E (20): Jagiellonia – Korona 5:1
Jeszcze nie tak dawno odliczano Koronie serię meczów bez porażki, teraz notuje passę spotkań bez wygranej. Po 2:2 z Cracovią kielczanie ulegli u siebie Arce 0:3, a w Białymstoku przegrali z Jagiellonią aż 1:5. Te wyniki pokazują, że Korona wpadła w dołek. Na Podlasiu gościom wbił nawet niechciany w Koronie Bartosz Kwiecień, co na pewno zabolało szczególnie. Nie ma co tragizować, trzeba wygrać z Piastem.
Niektóre posunięcia trenera trudno zrozumieć, wyjściowa 11 wyglądała tak, jakby Lettieri brał pod uwagę porażkę z Jagą. Zawodnicy Korony popełniali mnóstwo indywidualnych błędów, byli mało zwrotni, apatyczni i dobrze, że przegrali ledwie 1:5.
Takimi meczami kielecki zespół zaciera nieco korzystne wrażenie, ale przed sezonem 2017/18 mało kto liczył, że po 20 kolejkach ekipa Lettierego będzie tak wysoko w tabeli. Tyle tylko, że rozgrywki się nie kończą na kolejce numer 20.
Ekstraklasa – 20 kolejka
12.12.2017, wtorek
Jagiellonia Białystok – Korona Kielce 5:1 (3:1)
1:0 Arvydas Novikovas 11 prawą nogą (asysta Frankowski)
1:1 Jacek Kiełb 21 prawą nogą zza pola karnego (asysta Kallaste)
2:1 Łukasz Sekulski 29 prawą nogą (asysta Novikovas)
3:1 Karol Świderski 45 prawą nogą (asysta Sekulski)
4:1 Łukasz Sekulski 64 prawą nogą (asysta Guilherme)
5:1 Bartosz Kwiecień 67 głową (asysta Cernych)
Jagiellonia: Pawełek – Grzyb, Runje, Mitrović, Guilherme (84 Wasiluk) – Romanczuk, Kwiecień – Frankowski, Świderski (71 Pospisil), Novikovas (61 Cernych) – Sekulski.
Korona: Gostomski – Rymaniak, Dejmek, Diaw (46 Kaczarawa), Kallaste (58 Soriano) – Kosakiewicz, Kovacević, Możdżeń, Burdenski (46 Cvijanović), Kiełb – Górski.
Żółte kartki: Romanczuk, Kwiecień (Jagiellonia), Górski, Możdżeń, Kosakiewicz (Korona).
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 4774


Fot. Korona Kielce


