E (26): Korona – Pogoń 0:0
Kosta Runjaić i Gino Lettieri – tych panów łączy praca w MSV Duisburg, a także podobna wizja futbolu. Pogoń w tym roku przegrała tylko jeden mecz w ekstraklasie, a po remisie w Zabrzu z Górnikiem liczyła na korzystny wynik z Koroną. Korzystny, czyli choćby remis i cel ten osiągnęła. Inna sprawa, że gospodarze jakoś nie kwapili się do podejmowania ryzyka. Łukasz Załuska natrudził się trochę przy uderzeniach Mateusza Możdżenia z wolnego i Jacka Kiełba.
Z defensorami Pogoni nie radził sobie Nika Kaczarawa. Jego rodak, Lasha Dvali i Jarosław Fojut, uczestnik pamiętnych finałów MŚ U-20 2007 wygrywali z napastnikiem Korony większość pojedynków główkowych, wytrącili mu też inne atuty. Kaczarawie brakowało dobrych podań z środka pola, gdzie gospodarzom nie udało się zdobyć dominacji. Kamil Drygas świetnie kierował kolegami i zalążki groźnych akcji zespołu Lettierego kasowano zwykle w zarodku. – Czegoś nam brakowało – podsumował krótko trener Korony, który nie był zadowolony z przeprowadzonych zmian. Suma sumarum, w ciężkim tygodniu, w trzech meczach Korona ugrała 5 punktów i nie poniosła porażki. – Pozostał niedosyt. Teraz trzeba jechać do Płocka i wygrać z Wisłą – dodał Łukasz Kosakiewicz, zawodnik kieleckiej drużyny. Fot. Kamil Walas
Ekstraklasa – 26 kolejka
3.03.2018, sobota
Korona Kielce – Pogoń Szczecin 0:0
Korona: Alomerović – Kosakiewicz, Rymaniak, Malarczyk, Kallaste – Jukić, Możdżeń, Żubrowski (74 Petrak), Cvijanović (70 Aankour), Kiełb (60 Gardawski) – Kaczarawa.
Pogoń: Załuska – Rapa, Fojut, Dvali, Nunes – Drygas, Hołota – Delev (90+3 Rudol), J. Piotrowski, Matynia (71 Błanik) – Rasmussen (84 Listkowski).
Żółte kartki: Malarczyk, Gardawski, Petrak, Rymaniak (Korona), Fojut, Błanik (Pogoń).
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 4812.



