Szóstka Gwiazd Turnieju Grudniowego 2015
JEDEN DEBIUTANT
Dwóch zawodników Niburskiego, po jednym KSM Team, Solariusa, Ekko Polska i Szkoły Jazdy Korona MM VIP znalazło się w Szóstce Gwiazd Turnieju Grudniowego 2015. Tylko Krzysztof Krumplewski zadebiutował w elitarnym gronie, inny wybraniec – Jacek Kubicki trafił do niego po raz pierwszy… ponad 21 lat temu. W kolejnej edycji bramkarz rozgrywający będzie brany pod uwagę w walce o miano najlepszego gracza całych trójek. Marcin Kołodziejczyk to prawdziwy artysta tej odmiany futbolu, człowiek, który wzbudza ogromne emocje i daje też radość młodym kibicom. W ekipie gwiazd znalazł się także Paweł Golański, a jego przedstawiać nie trzeba.
SZÓSTKA GWIAZD GRUDNIOWEGO 2015
Krzysztof Krumplewski (Niburski) – najlepszy bramkarz
Bez niego nie byłoby turniejowej legendy o drużynie Niburskiego, Małym (Marcinie Kołodziejczyku), kolejnego mistrzostwa Grudniowego. W finałowej fazie trójek obronił trzy karne, w całym turniejów niezliczoną ilość sytuacji sam na sam, emanował spokojem, rewelacyjnie się ustawiał. Nie pcha się na afisz, nie gwiazduje, robi swoje, a i tak nie do końca jest doceniany. Szkoda, że ktoś kiedyś nim nie pokierował bo mógł zaistnieć na dużym boisku. Z takimi warunkami fizycznymi i nie zrobił kariery… W 2015 roku zadebiutował w Szóstce Gwiazd Grudniowego.
Marcin Kołodziejczyk (Niburski)
W szóstce jako bramkarz, ale rozgrywający. Mozart trójek, dyrygent znakomitej kapeli. Strzelił w turnieju 27 goli, w tym hat-tricka w finale, który był jego popisem. W swoim lepszym obliczu bardzo dobrze rozgrywa, kapitalnie drybluje, strzela gole, w gorszym, co na szczęście zdarza się rzadziej ma pretensje do arbitrów, rywali, że za ostro z nim grają. Dobry chłopak z niego i też żal zmarnowanej przygody na zielonej murawie. Gość, który powinien mieć w wieku 30 lat przynajmniej 100 występów w ekstraklasie ugania się za futbolówką w czwartej lidze. Przynajmniej na innym polu nadrabia stracony czas, bo wyrósł na ulubieńca lokalnych mediów, tu pojawi się w salonie kosmetycznym, tam z żoną, gdzie indziej z dzieckiem. Najlepszy, a może i jedyny celebryta niższych lig świętokrzyskich, a przede wszystkim czarodziej trójek. Najwięcej kibiców kojarzy go z zespołu Niburskiego i słowa uznania należą się sponsorowi, że tak go wypromował. Oby Mały, wzór do naśladowania jako ojciec zawsze o tym pamiętał. Szóstka Gwiazd Grudniowego – 2005, 2013, 2015 – 3 razy.
Tomasz Milcarz (Solarius)
Najlepszy strzelec finałów (5 goli), w całym turnieju zaliczył 22 trafienia, a nie było na niego mocnych w bieganiu. Główny ojciec sukcesu jakim było trzecie miejsce Solariusa na Grudniowym 2015 w życiowej dyspozycji i zasłużenie uznany graczem numer 1 zawodów. Kondycja żelazna, a na najważniejsze trójki zawsze się spręża, pod warunkiem, że ma gwarancję, że nie zostanie zmieniony. Szóstka Gwiazd Grudniowego 2010, 2015 – 2 razy.
Paweł Golański (Szkoła Jazdy Korona MM VIP)
Profesura na VIP-ach. Nienaganna technika, szybkość reakcji, soczysty strzał, co tu więcej pisać, widać, że w reprezentacji Polski nie występował na wyrost. W CV ma udział w Euro 2008, grę w Lidze Mistrzów, Lidze Europy, zapisał fajne karty w dziejach kieleckich trójek. Człowiek na poziomie. W Szóstce Gwiazd Grudniowego 2006, 2015 – 2 razy.
Piotr Pierzak (KSM Team) – król strzelców
38 goli – 23 w I rundzie, 11 w II, 4 w finałach i czwarty tytuł króla strzelców na Grudniowym. – Ma świetnie ułożoną stopę – powiedział Grzegorz Wajda. Z człowiekiem, który robił zdjęcia na finale MŚ nie wypada polemizować. W Szóstce Gwiazd Grudniowego 2007, 2014, 2015 – 3 razy.
Jacek Kubicki (Ekko Polska)
Legenda trójek. Jako bramkarz broniący, rozgrywający, na boku, w roli snajpera. Strzelił 26 goli. W Szóstce Gwiazd Grudniowego był w latach 1994, 2000, 2015 – 3 razy.









