Boniek dużo robi
Przygoda Pani Joanny Wojtaszewskiej z turniejami zaczęła się nieco przypadkowo. Będąc u rodziny w Kielcach ufundowała puchary i nagrody na turniej plażowych trójek. Po paru miesiącach znalazła się w gronie sponsorów Turnieju Grudniowego i wykorzystała ku temu swoje znajomości z piłkarzami. To dzięki niej fajne nagrody otrzymali uczestnicy kategorii 2010, 2009 i 1999 i młodsi. Bydgoszczanka już teraz zadeklarowała wsparcie trójek w kolejnej edycji.
Dlaczego bydgoszczanka zaangażowała się w kieleckie turnieje?
Joanna Wojtaszewska: A dlaczego nie? Mam czasami interesy w Kielcach, regionie świętokrzyskim, zaglądam niekiedy do siostry, która tu mieszka. Byłam z nią i jej dziećmi na basenie i widziałam turniej plażówki. Bardzo mi się podobało, z jaką pasją walczą uczestnicy rywalizacji, przeczytałem jeszcze o tym na portalu Łączy Nas Piłka i zgłosiłam akces do pomocy. Nic wielkiego, dla mnie to przyjemność.
A skąd zainteresowanie Turniejem Grudniowym?
Jako osoba pochodząca z Bydgoszczy nie pozostałam obojętna na udział w turnieju Zbigniewa Bońka. Szef PZPN nie angażuje się w byle co, z tego co czytałam bardzo mu się w Kielcach spodobało. Same liczby mówią wiele. Ogrom uczestników, mnóstwo dzieciaków, a prezes dużo robi dla najmłodszych, poświęca na to czas. Od występu Bońka śledziłam przebieg Grudniowego i prócz fajnej zabawy dla dzieci zaintrygowały mnie nazwiska. Dziekanowski, Citko, Vassiljev, Golański – działa na wyobraźnię. Fajnie, że dzieci ucieszyły nagrody ode mnie, a teraz namówię jeszcze parę firm na wsparcie kieleckich trójek. Wiem, że w Polsce nie brakuje osób, które parają się organizacją imprez sportowych, tylko trzeba im dać szansę. Cieszę się, że do Grudniowego włączy się Marta Brylikowska, która miała ciekawe projekty w Łodzi, a ceni oryginalne i niepowtarzalne inicjatywy. Trójki to bardzo efektowna odmiana futbolu.
Jakim drużynom, klubom, reprezentacjom pani kibicuje?
Oczywiście Zawiszy Bydgoszcz i ubolewam, co się stało z tym klubem, Koronie Kielce, Unii Solec Kujawski, gdzie działa Dariusz Nytko, dobrze znany w Kielcach. Numer jeden to oczywiście reprezentacja Polski i liczę na sukces na mundialu w Rosji. Robert Lewandowski to gwiazda ze szczytu, ale mamy też kilku innych fajnych zawodników. Trzymam kciuki za Jarosława Jacha i życzę mu by przebił się w Crystal Palace. Jak się uda to zabłyśnie potem w Rosji. Ostatnio nie mam wiele czasu oglądać mecze piłki nożnej, ale jak tylko mam wolne to z przyjemnością zasiadam przed telewizorem. Lubię także siatkówkę, boks, MMA. Najlepiej jednak obserwować sportowe wydarzenia na żywo, dlatego też jesienią wybieram się na mecze Ligi Narodów naszych piłkarzy. Futbol to jest futbol, nie oszukujmy się – najlepszy nośnik reklamowy.
Znajdzie pani czas na wizytę na Grudniowym 2018?
Postaram się. Na pewno będę służyć wsparciem i pomocą, a korzystając z okazji pozdrawiam Jacka Kowalczyka z Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach i Grzegorza Wajdę, człowieka który robił zdjęcia na finale mundialu w Brazylii. Cenię ludzi sportu z pasji, nie dla doraźnych korzyści, funkcjonujących w nim tylko po to by mieć stołek.








