Dawid Kołodziej, mistrz Ligi Firm z URB Plus
BRAKUJE FAJNYCH DRUŻYN
URB Plus jak złapało szansę na zdobycie mistrzostwa w Świętokrzyskiej Halowej Lidze Firm tak jej nie wypuściło z rąk. Po wygranej z Targami Kielce drużyna Dawida Kołodzieja szła jak burza i zakończyła zmagania na pierwszym miejscu. Początek sezonu nie wskazywał na taki obrót sprawy, bo po dwóch kolejkach w dorobku późniejsi czempioni mieli jeden punkcik. – Podchodziliśmy bez napinki do kolejnych spotkań – mówi Dawid Kołodziej.
Spodziewałeś się triumfu URB Plus w Lidze Firm 2015/16?
Dawid Kołodziej: Uwierzyłem w to dopiero po zwycięstwie z Targami Kielce. Ono otworzyło nam bramy do tytułu i zaczęliśmy rozdawać karty. W potyczkach z Grodem Ćmińsk i Hydro Pneumatic konsekwentna gra przyniosła efekty. Decydujący o mistrzostwie mecz przebiegał pod znakiem naszej przewagi, ale długo nie mogliśmy przełamać defensywy w Hydro. W końcu pękła.
Defensywa to w takich ligach klucz do sukcesu?
Przede wszystkim. Są takie spotkania gdy rywal broni się całą drużyną i trzeba być cierpliwym, a także pilnować swoich tyłów. My staraliśmy się zachować równowagę między obroną, a atakiem, a między słupkami bardzo pomagał nam Sebek Dobrodziej. Przypomniały się dawne piękne czasy WSH z Wiosennej Ligi, kiedy potrafiliśmy zagrać bez straconego gola kilka spotkań z rzędu.
Kiedyś trudno było sobie wyobrazić zawodników z EBS w URB Plus. Długo trzeba było namawiać ich na granie w twoim zespole?
Najpierw pogadałem z Karolem Lurzyńskim, potem przyłączyli się kolejni i wyrazili chęć gry. Skorzystałem z okazji. To, że kiedyś się czasami pospinaliśmy w turniejach, czy Wiosennej nie miało już znaczenia. Patrząc z innej perspektywy, to wiadomo, że żal, że taka drużyna jak EBS nie gra w Lidze Firm. Brakuje fajnych zespołów jak EBS, Unimax, Becher, Kolporter, Siódemka, Sporting, Elmar, Simset, bo one tworzyły klimat Ligi Firm i innych rozgrywek. Mam wrażenie, że mniej ludzi niż kiedyś garnie się do turniejów.
A nie brakuje zespołów, którzy trzony tworzą zawodnicy z nimi związani emocjonalnie?
Nie w tym rzecz. Bynajmniej nie uważam graczy EBS, którzy wspomogli nas w Lidze Firm za najemników. Turnieje i ligi organizowane w Kielcach i okolicach mają inne problemy, ale nie chcę się na ten temat rozwodzić. Wierzę, że nadejdą, i to niebawem lepsze czasy.
Pamiętasz jak w 2008 roku WSH świętowało mistrzostwo Wiosennej Ligi?
Pewnie, niesamowita sprawa. Wtedy w Wiosennej grało 20 zespołów, i to wiele bardzo dobrych. Jeszcze dwa lata temu ta liga była naprawdę super, ale coś się zepsuło. Szkoda, bo po Lidze Firm nie ma gdzie pograć, a tej Wiosennej będzie szalenie brakowało.
Jakie cele stawiasz przed zespołem URB Plus?
Jeśli będą chęci do gry i jakieś turnieje spróbujemy powalczyć o laury. W Lidze Firm się na żadnym z zawodników nie zawiodłem i liczę, że razem jeszcze wspólnie coś wygramy. Na razie cieszymy się z ostatniego triumfu.




