4: Reklama w Małogoszczy
Dlaczego w Małogoszczy tak mało ludzi przychodzi na mecze czwartej ligi? Przyczyn jest pewnie wiele, ale czasami naprawdę warto się wybrać na stadion, nawet gdy Wierna przegra można być zadowolonym z jej postawy. Tak jak po potyczce z Czarnymi Połaniec, liderem rozgrywek. Przy stanie 1:1 goście zadrżeli, bo świetnie dysponowany Mateusz Fryc, może najlepszy środkowy napastnik w tej klasie ostemplował poprzeczkę.
Fryc jak Romario
- Fryc jest świetny, ma cechy napastnika dużej klasy – podsumował Piotr Mazurkiewicz, szkoleniowiec Czarnych. Na początku drugiej odsłony as Wiernej wykorzystał złe ustawienie defensorów z Połańca, pojawił się tam gdzie powinien być, przejął piłkę, wyszedł sam na sam i przymierzył kapitalnie w długi róg. Bez jaj, zrobił to w stylu słynnego Brazylijczyka Romario, zachowując do samego końca zimną krew. Trzeba jednak oddać zasługi Bartłomieja Krausa, bardzo uzdolnionego chłopaka. Szkoda, że wcześniej popularny Krausik doznał dwóch poważnych kontuzji, stracił sporo czasu, bo to gość z papierami na poważny futbol. Technicznie ułożony, z wizją gry, ze świecą takich szukać w świętokrzyskim. Ktoś go musi oszlifować i może pójdzie w świat.
Klasa lidera
- Nie grali nic wielkiego, byli do pokonania – mówili zgodnie po końcowym gwizdku piłkarze Wiernej o Czarnych. Siła lidera polegała na tym, że wykorzystywał słabe punkty gospodarzy, miał świetnie ogarnięte stałe fragmenty, no i indywidualności. Weźmy choćby Bartłomieja Miazgę. 24-latek bawił się piłką, dryblował, podawał w stylu nie widzianym na boiskach tego szczebla, a już prowadzenie futbolówki znamionowało wysoką klasę. Zespół z Połańca przetrwał trudny okres na początku drugiej części i uciszył team Pawła Bienia trafieniem Macieja Witka (rozegranie rogu). Trzeci gol, autorstwa Patryka Tetlaka przesądził sprawę.
Dobry kierunek
Kiedyś narzekano na młodzież Wiernej, ale okazało się, że jak wychowankom dano trochę możliwości grania w czwartej lidze to rokują nadzieje na przyszłość. – Z niczego się to nie wzięło – przekonuje Paweł Bień. U boku Mateusza Fryca, Piotra Pawłowskiego, Karola Stalmasińskiego, Michała Kołodziejczyka dzieciaki Bienia krzepną i pięknie się rozwijają. Jak będą pracować jeszcze więcej to może ktoś z nich trafi do klubu wyższej klasy. Wierna stawia na młodzież i to słuszna wizja wybrana przez prezesa klubu, Sławomira Trybka.

4 liga
30.05.2018, środa
Wierna Małogoszcz – Czarni Połaniec 1:3 (0:1)
Mateusz Fryc 49 – Sebastian Ryguła 30, Maciej Witek 55, Patryk Tetlak 85.
Wierna: Kosik – M. Malinowski, Stalmasiński (80 Krzyżyk), Michał Kołodziejczyk, Kupczyk – Kraus, Pawłowski, Strzelecki, K. Gągorowski (46 K. Wijas) – D. Bednarski (46 Bugno), Fryc.
Czarni: Reczek – Krępa, Witek (79 Trytek), Załucki, Muniak (90+2 A. Gębalski) – Bawor, Duda, Miazga, K. Misztal (90 Miśko), Ryguła (79 Tetlak) – Kamiński.
Żółte kartki: Fryc, Strzelecki (Wierna), Bawor, Miazga (Czarni).
Sędziowali: Mateusz Kowalski + Mariusz Jakubowski, Aleksander Kastecki – bez zastrzeżeń, dbali też o fajną atmosferę na boisku, pozwalali sobie na żarty nawet z kibicami. Zasłużyli na solidną pochwałę.
Widzów: około 40.
Mecz w liczbach
|
Wierna |
|
Czarni |
|
1 |
gole |
3 |
|
0 |
karne |
0 |
|
3 |
strzały celne |
10 |
|
4 |
strzały niecelne |
3 |
|
0 |
strzały zablokowane |
3 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
4 |
rogi |
6 |
|
13 |
faule |
13 |
|
1 |
zagrania ręką |
2 |
|
2 |
spalone |
1 |




