niedziela
Moravia – Partyzant Radoszyce 0:2 (0:1)
Jakub Jaśkiewicz 26 karny, 82.
ŁKS Łagów – Unia Sędziszów 2:1 (2:1)
Marek Basąg 15, Bartosz Malinowski 31 – Tomasz Nartowski 18.
Pogoń Staszów – Łysica Bodzentyn 2:5 (0:3)
Mateusz Franus 47, Jakub Majewski 78 – Mirosław Kalista 13, 27, 73, Dariusz Kowalski 20, 67.
|
1 |
Neptun |
13 |
30 |
9 |
3 |
1 |
32-13 |
19 |
|
2 |
Zdrój |
13 |
29 |
9 |
2 |
2 |
33-15 |
18 |
|
3 |
Naprzód |
13 |
27 |
8 |
3 |
2 |
23-13 |
10 |
|
4 |
Czarni |
13 |
27 |
8 |
3 |
2 |
24-9 |
15 |
|
5 |
Nowiny (b) |
13 |
23 |
7 |
2 |
4 |
20-15 |
5 |
|
6 |
Alit |
13 |
20 |
5 |
5 |
3 |
24-18 |
6 |
|
7 |
Partyzant |
13 |
20 |
6 |
2 |
5 |
25-21 |
4 |
|
8 |
Hetman |
12 |
19 |
4 |
7 |
1 |
15-12 |
3 |
|
9 |
Łysica |
13 |
18 |
5 |
3 |
5 |
29-28 |
1 |
|
10 |
Wierna (s) |
13 |
16 |
4 |
4 |
5 |
14-19 |
-5 |
|
11 |
Łagów |
12 |
15 |
4 |
3 |
5 |
22-19 |
3 |
|
12 |
Kamienna (b) |
13 |
14 |
3 |
5 |
5 |
14-15 |
-1 |
|
13 |
Nida |
13 |
14 |
4 |
2 |
7 |
16-18 |
-2 |
|
14 |
Lubrzanka |
13 |
14 |
3 |
5 |
5 |
15-24 |
-9 |
|
15 |
Pogoń |
13 |
13 |
4 |
1 |
8 |
17-30 |
-13 |
|
16 |
Unia |
13 |
9 |
2 |
3 |
7 |
15-28 |
-13 |
|
17 |
Moravia |
13 |
9 |
2 |
3 |
8 |
13-29 |
-16 |
|
18 |
Nidzianka |
13 |
3 |
1 |
0 |
12 |
14-39 |
-25 |
Na zdjęciu Karol Zwierzyński z Lubrzanki Kajetanów.




