E (27): Wisła Płock – Korona 2:0
- Po 3 punkty do Płocka – tak głosili kibice Korony przed bardzo ważnym wyjazdem w kontekście walki o grupę mistrzowską. Na stadionie imienia Kazimierza Górskiego ulubieńcy sprawili im potężny zawód, bo z dominacji w pierwszej odsłonie nie wyniknęły żadne konkrety, a po zmianie stron zagrali kupę, choć trudne znaleźć odpowiednie określenie by nazwać ich popisy. Bez Bartka Rymaniaka drużynie brakowało lidera z prawdziwego zdarzenia.
Pytania do Gino
Dlaczego Gino Lettieri posadził na ławce Gorana Cvijanovicia, najbardziej kreatywnego zawodnika Korony? Dlaczego Michael Gardawski wyszedł na prawej stronie, skoro lepiej czuje się na lewej? Dlaczego Łukasz Kosakiewicz, po niezłych występach poszedł w odstawkę? Dlaczego Radek Dejmek ostatnio nie gra? Dlaczego trener tak kombinuje w składzie? Te pytania nurtują wnikliwych obserwatorów meczów Korony, która nie tak dawno była chwalona za skuteczność w ostatnich czterech meczach strzeliła ledwie 2 gole (średnia 0,5 na spotkanie). Może Lettieri, naprawdę ciekawy fachowiec uwierzył, że jest Josipem Guardiolą… Żadne pocieszenie, że goście w Płocku stworzyli sporo okazji przed przerwą, skoro nie potrafili ich wykorzystać, a po zmianie stron odstawili żenujący spektakl. Mimo koszmarnej gry po przerwie w 80 minuty Jacek Kiełb powinien doprowadzić do remisu, ale uderzył fatalnie po znakomitym podaniu od Mateusza Możdżenia.
Alarm
Mieszanie w składzie nie sprzyja Koronie, a oznaką słabości kielczan była satysfakcja po bezbramkowym remisie z Pogonią. Szczecinianie w kolejnym spotkaniu u siebie gładko ulegli Cracovii 0:3, a żółto-czerwoni w Płocku kontynuowali strzelecką niemoc. Będąc blisko czołowej czwórki tabeli ekstraklasy trener Lettieri ciągle powtarzał o osiągnięciu ósemki. To zakrawa na minimalizm, a trudno tłumaczyć ligową postawę Korony… Pucharem Polski. Jak się ma szansę na zajęcie w lidze miejsca gwarantującego start w Europie, do tego w miarę szeroką kadrę to nie wolno tak grać jak przeciw Pogoni, czy obu Wisłom na wyjazdach. Trzeba bić na alarm, póki nie jest za późno, bo można spieprzyć naprawdę fajny sezon. Fot. Foto Pyk
Ekstraklasa – 27 kolejka
10.03.2018, sobota
Wisła Płock – Korona Kielce 2:0 (0:0)
1:0 Damian Byrtek 50 głową (asysta Stilić)
2:0 Giorgi Merebaszwili 88 lewą nogą (asysta Diaw – zawodnik Korony)
Wisła: Dahne – Stefańczyk, Byrtek, Dźwigała, Uryga – D. Szymański, Rogalski (46 Rasak) – Michalak (73 Reca), Stilić, Merebaszwili (90+2 Zawada) – Kante.
Korona: Alomerović – Gardawski (68 Kapidzić), Malarczyk, Diaw, Kallaste – Jukić (51 Cebula), Żubrowski, Możdżeń, Kiełb – Janjić (76 Cvijanović), Kaczarawa.
Żółte kartki: Rasak, Stefańczyk, Szymański, Dahne (Wisła).
Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).
Widzów: 4097.



