Jagielski: Jubileusz będzie wyjątkowy
APH „Do-centa” od roku 1994 jest związany z trójkami, a w zasadzie to szef firmy, Jan Jagielski należał do grona głównych inicjatorów Turnieju Grudniowego, czyli Pucharu APH Do-centa i Echa Dnia. Na Bocianku niektórzy mówią na zawody Docent, bo tak się utarło, ale to wcale nie przeszkadza Jagielskiemu, zapalonemu sportowcowi. – Cieszę się, że turniej tak pięknie się rozwija – mówi Jan Jagielski, obecny na ostatniej Grupie VIP imienia Krzysztofa Retlikowskiego.
Jak się podobało na VIP-ach?
Jan Jagielski: Jak zobaczyłem Dariusza Dziekanowskiego byłem dumny. Gdy zaczynaliśmy trójki nawet nie marzyliśmy o tym, by grało w nich ponad 200 zespołów, takie osobistości jak Zbigniew Boniek, Dariusz Dziekanowski, Marek Citko. Dziekan był swego czasu idolem kibiców i jego gra w trójkach tylko dodała im splendoru. Jak widzę, że w naszym turnieju wystąpiło już 81 reprezentantów Polski to nie wiem nawet co mam powiedzieć. Kamieniem milowym dla turnieju na pewno okazał się występ Zbigniewa Bońka.
Zibi w zawodach pod szyldem APH Do-centa. Dotarło to do pana?
Od 1994 roku w tym turnieju zmieniło się mnóstwo rzeczy, ale nie zginął klimat z Bocianka i zawziętość organizatorów. Terleccy, Kosecki, Kucharski, Krzynówek, Jeleń, wielu, wielu innych, ale to ciągle mało. Przyjazd Bońka do Kielc na trójki był utrzymywany w tajemnicy, a odbił się szerokim echem. Prezes PZPN pokazał na Bocianku, że jest super człowiekiem i ma świetne podejście do dzieci.
Co by pan jeszcze udoskonalił w Grudniowym?
Nasz turniej to autentyczny sport, pasja, radość. Uczestnicy się realizują grając, doskonale się bawią. Znani piłkarze tylko podnoszą rangę imprezy, która jest coraz większa. Trójki to wspaniała idea, a na jej rzecz pracowało mnóstwo pasjonatów, którym chciałbym serdecznie podziękować. Nie będę mówił co trzeba poprawiać, to samo wychodzi, a jak widać przez lata ludzie odpowiedzialni za to nie próżnują, cały czas udoskonalają kwestie organizacji. Puchar APH Do-centa stał się dużym przedsięwzięciem, a to co najlepsze dopiero przed nami.
Słyszał pan informację o śmierci Stanisława Terleckiego?
To był wybitny piłkarz i nasza pierwsza wielka gwiazda. Na pewno uczcimy jego pamięć na jubileuszowym turnieju, nie zapomnimy także o koledze Piotrze Dębińskim. Powiedziano mi o jego śmierci, a to straszne dla bliskich, znajomych jak odchodzi człowiek. Piotrek był kiedyś wicemistrzem trójek, grał w nich regularnie, wystąpił w ostatniej edycji i oddamy mu cześć podczas jubileuszu.
APH Do-centa szykuje coś ekstra na jubileuszową edycję?
Z tego co wiem turniej może się już zacząć na początku listopada grupami dziecięcymi. My coś postaramy się przygotować ekstra, a ja jestem przekonany, że tegoroczna edycja będzie lepsza niż ta ostatnia. Zawsze tak trzeba stawiać sprawę. Fot. Bartłomiej Struzik



