E (28): Korona – Górnik Zabrze 2:2
Po kapitalnym początku, golu już w 2 minucie z karnego Korona wcale nie poszła za ciosem i oddała pole Górnikowi. Wydawało się, że defensywna taktyka Gino Lettierego może przynieść konkretny efekt, a jak prowadzenie żółto-czerwonych podwyższył Nika Kaczarawa stadion oszalał. Niestety, czerwona kartka Kuby Żubrowskiego oraz dziwne zmiany w składzie i taktyce Korony pozwoliły Górnikowi na wywalczenie remisu, choć zabrzanie mogli się pokusić o zwycięstwo.
Na oczach Gajtka
Rozgrywany przy zimowej aurze mecz oglądał autor pierwszego gola w historii potyczek Korony z Górnikiem w Kielcach, Krzysztof Gajtkowski. Gajtek dziwił się, że na trasie ze Śląska spotkał tylu fanów z Zabrza, na których ciążył zakaz wyjazdowy. Sympatykom Górnika wejście na stadion Korony zorganizowali miejscowi. – Piłka nożna dla kibiców – skandowali jedni i drudzy. A Korona po szybko strzelonym golu skupiała się na defensywie, miała problem z utrzymywaniem się przy piłce, co Gino Lettieri dość pokrętnie próbował tłumaczyć. W ostatnich meczach generalnie jego zmiany są wyjątkowo trudne do zrozumienia, a żółto-czerwonych już nikt nie chwali za ładną i ofensywną grę.
Nieudolność
- Sędzia był tego dnia bardzo słaby – mówił Lettieri. Miał w dużej części rację, ale jeśli chodzi o faul Kuby Żubrowskiego na drugą żółtą kartkę to zdania są podzielone. Po stracie zawodnika Korona tylko przeszkadzała i robiła to nieudolnie, bo Górnik odrobił dwabramkową stratę i był bliski przechylenia szali na swoją korzyść. Remis kibice Korony przyjęli z ulgą, lecz żal zmarnowanej szansy na wskoczenie na czwarte miejsce w tabeli. Oby jednak Lettieri się zastanowił nad swoimi roszadami, bo przez nie jego zespół zatracił płynność w grze. Ósme miejsce na koniec sezonu nie przyniesie nikomu radości, skoro czołowa czwórka znajduje się w zasięgu. Minimalizm nie popłaca. /JKM/ Fot. Kamil Walas
Ekstraklasa – 28 kolejka
17.03.2018, sobota
Korona Kielce – Górnik Zabrze 2:2 (1:0)
1:0 Goran Cvijanović 2 karny prawą nogą (za faul Suareza na Kaczarawie)
2:0 Nika Kaczarawa 63 prawą nogą (dobitka swojego strzału)
2:1 samobójcza Ken Kallaste 69 głową (asysta Kądzior)
2:2 Mateusz Wieteska 74 głową (asysta Koj)
Korona: Alomerović – Rymaniak, Malarczyk, Dejmek, Kallaste – Kovacević, Żubrowski – Możdżeń, Aankour (46 Kiełb), Cvijanović (46 Gardawski) – Kaczarawa (69 Janjić).
Górnik: Loska – Wolniewicz (81 Urynowicz), Suarez, Bochniewicz, Koj – Kądzior (90+2 Olszewski), Matuszek, Wieteska, Kurzawa – Ł. Wolsztyński, Angulo.
Żółte kartki: Kaczarawa, Możdżeń, Żubrowski 2, Rymaniak (Korona), Kurzawa, Angulo.
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Widzów: 5791.






