CLJ: Wisła pokonana
- Byliśmy zdecydowanie lepsi – mówi Marek Mierzwa, trener zespołu Korony z Centralnej Ligi Juniorów, który pokonał w Krakowie Wisłę 1:0 po golu Piotra Pierzchały z rzutu karnego. Jedenastkę sprokurował golkiper Białej Gwiazdy, a król strzelców ostatnich dwóch edycji Turnieju Grudniowego pewnie ją wykorzystał. – Korona to poukładany, mocny fizycznie team – przyznał Mariusz Jop, trener wiślaków, który był zawiedziony po porażce.
- Wisła bodajże w 26 minucie pierwszy raz weszła na naszą połowę – podkreśla Mierzwa. – W pierwszej połowie nas zdominowali, choć tak naprawdę nic konkretnego z tego nie wynikało – dodaje Jop, który wychwalał Piotra Pierzchałę i Huberta Wojsę. Kamil Kargulewicz z Korony obił poprzeczkę (po akcji z Wojsą), a po zmianie stron nie zawiódł najpierw Pierzchała, zdobywając gola, a potem Jakub Osobiński, bramkarz gości, który obronił jedenastkę egzekwowaną przez Franciszka Wróblewskiego. Osobińskiego w końcówce najbardziej nękał Maciej Śliwa, a jego uderzenie z 85 minuty bramkarz Korony wyłapał w stylu wielkich mistrzów. – Byliśmy dojrzalsi. Nie chcę nikogo wyróżniać, bo wszyscy zagrali kawał dobrego meczu – podsumował Mierzwa. Jego ekipa jest już o krok od utrzymania w CLJ, ale Korona chce wycisnąć z tego sezonu ile tylko można. Na Białej Gwieździe zdobyła 6 punktów!
Centralna Liga Juniorów
5.05.2018, sobota
Wisła Kraków – Korona Kielce 0:1 (0:0)
Piotr Pierzchała 58 karny.
Franciszek Wróblewski (Wisła) nie wykorzystał marnego w 63 minucie – obrona Jakuba Osobińskiego.
Korona: Osobiński – Wojsa, Bartosiak (78 Rogula), Czerwiak, Mazurek – Jopkiewicz, Michał Dziubek – Piróg (61 Szałas), Długosz (80 Gromulski), Kargulewicz (89 Kunat) – Pierzchała.
Fot. Paweł Jańczyk – Korona Kielce





