Żelazny pożegnał Urugwaj
W latach ZSRR Nizny Nowgorod przeżywał swój okres świetności. Funkcjonowały tu wielkie zakłady samochodowe, zakłady lotnicze (MIG), stocznia budowała okręty podwodne. Gdy sowieckie imperium upadło część pieniędzy z Niznego wyparowała do Moskwy, a ośrodek systematycznie tracił swój prestiż. Na polu futbolowym też nie było się czym chwalić, a jeden sezon w rosyjskiej elicie nieistniejącej już Wołgi to nie powód do chwały. Mundial ma zapoczątkować proces zmian.
Spotkanie Urugwaju z Francją było ostatnim z zaplanowanych na Nizhny Novgorod Stadium. Szwecja – Korea Południowa (1:0), Argentyna – Chorwacja (0:3), Anglia – Panama (6:1), Szwajcaria – Kostaryka (2:2), Chorwacja – Dania (1:1, karne 3:2) – przed ćwierćfinałem miejscowi mogli zobaczyć w akcji wielu wspaniałych piłkarzy, a największy zawód sprawił im tak promowany na mundialu Leo Messi. Argentynę w 1/8 finału wyeliminowali Francuzi, którzy obawiali się Urugwaju. Kontuzja Edinsona Cavaniego zachwiała proporcjami i mimo długiej walki gwiazdor celestes nie mógł wystąpić w Niznym Nowgorodzie. Bez niego ekipa Oscara Tabareza straciła wiele ze swojej siły uderzeniowej, a osamotniony Luis Suarez nie był w stanie coś wskórać w walce z obrońcami Francji. Urusi się starali, poza jedną okazją (Caceres – kapitalna obrona Llorisa, nieudana dobitka Godina) nic nie stworzyli, a po przyjęciu pierwszego ciosu w ofensywie byli bezradni. 10 z 11 piłkarzy, których Didier Deschamps desygnował w pierwszej 11 tricolores w sezonie 2017/18 występowało w klubach Ligi Mistrzów, dla porównania czwórka Urugwajczyków. Wicemistrzowie Europy górowali jakością piłkarską, przewyższali rywala także warunkami fizycznymi, a na dodatek w sukurs przyszedł im Fernando Muslera, który popełnił fatalną gafę i w zasadzie wrzucił sobie futbolówkę do bramki. W tym momencie stało się jasne, że Francja przejdzie do półfinału. Nie mógł tego przeboleć Jose Gimenez, który ostatnie minuty rozgrywał ze łzami w oczach, płakał jeszcze w strefie wywiadów. Luis Suarez przyszedł do dziennikarzy przygnębiony, zdruzgotany odpadnięciem. – Straszne, że nie mógł zagrać Edinson Cavani, brakowało nam napastnika o jego charakterystyce – mówił as Barcelony. Wszyscy piłkarze Urugwaju podziękowali swoim wspaniałym kibicom, którzy zerwali się z huraganowym dopingiem w doliczonym czasie, by pokazać, że z reprezentacją warto być w każdej sytuacji.
13 – razy Urugwaj wystąpił w finałach MŚ, czterokrotnie reprezentację tego kraju na mundialach prowadził Oscar Tabarez













