E (17): Korona – Legia 3:2
Wreszcie w Koronie ma się jakieś sportowe ambicje i cele, a piłkarze pragną je realizować na boisku. Kolejny poważny egzamin dla zespołu Gino Lettierego stanowił bój z Legią Warszawa i został zdany na… 3 punkty. Korona dostała szybko gonga, ale wcale się nie zraziła i ostatecznie triumfowała w porywającym szlagierze. To nie sen, żółto-czerwoni zarządzani przez Dietera Burdenskiego biją się o Europę i nie są w tej bitwie bez szans.
To powinna być norma
Znowu na Koronie zasiadł komplet widzów, co przy takiej grze powinno być normą. Team Lettierego ostatnio prezentujący najlepszy futbol w ekstraklasie zasłużył, by ludzie przychodzili na niego, nie rywali. Korona w obecnym wydaniu przełamuje kompleksy i zaściankowość wielu mieszkańców miasta Kielce zawikłanych w śmieszne układziki. Nie wierzono Niemcom gdy przejmowali klub, ale nikt nie potrafił znaleźć innej alternatywy, a teraz niektórym kopary opadają. W hicie gospodarze pokazali klasę i… jaja.

Malarz pokonany
Akcja Legii na 0:1 wzorcowa, szybki cios dla Korony, ale chęć odpowiedzi niesamowita. Parady Malarza przy uderzeniach… Inaki Astiza i Kovacevicia wyborne, ale w końcu golkiper Legii musiał skapitulować. Pokonał go Soriano, po zagraniu Kosakiewicza (świetny), za chwilę poprawił Kallaste (dobitka strzału Soriano) i przed przerwą zrobiło się 2:1. Wcześniej Guilherme obił poprzeczkę, lecz świetny Brazylijczyk nie dotrwał do końca pierwszej części, bo doznał kontuzji.

Joker Jacky
Legia się nie poddała i pasjonujące starcie rozgrzewało publikę. W uliczkę Hamalainena wspaniale wypuścił Pasquato, były zawodnik Juventusu i Gostomski musiał wyciągać futbolówkę z sieci. 2:2, ale Lettieri reagował i wpuścił na boisko Jacka Kiełba. Najlepszy strzelec Korony w ekstraklasie nie zawiódł, lokując piłkę w siatce po podaniu Kosakiewicza, który był na minimalnym spalonym. Mimo obecność VAR gol został uznany, ale Korona nie ma powodów do płaczu. Wygrała i dała sygnał konkurencji, że w ekstraklasie nie godzi się na rolę statysty, tylko zamierza rozdawać karty. Jaromir Kruk / Fot. Wajda Foto

Ekstraklasa – 17 kolejka
25.11.2017, sobota
Korona Kielce – Legia Warszawa 3:2 (2:1)
0:1 Jarosław Niezgoda 2 głową (asysta Guilherme)
1:1 Elia Soriano 39 prawą nogą (asysta Kosakiewicz)
2:1 Ken Kallaste 41 lewą nogą (dobitka strzału Soriano)
2:2 Kasper Hamalainen 52 prawą nogą (asysta Pasquato)
3:2 Jacek Kiełb 78 lewą nogą (asysta Kosakiewicz)
Korona: Gostomski – Kosakiewicz, Rymaniak, Kovacević, Kallaste – Możdżeń, Żubrowski, Cvijanović (54 Dejmek), Cebula – Kaczarawa (82 Diaw), Soriano (69 Kiełb)
Legia: Malarz – Broź, Astiz, Dąbrowski, Hlousek – Kucharczyk (83 Sadiku), Mączyński, Moulin, Guilherme (45 Pasquato) – Hamalainen (59 Kopczyński), Niezgoda.
Żółte kartki: Żubrowski, Kaczarawa (Korona), Dąbrowski (Legia).
Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Widzów: 15200.



