Tomasz Stefański: Nie zmienimy stylu
W Turnieju Grudniowym zadebiutował jako dziesięciolatek, a od 1999 roku zaliczył w nim 14 startów, z czego 9 w ekipie KSM Team. Czterokrotnie z kolegami docierał do finału, nie udało mu się go wygrać, a ta ostatnia porażka, 0:4 z Niburskim okazała się wyjątkowo bolesna. Tomasz Stefański nie zamierza się jednak poddawać. – Spróbujemy w tym roku – deklaruje.
* Dlaczego nie wygraliście ostatnio z Niburskim?
Tomasz Stefański: Źle dobraliśmy taktykę, daliśmy się wciągnąć rywalowi na jego połowę i zostaliśmy wypunktowani. Nic nam w tym meczu nie wychodziło, a interwencja Dominika Szymkiewicza, gdy wybijał piłkę sprzed swojej pustej bramki całkowicie podcięła nam skrzydła. Dostać czwórkę w finale wcale nie należy do przyjemności.
* Może poczuliście się przed decydującym starciem zbyt pewnie?
Oni się męczyli w drodze do finału, dwa razy w konkursach karnych ratował ich Lama czyli Krzysiek Krumplewski. KSM Team strzelał więcej goli, grał efektownie, ale Niburski to nie byle jaki zespół. Potem już człowiek sobie pomyślał, że można było rozegrać ten mecz inaczej, ale po fakcie każdy jest mądrzejszy. Wierzę, że kolejny finał wygramy.
* Nie zabrakło wam zmiennika dla Bartka Strzębskiego, gdy trzeba było się skupiać na defensywie?
Rambo nie potrzebuje zmiennika. Wiem, tracimy dużo goli, ale jeszcze więcej strzelamy. Gramy ryzykownie, ofensywnie, ale nie lubimy zbyt wielu roszad w trakcie spotkań. Parę kwestii można jeszcze udoskonalić i stać się mocniejszym.
* W 2015 roku byliście najbliżej tytułu?
Poprzednie dwa finały przegraliśmy karnymi, tu nie było dyskusji. Każda porażka w takim spotkaniu, czy 0:4, czy po karnych boli.
* Niburski zasłużył na swoje trzecie mistrzostwo?
W finale na pewno. Raz im mecze wygrywał Lama, raz Mały, który zagrał kapitalne pięć minut przeciw nam.
* Poziom trójek się podnosi?
Na pewno ciężko się przebić nowym młodym zespołom, jedynym, który znalazł się ósemce był Czas Na Kielce. W finałach gra się coraz ciężej, bo każda drużyna jest dobrze przygotowana i ustawiona na przeciwników, bo najlepsi dobrze się znają. Trójkom przybywa zwolenników, frekwencja się systematycznie poprawia, pojawiają się nowi sponsorzy, jak choćby Poseł Dominik Tarczyński, który ufundował nam nagrody za drugie miejsce, a Piotrek Pierzak dzięki niemu pojedzie na mecz Szachtar Donieck – Schalke 04. Wszystko wygląda coraz lepiej, tylko KSM Team brakuje wygranej w Grudniowym. Nasz czas nadejdzie niebawem.
Tomasz Stefański w Turnieju Grudniowym
| 1999 | SP 1 Czerwone Diabły | I runda | 0 goli |
| 2000 | SP 1 Czerwone Diabły | I runda | 2 gole |
| 2001 | SP 1 Serie A | I runda | 0 goli |
| 2002 | Maczek | I runda | 0 goli |
| 2005 | Korona Juniorzy Młodsi | II runda | 5 goli |
| 2006 | KSM Team | 1/8 finału | 9 goli |
| 2007 | KSM Team | 2 miejsce | 6 goli |
| 2008 | KSM Team | 1/8 finału | 5 goli |
| 2009 | KSM Team | ćwierćfinał | 8 goli |
| 2010 | KSM Team | 1/8 finału | 10 goli |
| 2011 | KSM Team | 2 miejsce | 13 goli |
| 2012 | KSM Team | ćwierćfinał | 12 goli |
| 2014 | KSM Team | 2 miejsce | 9 goli |
| 2015 | KSM Team | 2 miejsce | 10 goli |
Szóstka Gwiazd w latach 2011 i 2012.
Fot. Grzegorz Wajda




