Hańba na oczach Diego
Diego Maradona z wielkimi nadziejami stawił się na pięknym stadionie w Nizny Nowgorod. Liczył, że jego rodacy przełamią się w spotkaniu z Chorwacją, a Leo Messi zagra super mecz. Zapewne nie oczekiwał kompromitacji, bo wynik 0:3, a co gorsze postawa Albicelestes na boisku zdruzgotała argentyńskich kibiców. Czy człapiącemu po zielonej murawie Messiemu nie było przykro gdy widział malutkich rodaków roniących łzy na trybunach?
Napisać, że dla Argentyńczyków piłka nożna to religia to jak nic nie napisać. Tłumy fanów jeżdżą za słabnącą z roku na rok drużyną narodową i liczą na wielki turniej w jej wykonaniu. Drugie miejsca w finałach MŚ 2014, Copa America 2015, Copa America 2016 nikogo nie cieszą, a spotkania o złoto były przegrywane przez pudła Higuaina i błędy selekcjonerów. W niesławie kadrę opuścił Gerardo Martino, na którego spadły gromy za zbyt zachowawczą grę, kompletnie nie sprawdził się Edgardo Bauza, wielu nie chciało nawet brać posady uważanej za jedną z najbardziej paskudnych na całym świecie. Marzył o niej za to Jorge Sampaoli, który by spełnić marzenia rzucił lepiej płatną fuchę w Sevilli. Argentyna to wyzwanie, ale były selekcjoner Chile, z którym wygrał Copa America 2015 nie spotkał tu zawodników pokroju Arturo Vidala, czy Gary Medela, takich hartów do biegania w swojej życiowej formie. Sampaoli nie ukrywał zadowolenia z materiału jaki posiada, ale jego częste rotacje zaszkodziły drużynie. To, że Dybala niby nie może grać razem Messim dziennikarze z Buenos Aires kwitują uśmieszkami, a irytuje ich, że obecny (jeszcze) selekcjoner stał się zakładnikiem najlepszego piłkarza. Leo nie pasuje w składzie typowy rozgrywający, bo on by chciał rozdzielać podania, kiwać, strzelać gole. Przez takie coś inni wybitni zawodnicy jakoś przestali pokazywać swoje walory. Angel Di Maria z Islandią nie był w ogóle widziany na boisku, Gonzalo Higuain po wejściach w drugich połowach nic nie wniósł, podobnie jak Paulo Dybala po którego sięgnął w Nizny Nowgorod Sampaoli. – Dureń – mówili o nim argentyńscy żurnaliści po klęsce z Chorwacją, mając na myśli kompletny chaos jaki w kadrze zapanował za jego rządów. A może tak naprawdę rządzi Messi, który za uszy ciągnie choćby przereklamowanego Lucasa Biglię (bo jego kumpel), sadza na ławce Dybalę. To niewiarygodne, że mecze zaczyna Meza, a Dybala musi się męczyć jako widz. Dlaczego Sampaoli nie wziął na mundial skrzydłowego Correi z Atletico Madryt, który miałby zastąpić kontuzjowanego Lanziniego. Postawił za to na środkowego pomocnika River Plate, Enzo Pereza, wcześniej przez niego skreślonego. Perez wyszedł w pierwszej 11 na Chorwację i nie wykorzystał setki, potem caballero podał piłkę Rebiciowi i zrobiło się 0:1. Kolejne gole z bólem serca oglądał wielki Maradona, a gość z takim charakterem przydałby się na boisku Argentynie. Kibice mają dość patrzenia na wystraszonego Messiego ze spuszczoną głową, który zawodzi w mundialu, gdzie nie gra się tak łatwo jak w Primera Division. Do takiego burdelu w kadrze doprowadził też Messi, który przebąkuje o rezygnacji z gry. Czy kapitan powinien opuszczać tonący okręt jako pierwszy? Zaraz, zaraz, ale ten okręt nie musi jeszcze utonąć. Z Nizny Nowgorod Jaromir Kruk / Fot. Wajda Foto
LOKUM NIERUCHOMOŚCI ZAPRASZA!!!
Nasza firma swoją wiedzą i doświadczeniem pomoże Państwu znaleźć wymarzone LOKUM dla swojej firmy lub dla własnych potrzeb mieszkaniowych. Zajmujemy się kojarzeniem stron przy transakcjach sprzedaży/zakupu, najmu/wynajmu lub zamiany nieruchomości. Doradzamy na każdym etapie procesu zakupu poprzez wyszukanie odpowiedniej nieruchomości, weryfikację prawną, prezentację, negocjacje i przygotowanie umów. Pomagamy również w uzyskaniu kredytu na nabycie nieruchomości uzyskując najkorzystniejszą ofertę spośród wszystkich banków będąc w tym procesie obiektywni. Zapraszamy do współpracy. Lokum Nieruchomości, Rolna 6, 25-419 Kielce.







