Superorły Rohra
Kenneth Omeruo (Kasimpasa), Ogenyi Onazi (Trabzonspor), Victor Moses (Chelsea), Obi Mikel (Tianjin Teda), Ahmed Musa (CSKA Moskwa) – uczestnicy przegranego spotkania 1/8 finału MŚ 2014 z Francją 0:2 są nadal w kadrze Nigerii, która nie tak dawno we Wrocławiu towarzysko ograła Polskę. 4 lata w piłce nożnej to niemal epoka, a u Superorłów dochodziło do wielu tąpnięć. Teraz cały kraj wymaga na mundialu przynajmniej powtórki z Brazylii.
Na poprzednim czempionacie globu Nigerię prowadził Stephen Keshi. Po nim stołek selekcjonera przejął inny wybitny reprezentant, Daniel Amokachi. Zastąpił go… Keshi, po nim byli Shaibu Amodu, Sunday Oliseh, Samson Siasia, a do finałów MŚ 2018 Superorły zakwalifikowały się pod wodzą Gernotha Rohra. Zespół, który we wspaniałym stylu wywalczał awans do rosyjskiego mundialu dwukrotnie z rzędu nie zakwalifikował się do Pucharu Narodów Afryki! Takie rzeczy chyba tylko na Czarnym Lądzie, o czym doskonale wie Rohr, wcześniej selekcjoner Gabonu, Nigru i Burkina Faso. Niemiec nie zastanawiał się długo gdy dostał propozycję z nigeryjskiej federacji, szybko dogadał się z gwiazdami, dał im trochę luzu i na efekty nie trzeba było długo czekać. W grupie eliminacyjnej podopieczni Rohra rozbili Kamerun 4:0, Algierię 3:1, ba, nie zaliczyli żadnej porażki i awans wywalczyli w cuglach. Światu puścili sygnał po udanych kwalifikacjach, już w Krasnodarze w towarzyskim meczu ogrywając Argentynę 4:2. Albicelestes prowadzili 2:0, ale potem gole strzelali tylko Afrykanie: Kelechi Icheanacho (Leicester City), Alex Iwobi (Arsenal) 2, Brian Idowu (Amkar Perm). Prezentująca taki polot Nigeria to trudny orzech do zgryzienia. W marcu potrafiła wygrać z Polską 1:0, a parę dni później ulec Serbii 0:2, co pokazuje jak jest chimeryczna. Przeciw biało-czerwonym w wyjściowej 11 Rohr postawił na zawodników takich klubów jak: Deportivo Fabril (trzecia liga hiszpańska), Mainz, Bursaspor, Amkar Perm, Bursaspor, Chelsea, Torino, Arsenal, Leicester City, Changhun Yatai, Leicester City. Zestaw ciekawy i różnorodny, jak obecna reprezentacja Nigerii, kompletnie nieobliczalna. Rohr daje zawodnikom dużo swobody, w kadrze panuje rodzinna atmosfera i jest chęć odniesienia sukcesu na tegorocznym mundialu. Wspaniała ekipa Superorłów z lat 90-tych w 1994 i 1998 roku zatrzymała się na 1/8 finału, na Włochach i Danii. Zespół Rohra chce przebić Yekiniego, Okochę, Oliseha, Amokachiego, Amunike, ale czeka go niesamowicie ciężkie zadanie, bo musi wyjść z grupy z Chorwacją, Islandią i Argentyną. – Stać nas na to – przekonuje wszechstronny Victor Moses, były piłkarz Crystal Palace, Wigan, Liverpoolu, Stoke City, West Hamu, który do Chelsea wrócił po raz trzeci by odgrywać u Antonio Conte wiodącą rolę. Czy się go wystawi na obronie, w pomocy, w ataku nie zawodzi. Ma w swoim dorobku mistrzostwo Czarnego Lądu 2013, a marzy mu się sukces w Rosji. W eliminacjach MŚ 2018 zdobył 5 goli, towarzysko z Polską pokazał, że nie ma problemu z wykonywaniem rzutów karnych. To jeden z liderów Rohra, gość na którym zawsze można polegać. Cała Nigeria liczy na Victora i cieszy się z… porażki z Serbią, bo Superorły zostały sprowadzone na ziemię. Z niej wystartują na podbój rosyjskiego mundialu. /JKM/ Fot. Wajda Foto







