Klan Zawadzkich
- Michał jest jeszcze za słaby fizycznie – mówił podczas Grudniowego 2017 Łukasz Zawadzki o swoim najmłodszym bracie i nie dał mu żadnej szansy na grę. Najmłodszy z klanu przegrał rywalizację o miejsce w składzie m.in. z… Mateuszem Zawadzki, ale był cały czas w gotowości do gry. Drużyna zarządzana tak jak Zdrój Busko Ireneusza Pietrzykowskiego z miejsca zdobyła sobie sympatyków, a po dwóch rundach grupowych widziano w niej poważnego kandydata do mistrzostwa.
Po wygranej w 1/8 finału z KSS Gol 4:1 Moravianie liczyli na przeskoczenie kolejnej przeszkody, teamu Czas Na Kielce. Spotkanie nie układało się po ich myśli, żółta, kontrowersyjna kartka Mateusza Zawadzkiego, stracony gol, mozolne odrabianie strat, wyrównująca bramka Karola Gilewskiego, konkurs karnych, w którym słupki obili Karol Gilewski i Mateusz Zawadzki… Kapitalnie spisujący się przez cały turniej Piotr Kubicki nie zdołał nic obronić i Moravianie z poczuciem niedosytu opuszczali SP 1 na kieleckim Bocianku. W większości ze spotkań zdołali zdominować przeciwników, grali szybko, nieszablonowo i skutecznie. Dwójkowe akcje Zawadzkich były w stanie przełamać każdą defensywę, a bilans bramkowy 71-17 tylko podkreślał siłę ekipy. Moravianie planują w 2018 roku na trójkach osiągnąć znacznie więcej, a jak Michał Zawadzki nabierze masy i siły mogą być mocniejsi. Sportowa złość grającego trenera Łukasza Zawadzkiego, jednego z tercetu królów strzelców Grudniowego 2017 też nie powinna przeszkodzić w osiągnięciu sukcesu, bo ćwierćfinał to nie jest wynik na miarę oczekiwań i apetytu.
Moravianie – ćwierćfinał Grudniowego 2017
Bilans: 13-3-0, 71-17
Karol Gilewski (12 goli)
Odnalazł się w towarzystwie braci Zawadzkich. Nieźle rozgrywał, strzelił ważnego gola w ćwierćfinale, ale nie wykorzystał karnego w dodatkowym konkursie.
Piotr Kubicki (3 gole)
Jeden z najlepszych golkiperów, od bronienia w Grudniowym 2017. Świetny refleks i do tego całkiem nieźle gra nogami.
Łukasz Zawadzki (33 gole)
Bardzo przyjemnie się patrzy na grę Łukasza. Bardzo ruchliwy, szybki, skuteczny. Jako trener już trochę przypomina Ireneusza Pietrzykowskiego.
Mateusz Zawadzki (23 gole)
Bardzo dobry grajek, a na trójkach miał pole do popisu. To może być kawał piłkarza, ale musi podejmować dobre decyzje, a runda wiosenna w Spartakusie Daleszyce może się okazać przełomowa w jego przypadku.
Fot. Wajda Foto




