Powrót Pidżiego
Maciej Ponikowski po dwóch latach powrócił do Atletico Bocianek i po raz pierwszy od 2011 roku ten zespół znalazł się w najlepszej ósemce Grudniowego. Pidżi nie zatracił umiejętności zdobywania goli, lewa noga funkcjonuje jak trzeba, ale to nie wystarczyło by wyeliminować w ćwierćfinale Banga I, późniejszego triumfatora trójek. Zadecydowało o tym kilka czynników.
Gorzej niż w grupie
W drugiej rundzie grupowej Atletico uległo Bangowi 1:2, w dużym stopniu wskutek pomyłki arbitra, który powinien usunąć jednego z graczy Banga przy stanie 1:1. Atletico dzień później prezentowało się już gorzej w starciu z tym samym rywalem, oczywiście z wyłączeniem Ponikowskiego, jedynego podejmującego ryzyko. Pidżi strzelił dwa gole, lecz to było zbyt mało na lepiej zorganizowany pod względem taktycznym i silniejszy fizycznie Bang. Mistrz trójek bezlitośnie wykorzystywał błędy zawodników Atletico, które przegrywało już 0:3.
Nowy wizerunek
W 2016 roku, w trudnym okresie z filarów zespołu z lat 2011-2015 pozostał tylko Piotr Komisarczyk. Nie udało się osiągnąć sukcesu, nawet w Grupie Medialnej, mimo obecności w składzie Marcina Kusia, byłego reprezentanta Polski. Na drugą rundę zabrakło ludzi i o fazie pucharowej można było zapomnieć. Po powrocie filarów - Ponikowskiego i Karczewskiego odżyły nadzieje, Atletico grało w kratkę (m.in. klęska z OVB w I rundzie 3:7), ale w kluczowych konfrontacjach potrafiło się sprężyć. W 1/8 finału Maciek Ponikowski i spółka byli zdecydowanie lepsi od Young Sharks, ale zabrakło im argumentów w kolejnej rundzie. Start w Grudniowym 2017 należy jednak oceniać pozytywnie, a zespół zyskał nowe piękne stroje Pumy i sponsorów – Euro-Sklep i Eurocash Dystrubucja. W roku 2018 Atletico obchodzi 15-lecie i wszystko powimno wyglądać jeszcze lepiej, być może wynik końcowy również.
Atletico Bocianek – ćwierćfinał w Grudniowym 2017
Bilans: 8-4-3, 48-28
Karol Bujak (4 gole)
W doświadczonej drużynie trudno mu się było odnaleźć, a na dobrą sprawę nie dostawał zbyt wielu szans. Potencjał ma niemały.
Marcin Karczewski (13 goli)
Wie o co chodzi w trójkach, wartościowy w obronie i ataku, ale nie wyszedł mu ćwierćfinałowy mecz z Bangiem.
Piotr Komisarczyk (13 goli)
Doświadczony bramkarz (wybrany najlepszym na tej pozycji w 2010 roku) i rozgrywający, którego zwykle koledzy obarczają winą za wszelkie niepowodzenia. Nie mają do końca racji, a Piotrek się do tego przyzwyczaił. Ostatni Grudniowy był w jego wykonaniu średni, może dlatego, że wcześniej grał rzadziej, ale biorąc pod uwagę okoliczności ćwierćfinał Atletico należy uznać za niezłe osiągnięcie.
Maciej Ponikowski (22 gole)
Gwarancja goli, i to też takich przedniej urody, jak w ćwierćfinale z Bangiem, kiedy przelobował golkipera. Bardzo dobry w grze jeden na jeden, jedna z czołowych indywidualności trójek, gość który potrzebuje większego wsparcia od kolegów, choć można odnieść wrażenie, że w ważnych momentach oni sami nie chcą wychodzić z jego cienia i podejmować ryzyko.
Gol samobójczy: Damian Cichoń (Gazeta Wyborcza) 1.
Atletico Bocianek w Grudniowym
|
2017 |
ćwierćfinał |
15 |
28 |
8 |
4 |
3 |
48-28 |
20 |
|
2016 |
II runda |
19 |
31 |
9 |
4 |
6 |
52-50 |
2 |
|
2015 |
1/8 finału |
15 |
33 |
10 |
3 |
2 |
46-21 |
25 |
|
2014 |
1/8 finału |
15 |
30 |
10 |
3 |
2 |
47-24 |
23 |
|
2013 |
1/8 finału |
15 |
27 |
8 |
3 |
4 |
40-22 |
18 |
|
2012 |
2 miejsce |
18 |
37 |
12 |
1 |
5 |
44-27 |
17 |
|
2011 |
ćwierćfinał |
16 |
38 |
12 |
2 |
2 |
52-16 |
36 |
|
2010 |
2 miejsce |
17 |
38 |
11 |
5 |
1 |
39-24 |
15 |
|
2009 |
4 miejsce |
18 |
42 |
13 |
3 |
2 |
66-36 |
30 |
|
2007 |
I runda |
7 |
8 |
2 |
2 |
3 |
16-19 |
-3 |
|
2006 |
II runda |
14 |
20 |
5 |
5 |
4 |
39-32 |
7 |
|
2005 |
II runda |
13 |
13 |
3 |
4 |
6 |
22-33 |
-11 |
|
2004 |
II runda |
14 |
20 |
6 |
2 |
6 |
48-31 |
17 |
|
2003 |
2 miejsce |
16 |
38 |
12 |
2 |
2 |
45-16 |
29 |

Fot. Wajda Foto / Radek Piasecki









