Pamiętne wicemistrzostwo Piotrka
Piotra Dębińskiego nie ma już z nami na ziemi, ale, także w turniejowej piłce pozostawił po sobie piękne wspomnienia. W Grudniowym konsekwentnie budował zespół, który w 2002 roku wzniósł się na swoje wyżyny i został wicemistrzem trójek. Wielki udział w tym sukcesie miał popularny Poziomka, który potem już często wracał do zmarnowanego karnego z finału z Pokemonami. – Mogłem strzelić i zakończyć karierę w trójkach – mówił z uśmiechem na ustach. Szkoda, że jego uśmieszku teraz tak brakuje.
W 2001 roku Racing powinien dostać się o finałowej 16 Grudniowego, ale w kluczowym meczu II rundy z Forest dwa błędy arbitra przesądziły o wyniku. Zespół Piotra Dębińskiego już wtedy grał bardzo dobrze, ale po sprowadzeniu Marka Mierzwy jeszcze lepiej. Marek stanął na bramce i strzelał gola za golem. Długo nie pobronił, bo sam ściągnął brata, Przemka i ten zajął miejsce między słupkami. Chyba w 2002 roku Przemysław Mierzwa odstawił swoje największe show na Grudniowym, wzniósł się na szczyt. Racing bez problemów awansował do szesnastki, a w 1/8 finału kapitalnie zagrał Poziomka. 2 gole, asysta i 4:1 z Ewertonem Sady. W ćwierćfinale przygodę Racingu miało zakończyć FC Słoneczne, ale to faworyt został wyrzucony za burtę. Poziomka zmarnował rzut karny, za to Przemek Mierzwa obronił 3!!! Kolejną przeszkodą okazał się potentat, grający chyba najlepiej w swoich dziejach Sporting. No, i biało-zieloni grali, atakowali, ale fenomenalnie bronił Przemek Mierzwa. W ciągu 5 minut Terminator zatrzymywał uderzenia z daleka i bliska Łukasza Bujaka, Krzysztof Jaworskiego (Głowy), Michała Rogali, Marcina Lelonka. – Ku…, nie mogę – mówił schodząc na zmianę Bujak. Sporting dwoił się i troił, ale został skarcony golem Marka Mierzwy. W ostatniej minucie trwał szturm na bramkę Przemka, ten dokonywał cudów, a w zasadzie wykonywał swoje dzieło i Racing dowiózł prowadzenie. – Przemek Mierzwa był genialny – podsumował kolegę Poziomka. W finale Przemek strzelił gola, ale podobnie jak Piotrek Dębiński zmarnował rzut karny i mistrzostwo przypadło Pokemonom. Ale Racing Bocianek i Poziomka tym turniejem zapisali się w historii Grudniowego. Piotrek – trzymaj się w niebie!!!
Droga Racingu Bocianek do wicemistrzostwa 2002
15.12.2002, niedziela
I runda – Grupa G
FC TRYLOGIA 13:0
Marek Mierzwa 5, Jaromir Kruk 5, Piotr Dębiński 2, Sebastian Rutkiewicz.
SAMSON SAMSONÓW 3:1
Sebastian Rutkiewicz 2, Piotr Dębiński.
NASZE KIELCE 7:0
Jaromir Kruk 2, Marek Mierzwa 2, Sebastian Rutkiewicz 2, Piotr Dębiński.
FC ZBIERANINA 11:1
Marek Mierzwa 4, Jaromir Kruk 4, Piotr Dębiński 2, Sebastian Rutkiewicz.
FIRE TEAM 6:0
Sebastian Rutkiewicz 3, Marek Mierzwa 2, Jaromir Kruk.
KRAKUS 2:3
Piotr Dębiński, Sebastian Rutkiewicz.
BORKÓW 5:0
Sebatian Rutkiewicz 2, Marek Mierzwa, Piotr Dębiński, Jaromir Kruk.
20.12.2002, piątek
II runda – Grupa N
POLONIA OPTIMA 4:1
Piotr Dębiński, Marek Mierzwa, Sebastian Rutkiewicz, Jaromir Kruk.
BARCA 2:2
Sebastian Rutkiewicz, Przemysław Mierzwa.
STOK TEAM 4:0
Piotr Dębiński, Sebastian Rutkiewicz, Przemysław Mierzwa, Marek Mierzwa.
FLAMENGO 3:0, walkower
EWERTON SADY 3:1
Piotr Dębiński, Marek Mierzwa, samobójcza Kamil Babiarczyk.
KRAKUS 1:0
Piotr Dębiński.
22.12.2002, niedziela
1/8 finału
EWERTON SADY 4:1
Piotr Dębiński 2, Sebastian Rutkiewicz, Przemysław Mierzwa.
Ćwierćfinał
FC SŁONECZNE 1:1, karne 2:0
Marek Mierzwa. Karne w-nw: P. Mierzwa 0-1, M. Mierzwa 1-0, Dębiński 0-1, Rutkiewicz 1-0.
Półfinał
SPORTING 1:0
Marek Mierzwa.
Finał
POKEMONY 1:1, karne 3:4
Przemysław Mierzwa. Karne w-nw: P. Mierzwa 1-1, M. Mierzwa 1-0, Dębiński 0-1, Rutkiewicz 1-0.


