Afrykańska przestroga
Tunezja 1:0 – 1978, Kamerun 0:0 – 1982, Maroko 0:0 – 1986. Tak w finałach MŚ reprezentacja Polski radziła sobie z zespołami z Afryki. W ostatnich latach towarzysko wcale nie było lepiej, za kadencji Franciszka Smudy co prawda biało-czerwoni ograli Wybrzeże Kości Słoniowej 3:1, a za Waldemara Fornalika RPA 1:0, ale tuż po mundialu 2010 w Szczecinie Polskę sprał Kamerun, a rok wcześniej w Kapsztadzie RPA. 5 czerwca 2009 Polsce nie pomógł nawet Robert Lewandowski.
Po losowaniu finałów MŚ 2018 przez Polskę przelała się fala optymizmu, ekipę Adama Nawałki już widziano w 1/8 finału. Tylko grupa fachowców i ludzi naprawdę znających się na piłce eksponowała siłę Senegalu, ale ich głos był w wielu środowiskach ingorowany. Gdy jednak ktoś wgłębił się w skład naszego pierwszego rywala w Rosji powoli mógł zmieniać zdanie. Nie chodzi tylko o wymienianie nazw klubów Lwów Terangi, bo prócz tego, że są ich zawodnikami to zaliczają więcej minut niż Polacy. Kadrę Adama Nawałki trapią problemy zdrowotne. Do gry nie jest Kuba Błaszczykowski, Kamil Grosicki dochodzi do siebie, Grzegorz Krychowiak rozczarowuje w West Bromwich. Na niektórych pozycjach mamy poważne problemy, a potyczka z Nigerią, która miała symulować Senegal unaoczniła, że sytuacja reprezentacji Polski wcale nie jest tak wspaniała, jak się wydawało po eliminacjach.
Spokój w bramce
Spokojni możemy być o obsadę bramki, bo każdy z powoływanych zawodników gwarantuje odpowiednią jakość. Na prawej obronie rządzi Łukasz Piszczek, ale godnie mogą go zastąpić Bartosz Bereszyński, Artur Jędrzejczyk, Tomasz Kędziora. Na lewym boku są dylematy, selekcjoner być może czeka na eksplozję formy lew nożnego Pawła Jaroszyńskiego z Chievo Werona, a przy ustawieniu 3-5-2 z wahadłowymi tą flankę może wypełniać Rafał Kurzawa z Górnika Zabrze, który z Nigerią wypadł obiecująco, jeden z nielicznych graczy potrafiących dośrodkować. Maciej Rybus to też kandydat do gry od początku na MŚ 2018, ale nie można wykluczać, że dopadną go zdrowotne perypetie. Alternatywy – Bartosz Bereszyński, Artur Jędrzejczyk. W środku obrony pewny plac ma Kamil Glik, ale Michał Pazdan ostatnio nie wygląda najlepiej i w razie wypadku trzeba szukać kogoś za niego. Marcin Kamiński, Thiago Cionek coraz poważniej pukają do pierwszej 11 i może każdy z nich potrzebuje przełomowego występu. Jan Bednarek (Southampton) i Jarosław Jach (Crystal Palace) w klubach nie grają, więc ich szanse na wyjazd do Rosji stopniały do minimum.

Chore skrzydła
We Wrocławiu selekcjoner nie mógł skorzystać z Kuby Błaszczykowskiego, nie dał też szansy Kamilowi Grosickiemu, któremu nie idzie w Hull City, a Paweł Wszołek nie został powołany. Dobrze wypadł wspomniany Kurzawa, nieźle Przemysław Frankowski, ale warto zauważyć, że gracz Jagiellonii ma kłopoty z dośrodkowaniami. Para Frankowski – Kurzawa na tą chwilę raczej by Polski nie poprowadziła do sukcesów w MŚ, ale czas działa na korzyść obu panów, pod warunkiem, że będą mocniej pracować, nie gwiazdorzyć i pajacować w stosunku do dziennikarzy. W porządku wobec mediów zachowuje się Grzegorz Krychowiak, zawodzący w West Bromwich Albion. Krycha nie gra tak jak w eliminacjach i finałach Euro 2016, ale bardzo się stara. Lepszego defensywnego pomocnika nie posiadamy, Jacek Góralski nieźle odbiera piłkę, ale jest słaby technicznie i głupio fauluje. O Tarasie Romanczuku na razie nic nie wiemy. Ciągnięty za uszy Krzysztof Mączyński w tej kadrze po prostu nie powinien być, ale to samo opinia publiczna uważa o skrzydłowym Sławku Peszko. Decyzje podejmuje selekcjoner, a pewniakiem w składzie raczej jest, na ósemce Karol Linetty, choć troszkę martwi jego uraz w potyczce z Nigerią.
Zielek bez dublera
Pozytywne recenzje za Nigerię zebrał Piotr Zieliński. Rozgrywający Napoli umie zagrać niekonwencjonalnie, ale wciąż nie odkrywa całego swego potencjału. Mógłby na pewno częściej uderzać z dystansu. Zielka porównuje się z Kevinem De Bruyne, trochę na wyrost, bo Belg statystykami bije go na łeb, ale jak Polak wybuchnie w odpowiednim momencie, najlepiej na mundialu w Rosji to stać go na rzeczy spektakularne. Najgorsze jest to, że w kadrze nie ma żadnego dublera, ewentualnie może go zastąpić na dziesiątce Karol Linetty, też czekający na wybuch formy.
Posucha Lewego
We Wrocławiu okazje marnował Robert Lewandowski, który zaliczył drugi z rzędu mecz w kadrze bez trafienia. Napastnik Bayernu po końcowym gwizdku był bardzo poirytowany, nie tylko na siebie, ale i kolegów, bo mógłby dostawać od nich więcej podań. Lewy nie ma łatwo, walczy zwykle z kilkoma rywalami, nie przebierającymi w środkach i linii napadu ktoś musi go odciążać. Polska czeka na powrót starego dobrego Arka Milika, może odpali Dawid Kownacki, mniejsze oczekiwania wiąże się z Łukaszem Teodorczykiem i Kubą Świerczokiem, ale przynajmniej tutaj alternatywy Nawałka posiada. Sęk w tym, że w trzech starciach z przeciwnikami z innych kontynentów Polska nie zdobyła żadnego gola. W Rosji zmierzymy się z… Senegalem, Kolumbią i Japonią.

Modły o zdrowie
Po ćwierćfinale Euro 2016 apetyty wzrosły, jednak z taką grą jak we Francji Polska nie ma czego szukać na mundialu. Tam w cenie będzie piłka ofensywna, a my musimy pojechać ze zdrowymi, kluczowymi piłkarzami, jeszcze trafić z formą. O przygotowanie kondycyjnie kadry jesteśmy spokojni, gorzej o poziom rezerwowych, na niektórych pozycjach. Dobrze, że nie ma pompowania balona i może się okazać, że taka nigeryjska lekcja wyjdzie naszej drużynie narodowej na korzyść. Modły o zdrowie asów wskazane. /JKM/ Fot. Wajda Foto





